Ładowanie wyników…

Resovio czas się obudzić i w końcu sięgnąć po komplet punktów

Resovia zmierzy się na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice (fot. P. Golonka/ Resovia)
Resovia zmierzy się na wyjeździe z Chojniczanką Chojnice (fot. P. Golonka/ Resovia)
Resovia nadal czeka na pierwsze ligowe zwycięstwo, a po środowej porażce z Arką Gdynia w Pucharze Polski powodów do optymizmu nie przybyło. „Pasiaki” mają za sobą bardzo trudny początek sezonu i wciąż brakuje najważniejszego, czyli punktów. W sobotę podopieczni Kamila Kuzery będą mieli kolejną szansę na przełamanie w starciu z Chojniczanką Chojnice. 

Nie jest łatwe życie kibica Resovii

Nie jest łatwe życie kibica Resovii. W lidze jak dotąd bez zwycięstwa, w Pucharze również bez niespodzianki i... co dalej?
 
Wróćmy jeszcze do środowego starcia z Arką Gdynia. To, że goście będą faworytem tego starcia, nie podlegało dyskusji. Nikt od Resovii nie wymagał zresztą, że zdominuje wyżej notowanego rywala czy po gradzie goli awansuje do kolejnej rundy. Sympatycy rzeszowskiej drużyny liczyli jednak, że zespół Kamila Kuzery choć trochę przeciwstawi się spadkowiczowi z Ekstraklasy i pokaże słynny „resoviacki charakter”.
 
Tymczasem był to jeden z takich meczów, o którym zarówno kibic, jak i większość osób będących wtedy na stadionie chciałaby jak najszybciej zapomnieć. Wiadomo, że skład, który desygnował do gry trener Kamil Kuzera, był nieco eksperymentalny. Szansę na debiut otrzymali m.in. Szymon Mida, Jakub Staniszewski, Mateusz Szwoch czy Marcel Żemyłka, a także Miłosz Leśniak i Kajetan Ciechanowicz. I przy tym ostatnim zawodniku na pewno trzeba postawić mały plusik. 15-latek zadebiutował w seniorskiej piłce i jako jeden z nielicznych wyróżniał się chęcią walki, determinacją i dużym zaangażowaniem.
 
Wynik jednak przysłania nieliczne pozytywne akcenty w rzeszowskiej drużynie. Arka Gdynia uwidoczniła wszystkie mankamenty „Pasiaków” i pokazała, że jeszcze sporo rzeczy musi się zmienić, aby, mówiąc prosto, zwyczajnie było lepiej.

Trzeba szukać pozytywów

Z dobrych wieści, coraz bliżej powrotu na boisko jest Jakub Tetyk. O ile Kuba Bochniarz w bramce prezentował się z naprawdę dobrej strony, tak z jego zmiennikiem jest już zdecydowanie gorzej. Filar rzeszowskiej bramki z minionego sezonu obecnie trenuje indywidualnie, ale niebawem powinien wrócić do pełnych obciążeń. W ciągu najbliższych dni do treningów z zespołem powinien wrócić również Kornel Rębisz, którego brakowało w kadrze od początku rozgrywek.
 
I co dalej? Wzmocnienia są, trener, który potrafił poukładać drużynę w minionym sezonie, również jest na swoim miejscu, ale wciąż nie ma punktów i przede wszystkim zwycięstw.
 
Spoglądając na pojedynki z Sandecją Nowy Sącz czy Podhalem Nowy Targ, w grze rzeszowian naprawdę da się zauważyć pozytywne akcenty. Nieliczne, ale jednak sytuacje się pojawiają.
 
Problem w tym, że Resovia najpierw ich nie wykorzystuje, a chwilę później musi odrabiać wynik. Tworzy się więc takie błędne koło, z którego „Pasiakom” jak na razie nie udało się wyrwać. Brakuje przede wszystkim skuteczności i spokoju w kluczowych momentach, a każda niewykorzystana okazja zdaje się później dodatkowo ciążyć na drużynie

Zwycięstwo potrzebne od zaraz

Może właśnie tutaj jest klucz i drużyna potrzebuje po prostu przełamania oraz przysłowiowego „kopa” w postaci zwycięstwa. Nie licząc baraży z KSZO, ostatni raz w lidze Resovia wygrała 24 kwietnia. Jeszcze gorzej wygląda ta statystyka w meczach wyjazdowych. Wręcz może być lekko przerażająca i przygnębiająca, a kibice muszą sięgać pamięcią aż do 28 września 2025 roku. Wtedy właśnie „Pasiaki” pokonały GKS Jastrzębie 2:1.
 
Być może mecze barażowe z końcówki minionego sezonu nieco przysłoniły cały jego obraz i przez to tak fatalnego startu obecnych rozgrywek nie spodziewał się chyba nikt.
 
Wczoraj miało również dojść do rozmów zarządu z trenerem Kamilem Kuzerą. Na razie nie pojawiły się jednak żadne informacje dotyczące ich przebiegu ani ewentualnych decyzji, jakie mogły zapaść. Wszystko wskazuje więc na to, że najbliższe dni będą dla Resovii bardzo istotne nie tylko na boisku.
 
Kalkulacje i statystyki z tamtego sezonu obecnie nie mają jednak większego znaczenia. W Chojnicach dla Resovii musi liczyć się tylko komplet „oczek”. Gospodarze sobotniego pojedynku obecnie znajdują się tuż nad strefą spadkową. W sześciu dotychczasowych pojedynkach zgromadzili siedem punktów, notując dwa zwycięstwa, jeden remis oraz trzy porażki.
 
Spotkanie rozpocznie się punktualnie o godz. 17:00. Transmisja z tego pojedynku dostępna będzie na antenach pzpnplus.pl.
 

II liga - 7. kolejka:

Lista meczów

II liga - tabela:

Tabela ligowa

 

Więcej o lidze: II liga
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.