2020-12-20 13:46:32

Ola Sępek, rzecznik prasowa PGE FKS Stali Mielec: Miłością do piłki nożnej zaraził mnie tata

Zapraszamy na drugą część rozmowy z Olą Sępek. Rzecznik prasowa PGE FKS Stali Mielec zdradziła, który piłkarz jej się najbardziej podoba. Powiedziała skąd u niej pasja do sportu oraz o tym, że nie pije alkoholu i nie przeklina. Rozmawiał Mateusz Prokopiak.
 
Pierwsza część dość obszernego wywiadu znajduje się tutaj: Ola Sępek: Praca w sporcie od zawsze była moim marzeniem.
 
Zapraszamy do lektury drugiej części naszej rozmowy z Olą Sępek, która w PGE FKS Stali Mielec pełni funkcję rzecznika prasowego.
 
- Czy prawdą jest, że nie tak łatwo się z Tobą pracuje, ponieważ lubisz postawić na swoim, a jeśli nawet idzesz na kompromis to musi być on bardziej po... Twojej stronie? 
 
- (śmiech) Ja po prostu lubię mieć wszystko profesjonalnie zorganizowane i dograne od A do Z. Jeśli mam jakąś wizję danego projektu to chcę ,by tak to wyglądało. Na kompromis mogę iść, lecz jeśli widzę, że coś nie wygląda tak jak powinno to upieram się przy swoim zdaniu. 
 
- Jaki byl Twój najlepszy i najgorszy dzień w pracy? 
 
- Nie przypominam sobie takiego dnia który mogłabym uznać za najgorszy. Nawet gdy coś nie idzie po mojej myśli staram się szukać pozytywów w danej sytuacji.
 
Natomist najlepszy dzień w pracy to ten w którym po wygranej w Sosnowcu Stal Mielec zapewniła sobie awans do Ekstraklasy oraz dzień ostatniego meczu w Fortuna 1 Lidze w Mielcu i oficjalne świętowanie po awansie do najwyżej klasy rozgrywkowej.
- Pozwolisz Olu, że oddam też glos kibicom, którzy wysłali wiele pytań do Ciebie i chcieli m.in. widzieć gdzie się rodzą takie ładne kobiety? 
 
- (śmiech) Mieszkam koło Tarnowa, ale uważam że jest wiele pięknych dziewczyn nie tylko tutaj, ale również w Tarnowie, Mielcu i całej Polsce. 

- Czy masz rodzeństwo? 
 
- Mam. Dwie starsze siostry i obie zajęte (śmiech)
 
- Mówiłaś, że od dziecka interesujesz się sportem. A kto Cię zaraził tą miłością do piłki nożnej?
 
- Od małego dziecka zawsze robiłam to co tata, więc gdy on oglądał mecz to ja zawsze oglądałam razem z nim i fascynowałam się tym oraz tą atmosferą na trybunach. W 2002, gdy byłam jeszcze małą dziewczynką, tata powiedział, że zabiera mnie na mecz naszej lokalnej drużyny LKS Koszyce Wielkie. Byłam podekscytowana, że wreszcie pojadę na mecz i zasiądę na tych wielkich stadionowych trybunach, które widziałam w telewizji. Gdy dotarliśmy na miejsce zasiadłam nie na wielkich trybunach, lecz na samochodowych oponach, ale tata stwierdził żebym się cieszyła, że chociaż te opony są (śmiech).
 
Luksusów nie było, ale mimo, że nasza drużyna przegrała to bylo fajnie. W ten sposób stałam się też wierną fanką lokalnego klubu i bardzo często jeździłam z rodzicami na mecze. Później zostałam kierownikiem drużyny i do tej pory staram się pomagać oraz angażować w życie klubu. 
 
 
- Oprócz piłki nożnej jakie sporty lubisz? Jakimi się interesujesz?
 
- Bardzo lubię piłkę ręczną i często jeździłam na mecze szczypiorniaka. Oprócz tego żużel, ale lubię również oglądać siatkówkę.

- A jak lubisz spędzić czas wolny?
 
- Mam bardzo mało czasu wolnego (śmiech).
 
- Wyobraźmy sobie jednak, że jest globalna awaria internetu i sieci komórkowych. Co byś wtedy zrobiła?
 
- Wtedy spotkalabym się z przyjaciółmi ponieważ staram sie znajdować dla nich czas miedzy meczami. Albo pojechałabym w góry, lubię po nich pochodzić. Chociaż może raczej po pagórkach niż górach (śmiech).
 
- Jeżeli spotkania ze znajomymi to pewnie pojawia się alkohol? Jakie trunki najbardziej lubisz?
 
- Czytając to pytanie moi znajomi i rodzina już znają na nie odpowiedź, ponieważ do picia alkoholu jestem ostatnia. Na imprezach zawsze jestem kierowcą, a to dlatego, że po prostu nie przepadam za alkoholem. Nigdy nie byłam pijana i nie zamierzam być.
 
- Po awansie do PKO BP Ekstraklasy nie wypiłaś nawet lampki szampana?
 
- Wtedy wypiłam jedno piwo... smakowe (śmiech). Po ostatnim meczu w Mielcu nie wypiłam nic, ponieważ jechałam autem do domu. 
 
- Co Ola Sępek uwielbia jeść, a czego nigdy by nie zjadła? 
 
- Sushi! Kocham sushi! Kiedyś bym powiedziała, że uwielbiam pizzę i "maka"... tzn. McDonald's (śmiech). Jednak po przebytym koronawirusie moje smaki trochę się zmieniły i teraz sushi jest u mnie numerem jeden. Nigdy w życiu nie zjadłabym wątróbki, flaków i innych tego typu rzeczy.
 
- Przed meczami Stali Mielec z głośników słychać mocniejsze brzmienie. A jaki jest Twój gust muzyczny? Czego słuchasz?
 
- To tylko przed meczami, po już disco polo (śmiech). Nie mam ulubionej muzyki, słucham wszystkiego, co mi wpadnie w ucho. Czasem, gdy chłopaki puszczą w szatni muzykę to też pytam się ich jaki jest tytuł piosenki, bo gdy oni włączą muzykę to słychać w całym klubie.
 
- A jeżeli chodzi o kinematografię to bardziej wolisz horrory, filmy sensacje czy może komedie romantyczne?
 
- Nienawidzę horrorów, bo później wydaje mi się, że to co wydarzyło się w filmie spotka mnie naprawdę (śmiech). Nie oglądam tego rodzaju filmów. Lubię lekkie do oglądania produkcje np. komedie. 
 
- Wiem, że jesteś również w Ochotniczej Straży Pożarnej. Jak rozpoczęła się ta przygoda i czy jeździsz również do pożarów i innych zdarzeń?
 
- Od czasów gimnazjum należę do Ochotniczej Straży Pożarnej w Koszycach Wielkich. Żeby jeździć na akcje trzeba odbyć kurs i zdać egzaminy, niestety nie znajduję na to czasu, ale w przyszłości chcę zdobyć odpowiednie uprawnienia. 
 
- Kibice Stali Mielec są również ciekawi, który z piłkarzy Ci się podoba. 
 
(śmiech) Każdego z nich traktuję w kategorii kumpla, każdy jest bardzo fajny i mam z nimi wszystkim super kontakt, ale czy z którymś z nich chciałabym być... odpowiedź brzmi: nie (śmiech).

- A czy któryś z zawodników próbował Cię poderwać?
 
- Żaden albo ja tak tego nie odczułam. Czasem sobie pożartujemy, ale nie było takiej sytuacji, aby któryś z nich mnie podrywał.
 
- Olu, a co się takiego wydarzyło przed wyjazdem na mecz w Lubinie, że Pan prezes z resztą osób musieli na Ciebie czekać w Lisiej Górze?
 
- Nie dość, że Pan Prezes to jeszcze Pan Boguslaw Wyparło (śmiech).
 
Obudziłam się o odpowiedniej godzinie, lecz nie przewidzałam, że w nocy może być mróz i będę mieć oszronione szyby w aucie. Szukałam skrobaczki i przyznaję, że zajęło mi to trochę czasu, później się okazało, że była za siedzeniem (śmiech). Dodatkowo było ślisko na drodze, więc musialam jechać ostrożnie. No i remont w Lisiej Górze... to wszystko razem spowodowało, że się spóźniłam (śmiech).
 
- Twoi znajomi powiedzieli mi, że nigdy nie słyszeli byś przeklinała. To prawda?
 
- Tak, to prawda. Staram się nie przeklinać, a gdy mi się to zdarzy to wszyscy są w szoku, że Ola przeklnęła (śmiech).
 
- Kibiców interesuje jeszcze jedna kwestia. Czy masz chłopaka/narzeczonego? 
 
- Wiedziałam, że padnie to pytanie (śmiech). Tak jestem zajęta. 
 
- Na koniec naszej rozmowy chcesz przekazać jeszcze coś kibicom Stali Mielec?
 
- Życzę wszystkim, aby każdy doceniał to co ma i doceniał pracę innych. To, że jesteśmy w PKO BP Ekstraklasie to wynik bardzo ciężkiej pracy wielu osób. Życzę, abyśmy się szanowali, ponieważ pomimo różnicy zdań każdemu należy się szacunek. Niech każdy z nas będzie otoczony dużą ilością miłości oraz zdrowia w tych ciężkich czasach, a Stal niech zawsze zdobywa 3 punkty. Wesołych Świąt!

Czytaj także

Komentarze

Komentarze: 5

Rozwiąż działanie =

anonim 2020-12-20 13:53:32 14 2

Ładna ta Ola a ja całe życie sam...

anonim 2020-12-20 13:53:32 14 2

Ładna ta Ola a ja całe życie sam...

xd 2020-12-21 11:48:30 2 0

Pewnie anonimie za mało zarabiasz dla niej, kierownikiem nie jesteś, no i nie masz znajomości w spółkach ;)

Reksio 2020-12-21 16:26:19 1 1

Szarpał bym.. szczek szczek xD

Znawca 2020-12-22 10:34:17 5 0

kogo obchodzi ten gnom i to jakie filmy ona lubi...

wrrr 2020-12-22 12:46:53 5 0

Czemu ma niby służyć ten news? Moze napiszecie o każdym rzeczniku na podparpaciu? Podrzedne stanowisko w sporcie i przeciętna dziewucha.

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij