Hutnik Kraków zakończył udział w STS Pucharze Polski już na etapie rundy wstępnej. Krakowianie przegrali z Podbeskidziem Bielsko-Biała 0-2, choć przy stanie 0-1 mieli rzut karny. Obie bramki dla rywali zdobył debiutujący Krzysztof Twardosz.
Ze względu na wymianę murawy na Stadionie Miejskim w Bielsku-Białej spotkanie rozegrano w Dankowicach. Od pierwszych minut obie drużyny narzuciły wysokie tempo, a lepiej w mecz wszedł zespół z Krakowa.
Hutnik Kraków rozpoczął odważnie
Już w początkowej fazie spotkania sporo problemów defensywie Podbeskidzia sprawiał Oskar Zawada. Wypożyczony do Hutnika zawodnik dwukrotnie przedarł się lewą stroną boiska.
Po jednej z jego akcji Krystian Lelek otrzymał okazję do oddania strzału, ale nie trafił w bramkę. Niedługo później sam Zawada sprawdził Szymona Brańczyka, który skutecznie interweniował.
Z czasem przewagę zaczęło przejmować Podbeskidzie. Bartosz Martosz uderzył nieznacznie obok bramki, a próba Dalibora Takaca zakończyła się trafieniem w słupek. Wiktor Nowak musiał także uważać przy uderzeniu Yauheniego Shykauki.
Gospodarze stworzyli przed przerwą jeszcze kilka dogodnych okazji. Najaktywniejszy był Martosz, który dwukrotnie znalazł się blisko otwarcia wyniku. Żadnej z sytuacji nie zdołał jednak zamienić na gola.
Hutnik odpowiedział pod koniec pierwszej połowy. Po strzale Igora Gałka interweniować musiał bramkarz Podbeskidzia. Ostatecznie po 45 minutach na tablicy wyników utrzymywał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron Podbeskidzie nadal szukało sposobu na defensywę krakowian. Wprowadzony w przerwie Oskar Tomczyk spędził na murawie zaledwie kilkanaście minut, ponieważ z powodu urazu musiał opuścić boisko.
W jego miejsce pojawił się Krzysztof Twardosz. Debiutant potrzebował niewiele czasu, aby zaznaczyć swoją obecność. W 73. minucie wykorzystał podanie Tokiego Hirosawy i dał bielszczanom prowadzenie.
Hutnik nie wykorzystał rzutu karnego
Krakowianie błyskawicznie otrzymali znakomitą okazję do wyrównania. Dwie minuty po stracie bramki Kamil Sochań dopuścił się przewinienia w polu karnym, a sędzia podyktował jedenastkę dla Hutnika.
Do piłki podszedł Oskar Kordykiewicz, jednak Szymon Brańczyk wyczuł jego intencje i obronił uderzenie. Był to jeden z najważniejszych momentów całego spotkania.
Hutnik próbował jeszcze odrobić straty. Bramkarz Podbeskidzia zatrzymał strzały Nazara Ponomarenki oraz Maksymiliana Soji.
Debiutant przypieczętował porażkę Hutnika
Losy rywalizacji zostały rozstrzygnięte w 87. minucie. Twardosz po raz drugi wpisał się na listę strzelców i ustalił wynik spotkania na 2-0.
Podbeskidzie Bielsko-Biała awansowało do kolejnej rundy
STS Pucharu Polski. Hutnik Kraków pożegnał się z rozgrywkami po meczu, w którym miał swoje okazje, ale nie zdołał wykorzystać najważniejszej z nich.
Stopka meczowa #156042 (strzelcy)
Podbeskidzie Bielsko-Biała: Szymon Brańczyk - Maksymilian Sitek (46. Daniel Pietraszkiewicz), Arkadiusz Kasperkiewicz (46. Kamil Sochań), Jan Majsterek, Kacper Gach, Toki Hirosawa - Bartosz Martosz, Kacper Smoliński (60. Wojciech Słomka), Aleksander Iwańczyk, Dalibor Takać - Jewgienij Szykawka (46. Oskar Tomczyk, 60. Krzysztof Twardosz).
Hutnik Kraków: Wiktor Nowak - Igor Gałek, Valentine Nweke, Maksymilian Soja, Artem Motrycz - Krystian Lelek (65. Oskar Kordykiewicz), Nazar Ponomarenko, Nikita Chołodow (65. Krystian Bracik), Szymon Bil (65. Dawid Burka), Oskar Zawada (65. Dawid Pietruszka) - Bartosz Florek (65. Mateusz Sowiński).
Sędziował: Karol Wójcik (Siedlce).
Żółte kartki: Pietraszkiewicz - Lelek.