2026-01-02 19:55:00

PlusLiga: Energa Trefl Gdańsk lepszy od Asseco Resovii Rzeszów

Fot. Monika Pliś.
Fot. Monika Pliś.
Na otwarcie tegorocznych zmagań Energa Trefl Gdańsk ograł Asseco Resovię Rzeszów. W spotkaniu 15. kolejki PlusLigi ekipa Mariusza Sordyla pokonała rzeszowian 3-1. 
 
Ekipa ze stolicy Podkarpacia liczyła, że zdoła przełamać niepokonane na własnym bisku "Gdańskie Lwy" i podtrzyma dobrą formę po pucharowym zwycięstwie nad Aluronem CMC Wartą Zawiercie. Ponadto swój 500. mecz w PlusLidze rozegrał Paweł Zatorski, ale z wygranej cieszyli się gospodarze. 

Goście dogonili i przegonili rywali  

Początek rywalizacji należał do miejscowych. Gdańszczanie zagrywali na rzeszowskich przyjmujących, który miał problemy z dokładnym odbiorem, co przełożyło się na prowadzenie 8-5.
 
Po przerwie na życzenie Massimo Bottiego, który tego dnia został wybrany trenerem reprezentacji Niemiec- Pasiaki wzięły się ostro do roboty. Karol Butryn zablokował atak z szóstej strefy i było po 12. 
 
Oba zespoły grały punkt za punkt. Z czasem ponownie odskoczył Trefl, w jego szeregach świetnie spisywał się Aliaksei Nasevich. Mimo niekorzystnego obrotu spraw, "Pasiaki" ponownie doprowadziły do remisu, gdy na lewym skrzydle swoje robił Artur Szalpuk. Bohaterem zaciętej końcówki został właśnie reprezentant Polski- jego blok ustalił wynik inauguracyjnej odsłony na 25-23. 

Gospodarze doprowadzili do remisu  

Po zmianie stron w dalszym ciągu trwała wyrównana walka. Wiatr w żagle złapał Tobias Brand, zaś lekka zadyszka przytrafiła się Butrynowi i Trefl prowadził 14-11. 
 
Wzorem poprzedniej partii, przyjezdni złapali kontakt, a kiedy pomylił się Nasevich, przewaga Gdańszczan stopniała do zera, 18-18. Tym razem gospodarze nie dali się wyprzedzić. Wprawdzie Marcin Janusz zatrzymał Branda, ale niecelne uderzenie Butryna zakończyło drugiego seta, 26-24. 

"Gdańskie Lwy" na 2-1 

Trzecią partię kontrolowali Gdańszczanie. Na parkiecie Ergo Areny dwoił się i troił Brand, któremu dzielnie sekundował Piotr Orczyk i miejscowi mieli 5 punktów w zapasie 18-13. Cień nadziei dał gościom Marcin Janusz, przy jego zagrywkach Resoviacy zbliżyli się na jedno oczko. 
 
Wystarczyło jednak, by przyjezdni wpadli utknęli w kolejnym ustawieniu i miejscowi mieli sześć piłek setowych. Kropkę nad i postawił Piotr Nowakowski, dzięki czemu jego koledzy byli o krok od pełnej puli.  

Miejscowi nie zmarnowali okazji  

Moustapha M'Baye dał sygnał do ataku na otwarcie czwartej odsłony. Środkowy zamienił na punkt "wrzutkę" od swojego rozgrywającego, do tego zablokował swojego vis-a-vis i Trefl wygrywał 7-4. Rzeszowianie rzucili się w pogoń i dopadli przeciwnika, gdy efektowną "czapą" popisał się Szalpuk.
 
Żaden z zespołów nie zamierzał odpuszczać i doszło do gry na przewagi. W niej więcej zimnej krwi zachowali gracze Trefla, którzy po obronie dwóch setboli, skończyli zmagania przy pierwszej okazji. Pojedynek z blokiem przegrał Karol Butryn i "Gdańskie Lwy" odniosły szóste zwycięstwo w szóstym meczu przed własną publicznością. Statuetkę MVP otrzymał Joe Worsley.  

Energa Trefl Gdańsk - Asseco Resovia Rzeszów 3-1 (23-25, 26-24, 25-19)

Energa Trefl Gdańsk: Joe Worsley (3), Tobias Brand (20), Piotr Nowakowski (9), Aliaksei Nasevich (23), Piotr Orczyk (13), Moustapha M'Baye (12), Voitto Köykkä (Libero) oraz Damian Schulz, Rafał Sobański, Damian Kogut. 
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (3), Klemen Cebulj (18), Danny Demyanenko (10), Karol Butryn (21), Artur Szalpuk (16), Mateusz Poręba (3), Erik Shoji (libero) oraz Wiktor Nowak, Paweł Zatorski, Yacine Louati, Cezary Sapiński (1). 
 
Sędziowie: Magdalena Niewiarowska-Bartłomiej Adamczyk.
Widzów: 5800.

Czytaj także

Komentarze (1)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.