Fot. Stal Rzeszów/Facebook.
W 7. kolejce Betclic 1. Ligi Stal Rzeszów stanie przed szansą na podtrzymanie serii wygranych jak i opuszczenia ostatniego miejsca w tabeli. W sobotnie popołudnie "Dumę Rzeszowa" czeka jednak spore wyzwanie, wszak na Hetmańską przyjedzie Polonia Warszawa.
Obie drużyny mogły się cieszyć się z awansów do II rundy STS Pucharu Polski. Rzeszowanie odprawili 3-0 Podbeskidzie Bielsko-Biała po hat-tricku Szymona Pukały zaś "Czarne Koszule" pokonały 1-0 Górnika Polkowice a autorem zwycięskiego trafienia był Robert Dadok.
Były rotacje, czas na powrót do sprawdzonych rozwiązań?
Po triumfie nad "Góralami" opiekun Stal Rzeszów przyznał, że potyczka była okazją do przetestowania zawodników na innych pozycjach.
- Zdecydowanie był to poligon doświadczalny. Wojtek Machura przyszedł do nas jako prawy obrońca i tak go testowaliśmy, ale widzę w nim naprawdę duży potencjał, moim zdaniem większy w środku obrony - wyjaśnił Marek Zub.
Rotacje miały jednak także drugi cel - pozwolić odpocząć najbardziej eksploatowanym zawodnikom.
- Chcieliśmy trochę oszczędzić zawodników, którzy w ostatnich meczach grali w podstawowym składzie, między innymi Oliwiera Madeja, Marcina Kaczora czy Seana Gossa, który wymaga trochę specjalnego traktowania. Z jednej strony był to więc eksperyment, z drugiej - chęć zabezpieczenia się przed kolejnymi kontuzjami i dania kluczowym zawodnikom więcej czasu na odpoczynek i regenerację - powiedział trener Stali.
W pojedynku z Polonią zabraknie Marcina Listkowskiego, który w dalszym ciągu pokutuje za czerwoną kartkę otrzymaną w starciu z Ruchem Chorzów. Do środka pola wróci Mateusz Leniart, zagadką pozostaje natomiast pozycja Marvina Rittmüllera - imponujący szybkością gracz może zagrać na obu bokach pomocy.
Warszawianie lubią grać przy Hetmańskiej
Podopieczni Piotra Stokowca bardzo dobrze czują się w stolicy Podkarpacia. Trzy ostatnie wyjazdy zakończyły się kompletem zwycięstw "Czarnych Koszul", które charakteryzuje zaskakujący rozkład zdobytych goli. Otóż najlepszym strzelcem warszawskiego zespołu jest... nominalny obrońca, Ernest Terpiłowski. Znany z występów w Widzewie Łódź defensor ma w swoim dorobku cztery bramki.
Rzeszowska defensywa powinna także uważać na Simona Skrabba. Do dwóch asyst Fin dorzucił tyle samo trafień. 31-latek ma dobre wspomnienia z gry na Stadionie Miejskim "Stal" - w ubiegłym sezonie wpisał się na listę strzelców w 90. minucie.
Rozjemcą zawodów będzie Patryk Świerczek. Pierwszy gwizdek arbitra rozlegnie się o 15:30. Transmisja będzie dostępna na stronie oraz aplikacji TVP Sport a także na kanale TVP3 Rzeszów w ramach Multi1Ligi.
I liga - 7. kolejka:
Lista meczów
I liga - tabela:
Tabela ligowa