Sześć punktów do odrobienia
Pierwsze półfinałowe spotkanie rozegrane 6 września w Lublinie zakończyło się zwycięstwem Torunian 48-42. Goście znakomicie rozpoczęli zawody, a po pierwszych trzech wyścigach prowadzili 14-4. Motor zdołał jednak wrócić do rywalizacji i po 12. biegu sam był na prowadzeniu 37-35. Końcówka należała już zdecydowanie do przyjezdnych, którzy wygrali trzy ostatnie gonitwy i wywieźli ze wschodu sześciopunktową zaliczkę.
Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Bartosz Zmarzlik, który zdobył 14 punktów. Po stronie Torunia znakomicie spisali się Mikkel Michelsen – 12 punktów, Emil Sajfutdinow – 11+1 oraz Norick Blödorn – 9+2. Niemiec był szczególnie ważną postacią w końcówce zawodów, wygrywając biegi numer 13 i 14. Była to jednocześnie pierwsza ligowa wygrana toruńskiej drużyny w Lublinie od 1995 roku.
Motor musi wygrać co najmniej siedmioma punktami
Sytuacja przed rewanżem jest jasna. Aby znaleźć się w finale PGE Ekstraligi, ORLEN OIL Motor musi zwyciężyć na Motoarenie różnicą co najmniej siedmiu punktów. Wygrana „Koziołków” 48-42 doprowadziłaby do remisu w całym dwumeczu, a taki rezultat premiowałby ekipę z Torunia.
PRES zakończył rundę zasadniczą na drugim miejscu w tabeli z dorobkiem 24 punktów, natomiast Motor był trzeci i zgromadził 22 punkty.
Zadanie Lublinian będzie tym trudniejsze, że w tym sezonie Motoarena okazała się dla nich wyjątkowo niegościnna. W rundzie zasadniczej torunianie rozbili u siebie Motor aż 61-29.
Zmarzlik: „Będziemy robić co w naszej mocy”
Mimo trudnej sytuacji lider Motoru Bartosz Zmarzlik po pierwszym spotkaniu nie zamierzał składać broni. Sześciokrotny indywidualny mistrz świata jasno zapowiedział walkę w rewanżu.
– Dopóki walczysz jesteś zwycięzcą. Jedziemy na rewanż do Torunia i będziemy robić co w naszej mocy – powiedział Bartosz Zmarzlik po meczu w Lublinie.
Motor będzie potrzebował jednak znacznie bardziej wyrównanej jazdy całego zespołu. W pierwszym półfinale oprócz Bartosza Zmarzlika solidnie punktowali przede wszystkim Mateusz Cierniak, który uzbierał dziewięć punktów, oraz Kacper Woryna z ośmioma „oczkami”. Znacznie słabiej wypadli Martin Vaculik i Fredrik Lindgren, którzy wspólnie zdobyli zaledwie sześć punktów i bonus.
Toruń bez zmian, Motor z najmocniejszym zestawieniem
W awizowanym składzie gospodarzy znalazły się wszystkie najważniejsze postacie zespołu. Parę otwierającą stworzą Patryk Dudek i Robert Lambert, natomiast pod numerami 12 i 13 znaleźli się Mikkel Michelsen oraz Emil Sajfutdinow. Formację juniorską tworzą Mikołaj Duchiński i Antoni Kawczyński.
Motor również wystawia najmocniejsze dostępne zestawienie. Pod numerem pierwszym pojedzie Kacper Woryna, następnie Mateusz Cierniak, Martin Vaculik i Fredrik Lindgren, a pod numerem piątym lider Lublinian Bartosz Zmarzlik. Juniorami będą Bartosz Bańbor i Bartosz Jaworski.
Awizowane składy
PRES Grupa Deweloperska Toruń:
- Patryk Dudek
- Robert Lambert
- Norick Blödorn
- Mikkel Michelsen
- Emil Sajfutdinow
- Mikołaj Duchiński
- Antoni Kawczyński
ORLEN OIL Motor Lublin:
- Kacper Woryna
- Mateusz Cierniak
- Martin Vaculik
- Fredrik Lindgren
- Bartosz Zmarzlik
- Bartosz Bańbor
- Bartosz Jaworski
Wszystko rozstrzygnie się na Motoarenie
Rewanż zapowiada się niezwykle interesująco. Torunianie mają nie tylko sześciopunktową przewagę, ale także atut własnego toru, na którym w czerwcu kompletnie zdominowali Motor. Lublinianie nie mogą więc pozwolić sobie na słaby początek podobny do tego z pierwszego półfinału.
PRES znajduje się o krok od kolejnego finału PGE Ekstraligi, ale Motor wciąż pozostaje w grze. Do awansu potrzebuje jednak czegoś, czego w ostatnich latach na Motoarenie dokonać mu się nie udawało, a więc bardzo wysokiego wyjazdowego zwycięstwa.
Rewanżowy półfinał PRES Grupa Deweloperska Toruń – ORLEN OIL Motor Lublin odbędzie się w niedzielę, 13 września. Początek zawodów na Motoarenie im. Mariana Rosego zaplanowano na godz. 19:30.