Fot. własne.
Stal Rzeszów pokonała Polonię Warszawa 2-1 w 7. kolejce Betclic 1. Ligi. Po końcowym gwizdku sędziego Marek Kozioł nie ukrywał, że kluczem do zwycięstwa "Biało-Niebieskich" okazały się charakter oraz determinacja.
Kapitanie, dwa mecze, dwa zwycięstwa. Dlaczego tak długo kazałeś na siebie czekać?
Kurczę, nie chciałem czekać tak długo. Niestety przydarzyła mi się kontuzja, której nie życzę nikomu. To był bardzo długi i ciężki okres. Równo po pięciu miesiącach wróciłem na boisko w meczu Pucharu Polski, z czego bardzo się cieszę. Teraz cieszę się każdą chwilą spędzoną na boisku, a przede wszystkim patrzę już tylko do przodu.
Dzisiejszy mecz był bardzo emocjonujący. Zaczęliście od szybkiego gola, później dołożyliście drugą bramkę, ale rywale zdobyli kontaktowego gola i zrobiło się nerwowo. Jak oceniasz to spotkanie?
Końcówka na pewno była bardzo nerwowa. Polonia zdobyła bramkę kontaktową i w naszej szesnastce kilka razy zrobiło się naprawdę gorąco. Tak jak mówiłem wcześniej, dzisiaj cała drużyna zagrała z dużą determinacją, charakterem i poświęceniem. Dzięki temu udało nam się dowieźć korzystny rezultat do końca.
Na początku spotkania było jednak widać, że Polonia ma sporo jakości. Rywale pokazali pazur.
Zgadza się. W pierwszej fazie meczu Polonia pokazała dużą jakość i postawiła nam trudne warunki. W trakcie spotkania znaleźliśmy jednak na nią sposób i ostatecznie udało nam się zdobyć trzy punkty.
Dwa zwycięstwa z rzędu z pewnością rozbudzają apetyt na więcej. Będziecie walczyć o trzecie, a później czwarte zwycięstwo?
Będziemy robić wszystko, żeby tak było. Po to gramy w piłkę - chcemy zwyciężać. Oczywiście nie mogę zadeklarować konkretnego wyniku, ale mogę zadeklarować, że będziemy grać tak jak dzisiaj - z pełnym poświęceniem, na sto procent i zawsze o trzy punkty.
Rozmawiała: Patrycja Budzisz.
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.