Od kilku osób do około 200 kibiców na meczu
- Na początku, czyli 15 lat temu, na mecze przychodziło parę osób, naprawdę parę. W tym momencie osób z niepełnosprawnościami na stadionie jest około 200, w tym około 30-40 wózków. To jest naprawdę precedens i to jest naprawdę mega sprawa, że tyle osób przychodzi na każde spotkanie Wisły - słyszymy w materiale opublikowanym przez klub.
„Bariery to nie jest tylko winda i schody”
- Bariery to nie jest tylko winda i to nie są schody, tylko to jest coś zupełnie innego. Tak naprawdę bariery czasem siedzą w człowieku, bo klub to nie jest budynek, to nie są biura ani to nie jest stadion. Klub to są ludzie - podkreślono.
Przedstawiciele Wisły i fundacji zaznaczają, że właśnie ludzie związani z klubem mają sprawić, aby udział w meczu był możliwy także dla osób, które potrzebują dodatkowego wsparcia.
15-lecie fundacji podczas meczu z Jagiellonią
To inicjatywa mająca zwrócić uwagę na obecność osób z niepełnosprawnościami na stadionach i ich prawo do przeżywania sportowych emocji na takich samych zasadach jak pozostali kibice.
Historie, które pokazują, po co ta fundacja powstała
Jedna z przedstawicielek fundacji wspominała m.in. ciężko chorego chłopca, którego marzeniem było zobaczyć mecz Wisły i spotkać się z Arkadiuszem Głowackim. Mimo ogromnych trudności organizacyjnych udało się doprowadzić do jego wizyty na stadionie i spotkania z byłym kapitanem Białej Gwiazdy.
Przywołano również historię pana Janusza, który po amputacji nogi praktycznie nie opuszczał domu. Jednym z nielicznych wyjątków były właśnie wizyty na stadionie Wisły.
- My jako fundacja zrzeszamy osoby ze znacznym stopniem niepełnosprawności i to jest nasza idea, żeby takim osobom pomóc - podkreślono w materiale.
Fundacja zachęca również osoby, które chciałyby po raz pierwszy wybrać się na mecz Wisły, ale nie wiedzą, jak zorganizować taką wizytę, do bezpośredniego kontaktu. Jej przedstawiciele pomagają przejść przez cały proces i wyjaśniają, co należy zrobić, aby pojawić się na stadionie.