Resovia bez punktów na terenie lidera (fot. cwks-resovia.pl)
Resovia przegrała z Unia Skierniewice 1:2 w meczu 31. kolejki Betclic 2. ligi. Drużyna Kamila Kuzery długo walczyła o remis, jednak straciła decydującą bramkę trzy minuty przed końcem spotkania, choć decydujące trafienie wzbudziło sporo kontrowersji.
Pierwsza połowa była wyrównana, choć to goście częściej dochodzili do groźnych sytuacji. W 29. minucie Kamil Sabiłło wykorzystał dogranie Gąski i z bliska otworzył wynik meczu. Resovia próbowała odpowiedzieć jeszcze przed przerwą, ale strzał Bartosza Graszy z dystansu obronił Rafał Grocholski.
Po zmianie stron rzeszowianie ruszyli do ataku. Najpierw świetnej okazji nie wykorzystał Javier Mateo Ortiz, ale w 61. minucie po jego akcji Bartosz Grasza doprowadził do wyrównania. Chwilę później ponownie bliski gola był Ortiz, jednak znów lepszy okazał się bramkarz gospodarzy.
Gdy wydawało się, że spotkanie zakończy się podziałem punktów, w 87. minucie Jan Mierzwa dośrodkował na głowę Kamila Sabiłło, a napastnik lidera zdobył swoją drugą bramkę w meczu i zapewnił Unii zwycięstwo. Rzeszowianie mieli sporo pretensji do arbitra, ponieważ gospodarze rozpoczęli grę, gdy piłka była w ruchu.
Po tej porażce sytuacja Resovii w tabeli staje się coraz trudniejsza. „Pasiaki” zajmują obecnie 13. miejsce, oznaczające grę w barażach o utrzymanie.
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.





























































































_1776713266.png)





