ORLEN OIL Motor Lublin przegrał przed własną publicznością z PRES Grupą Deweloperską Toruń 42:48 w pierwszym półfinale PGE Ekstraligi. Goście znakomicie rozpoczęli spotkanie, później „Koziołki” zdołały odrobić straty i nawet objąć prowadzenie, ale końcówka ponownie należała do mistrzów Polski. Przed rewanżem na Motoarenie torunianie mają sześć punktów przewagi.
Kapitalny początek torunian
Początek spotkania był dla gospodarzy wręcz fatalny. Już w pierwszym wyścigu Patryk Dudek i Norick Blödorn przywieźli podwójne zwycięstwo nad Kacprem Woryną i Martinem Vaculikiem. Chwilę później ten sam wynik powtórzyli juniorzy gości – Mikołaj Duchiński i Antoni Kawczyński pokonali 5:1 lubelską młodzieżową parę.
Po zaledwie dwóch biegach PRES prowadził więc aż 10:2. W trzeciej gonitwie zwyciężył Emil Sajfutdinow, a za jego plecami trwała walka Bartosza Zmarzlika z Robertem Lambertem. Po czterech wyścigach przewaga przyjezdnych wynosiła już dziesięć punktów – 17:7.
Dla zespołu Macieja Kuciapy był to szczególnie niepokojący scenariusz. W rundzie zasadniczej Motor rozbił przecież Toruń w Lublinie 56:34 i wydawało się, że własny tor ponownie może być jednym z największych atutów „Koziołków”. Tym razem od pierwszego biegu warunki dyktowali jednak goście.
Motor rozpoczął odrabianie strat
Pierwsze indywidualne zwycięstwo gospodarzy przyniósł dopiero piąty bieg. Kacper Woryna znakomicie rozegrał pierwszy łuk, a trzeci do mety dotarł Mateusz Cierniak, dzięki czemu Motor wygrał 4:2.
Chwilę później świetnie zaprezentował się Bartosz Zmarzlik. Lider lubelskiej drużyny wygrał szóstą gonitwę z dużą przewagą nad Robertem Lambertem, a ważny punkt dorzucił młodzieżowiec Bartosz Jaworski. Motor stopniowo zaczął więc zmniejszać straty.
Siódmy wyścig mógł przynieść gospodarzom jeszcze więcej. Fredrik Lindgren przez większość dystansu znajdował się przed Emilem Sajfutdinowem, ale zawodnik Torunia wykorzystał błąd Szweda i odebrał mu zwycięstwo. Po siedmiu biegach PRES nadal prowadził 24:18.
Bartosz Zmarzlik dał sygnał do ataku
Motor coraz mocniej naciskał. W ósmym biegu kolejne zwycięstwo odniósł Bartosz Zmarzlik, który na dystansie wyprzedził najpierw Noricka Blödorna, a następnie Mikkela Michelsena.
Sześciokrotny indywidualny mistrz świata był zdecydowanie najpewniejszym punktem gospodarzy. W dziewiątym wyścigu ponownie wygrał, tym razem odpierając ataki Roberta Lamberta. Po dziewięciu gonitwach było 30:24 dla PRES-u, ale Motor nie pozwalał rywalom ponownie odskoczyć.
W dziesiątym biegu bardzo ważne zwycięstwo odniósł Mateusz Cierniak, który na dystansie poradził sobie z Emilem Sajfutdinowem. Motor wygrał 4:2 i przed ostatnimi pięcioma wyścigami tracił już tylko cztery punkty – 28:32.
„Koziołki” wyszły na prowadzenie
Jeszcze więcej emocji przyniosły kolejne gonitwy. W jedenastym biegu Mateusz Cierniak po raz kolejny był najszybszy, a punkt Martina Vaculika pozwolił gospodarzom wygrać 4:2. Przewaga Torunia stopniała do zaledwie dwóch punktów.
Prawdziwa eksplozja radości na lubelskim stadionie nastąpiła po dwunastym wyścigu. Robert Lambert dotknął taśmy, a po powtórce Kacper Woryna oraz Bartosz Jaworski rozprawili się z toruńską parą. Podwójne zwycięstwo 5:1 oznaczało, że Motor po raz pierwszy tego wieczoru znalazł się na prowadzeniu – 37:35. Wydawało się wówczas, że gospodarze są blisko całkowitego odwrócenia losów spotkania.
PRES odpowiedział w najważniejszym momencie
Toruńska drużyna nie zamierzała jednak odpuszczać. Trzynasty bieg okazał się jednym z kluczowych momentów całego spotkania. Norick Blödorn i Emil Sajfutdinow pokonali 5:1 Bartosza Zmarzlika oraz Fredrika Lindgrena i PRES odzyskał prowadzenie – 40:38.
Co szczególnie istotne, Zmarzlik po czterech kolejnych zwycięstwach tym razem musiał uznać wyższość obu rywali.
W pierwszym biegu nominowanym Norick Blödorn ponownie pojechał znakomicie i wygrał przed Mateuszem Cierniakiem. Robert Lambert w bezpośredniej walce pokonał natomiast Fredrika Lindgrena. Torunianie zwyciężyli 4:2 i przed ostatnim wyścigiem prowadzili już 44:40.
Mikkel Michelsen przypieczętował zwycięstwo
W piętnastej gonitwie gospodarze potrzebowali podwójnego zwycięstwa, aby uratować remis. Tak się jednak nie stało. Najlepiej ze startu wyszli zawodnicy PRES-u, a na prowadzeniu znalazł się Mikkel Michelsen.
Bartosz Zmarzlik zdołał wyprzedzić Emila Sajfutdinowa i ruszył za byłym zawodnikiem Motoru, ale Michelsen nie popełnił błędu i dowiózł do mety trzy punkty. Sajfutdinow był trzeci, natomiast Kacper Woryna zakończył wyścig bez punktu. PRES wygrał ostatnią gonitwę 4:2, a całe spotkanie 48:42.
Tym samym torunianie dokonali czegoś, co w ostatnich latach przychodziło im w Lublinie niezwykle trudno. Przed spotkaniem statystyki wyraźnie przemawiały za Motorem. W rundzie zasadniczej lublinianie pokonali tutaj rywali aż 56:34. Tym razem mistrzowie Polski wytrzymali jednak presję i zwyciężyli na terenie jednego z najgroźniejszych rywali.
Bartosz Zmarzlik najlepszy w Motorze, mocna trójka PRES-u
Najwięcej punktów dla gospodarzy zdobył Bartosz Zmarzlik, który zakończył zawody z dorobkiem 14 punktów. Mateusz Cierniak wywalczył 9, a Kacper Woryna 8. Znacznie słabiej spisali się Fredrik Lindgren oraz Martin Vaculik, których zdobycze nie pozwoliły Motorowi przechylić szali zwycięstwa na swoją stronę.
W ekipie gości znakomicie spisali się Mikkel Michelsen, Emil Sajfutdinow i Norick Blödorn. Szczególnie postawa tego ostatniego miała ogromne znaczenie w końcówce, bo wygrał zarówno trzynasty, jak i czternasty bieg, pomagając swojej drużynie odzyskać, a następnie powiększyć przewagę.
Sześć punktów do odrobienia na Motoarenie
Porażka 42:48 oznacza, że przed rewanżem sytuacja Motoru jest trudna, ale sześciopunktowa strata z pewnością nie przekreśla jego szans na awans do finału. Problem w tym, że drugie spotkanie zostanie rozegrane na toruńskiej Motoarenie, gdzie w rundzie zasadniczej PRES rozbił lublinian aż 61:29.
Rewanż półfinału PGE Ekstraligi pomiędzy PRES Grupą Deweloperską Toruń a ORLEN OIL Motorem Lublin odbędzie się w niedzielę, 13 września o godz. 19:30. Zwycięzca dwumeczu awansuje do finału najlepszej żużlowej ligi świata.
Bieg po biegu
1. Dudek (3), Bloedorn (2), Woryna (1), Vaculik (0) - 1:5 (1:5)
2. Duchiński (3), Kawczyński (2), Bańbor (1), Jaworski (0) - 1:5 (2:10)
3. Sajfutdinow (3), Zmarzlik (2), Lambert (1), Cierniak (0) - 2:4 (4:14)
4. Michelsen (3), Lindgren (2), Bańbor (1), Kawczyński (0) - 3:3 (7:17)
5. Woryna (3), Michelsen (2), Cierniak (1), Bloedorn (0) - 4:2 (11:19)
6. Zmarzlik (3), Lambert (2), Jaworski (1), Dudek (0) - 4:2 (15:21)
7. Sajfutdinow (3), Lindgren (2), Vaculik (1), Duchiński (0) - 3:3 (18:24)
8. Zmarzlik (3), Michelsen (2), Bloedorn (1), Bańbor (0) - 3:3 (21:27)
9. Zmarzlik (3), Lambert (2), Dudek (1), Lindgren (0) - 3:3 (24:30)
10. Cierniak (3), Sajfutdinow (2), Woryna (1), Kawczyński (0) - 4:2 (28:32)
11. Cierniak (3), Michelsen (2), Vaculik (1), Dudek (0) - 4:2 (32:34)
12. Woryna (3), Jaworski (2), Kawczyński (1), Duchiński (0) - 5:1 (37:35)
13. Bloedorn (3), Sajfutdinow (2), Zmarzlik (1), Lindgren (0) - 1:5 (38:40)
14. Bloedorn (3), Cierniak (2), Lambert (1), Lindgren (0) - 2:4 (40:44)
15. Michelsen (3), Zmarzlik (2), Sajfutdinow (1), Woryna (0) - 2:4 (42:48)