Resovia ma za sobą bardzo ważny pierwszy mecz barażowy. Podopieczni Kamila Kuzery pokonali na wyjeździe KSZO Ostrowiec Świętokrzyski 1-0 i przed rewanżem są w lepszej sytuacji. O końcowym wyniku zdecydowała bramka Mateusza Czyżyckiego, który tuż przed przerwą popisał się skutecznym uderzeniem zza pola karnego.
Spotkanie w Ostrowcu Świętokrzyskim miało wysoką temperaturę nie tylko ze względu na stawkę. Na trybunach pojawiło się 6592 kibiców, a mecz toczył się w atmosferze piłkarskiego święta. Swoją drużynę wspierała również liczna grupa fanów Resovii.
Mateusz Czyżycki dał Resovii prowadzenie
Początek meczu był dość ostrożny, choć obie drużyny próbowały szybko zaznaczyć swoją obecność pod bramką rywala. Już w 2. minucie goście oddali strzał z dystansu, ale Bartosz Klebaniuk pewnie interweniował. KSZO odpowiedziało próbą Dawida Kroczka z ostrego kąta, jednak piłka minęła bramkę Mikołaja Kwiatka.
W kolejnych minutach Resovia coraz częściej szukała swoich okazji. Blisko powodzenia byli Dawid Bałdyga i Bartosz Grasza, ale pierwszy strzał został zablokowany, a po dobitce skutecznie interweniował Klebaniuk. Bramkarz KSZO poradził sobie również z uderzeniem Patryka Romanowskiego.
Kluczowa akcja pierwszej połowy przyszła w 44. minucie. Mateusz Czyżycki zdecydował się na strzał zza pola karnego, a futbolówka odbiła się od słupka i wpadła do siatki. Resovia objęła prowadzenie 1-0 i z takim wynikiem zeszła do szatni.
Czerwona kartka i napór KSZO po przerwie
Po zmianie stron goście mogli podwyższyć wynik. W 54. minucie Czyżycki uderzał głową, ale Klebaniuk zatrzymał piłkę i utrzymał KSZO w grze. Z czasem gospodarze zaczęli jednak coraz mocniej naciskać, a sytuacja Resovii skomplikowała się w 65. minucie.
Patryk Romanowski sfaulował rywala wychodzącego sam na sam z bramkarzem i obejrzał czerwoną kartkę. Od tego momentu Resovia musiała bronić prowadzenia w osłabieniu.
KSZO próbowało wykorzystać przewagę liczebną. Blisko wyrównania było po strzale Dawida Lisowskiego, ale bardzo dobrą interwencją popisał się Mikołaj Kwiatek. Bramkarz Resovii był jednym z najważniejszych zawodników gości w drugiej połowie, bo kilkukrotnie uspokajał sytuację we własnym polu karnym.
Słupek uratował Resovię w doliczonym czasie
Końcówka była niezwykle nerwowa. KSZO posyłało kolejne piłki w pole karne, a Resovia broniła się praktycznie całym zespołem. W 89. minucie Kwiatek zatrzymał strzał Mateusza Nowaka, a dobitka gospodarzy minęła bramkę.
Sędzia doliczył aż osiem minut, co tylko podniosło temperaturę spotkania. W dodatkowym czasie gry gospodarze mieli jeszcze jedną znakomitą okazję. Po uderzeniu jednego z zawodników KSZO piłka trafiła w słupek i Resovia mogła odetchnąć z ulgą.
Ostatecznie rzeszowianie dowieźli prowadzenie do końca i wygrali w Ostrowcu Świętokrzyskim 1-0.
Rewanż Resovia - KSZO już we wtorek w Rzeszowie
Zwycięstwo na wyjeździe daje Resovii cenną przewagę przed drugim spotkaniem, ale sprawa utrzymania w Betclic 2. Lidze pozostaje otwarta. KSZO pokazało zwłaszcza w końcówce, że potrafi stworzyć zagrożenie i w rewanżu z pewnością będzie walczyć do końca.
Drugi mecz barażowy odbędzie się we wtorek w Rzeszowie. To tam rozstrzygnie się, która drużyna będzie w kolejnym sezonie występować w Betclic 2. Lidze.
KSZO Ostrowiec Świętokrzyski: Bartosz Klebaniuk - Daniel Morys (68. Dawid Lisowski), Eryk Marcinkowski, Bartosz Waleńcik (79. Mateusz Majewski), Jarosław Lis, Maksym Horżuj - Dawid Kroczek (68. Dawid Zięba), Piotr Łazarz, Mateusz Nowak, Jewhenij Bełycz (79. Jakub Górski) - Damian Lepiarz.
Resovia: Mikołaj Kwiatek - Bartosz Zimnicki, Mateusz Geniec, Jakub Banach, Patryk Romanowski, Bartosz Grasza (61. Bartosz Ciszewski, 77. Jakub Jordán Jokel) - Mateusz Czyżycki (70. Myles Asei Dantoni), Jakub Letniowski (70. Kornel Rębisz), Adrian Małachowski, Gracjan Jaroch - Dawid Bałdyga.
Sędziował: Sebastian Krasny (Kraków).
Żółte kartki: Marcinkowski, Kroczek - Jaroch, Czyżycki, Romanowski.
Czerwona kartka: Patryk Romanowski (65, druga żółta).





























