fot. Konrad Kwolek/Karpaty Krosno
Karpaty Krosno dopisały do swojego dorobku trzy punkty po zwycięstwie nad ŁKS-em Łowisko na otwarcie 28. kolejki 4 ligi podkarpackiej. O wygranej gości przesądziła druga połowa, w której bramki zdobyli Grzegorz Gierlasiński i Sandro Jimenez.
Dzisiejsze starcie było dla gospodarzy okazją do rewanżu za porażkę w Krośnie. Tamten pojedynek był mocno kontestowany przez ekipę beniaminka, która miała spore zastrzeżenia do postawy arbitra.
Początek zmagań przebiegał z lekkim wskazaniem na "Biało-Zielonych". Najpierw strzał tuż zza pola karnego nieznacznie minął bramkę Adriana Frydrycha zaś po upływie pierwszego kwadransa z ostrego kąta nie trafił Przemysław Czado.
Po 20. minucie do głosu doszli podopieczni Dariusza Liany. Najpierw czytelne ostrzeżenie wysłał Maksymilian Kiełb, główkując obok słupka. Następnie golkipera miejscowych starał się przelobować Cole Hellert, lecz uczynił to zbyt lekko.
W 37. minucie pokazał się Sandro Jimenez, ale w decydującym momencie jego próbę zablokował jeden z obrońców. 120 sekund później Piotr Olechowski mógł mówić o sporym szczęściu, gdy w poprzeczkę trafił Szymon Dziadosz.
Tuż przed przerwą oba zespoły mogły wyjść na prowadzenie. W 43. minucie minimalnie pomylił się Jimenez, głowkując obok słupka, z kolei już w doliczonym czasie w sytuacji sam na sam z Frydrychem nie wykorzystał Krzysztof Socha, uderzając wprost w golkipera Karpat.
Start drugiej odsłony był bardzo wyrównany, jednakże sytuacji bramkowych było jak na lekarstwo. Dopiero w 60. minucie trybuny ożywiły się po uderzeniu Sochy, któremu centymetrów zabrakło do wpisania się na listę strzelców.
"Karpaciarze" czekali na swoją szansę i się doczekali. W 69. minucie piłka trafiła do Grzegorza Gierlasińskiego a ten przepięknym uderzeniem w same "widły" nie dał szans Olechowskiemu.
Riposta graczy prowadzonych przez Bartosza Madeję przyszła w 73. minucie. Z rzutu wolnego przymierzył Sylwester Stańko i przed utratą golą gości uratowała poprzeczka. Kolejna akcja Krośnian i... na tablicy wyników zrobiło się 0:2. Zagranie z lewej strony domknął Sandro Jimenez a rozpaczliwie interwencja golkipera gospodarzy miała miejsce już za linią bramkową.
Mimo niekorzystnego obrotu spraw, ŁKS walczył o kontaktowego gola. W 81. minucie mocny strzał Krzysztofa Gumieniaka z trudem sparował Frydrych a po rzucie rożnym próba Stańki minęła spojenie słupka z poprzeczką.
W końcówce przyjezdni mogli pokusić o trzecie trafienie, ale strzały Szymona Dziadosza oraz Kiełba wybronił Piotr Olechowski i wynik pozostał bez zmian.
ŁKS Łowisko: Piotr Olechowski - Jakub Delekta, Michał Matkowski, Gracjan Kloc, Paweł Florek (82. Dawid Konopka) - Krzysztof Gumieniak - Dominik Oreńczuk (87. Filip Szpunar), Marek Olko (82. Artur Dolecki), Sylwester Stańko, Przemysław Czado (75. Adrian Szeliga) - Krzysztof Socha.
Karpaty Krosno: Adrian Frydrych - Maksymilian Kiełb, Grzegorz Gierlasiński, Michał Stasz (87. Bartłomiej Prugar) - Dawid Król - Karol Wajs (90. Oliwier Grochulski), Szymon Dziadosz (88. Jakub Saj), Antoni Aszklar - Krystian Paczkowski, Cole Hellert (68. Marek Fundakowski), Sandro Jimenez (90. Konrad Krzywda).
Sędzia: Adrian Cich.
Żółte kartki: Krzysztof Gumieniak (40-faul), Gracjan Kloc (57-faul) - Szymon Dziadosz (20-faul), Antoni Aszklar (45+-faul), Maksymilian Kiełb (62-faul), Karol Wajs (76-niesportowe zachowanie).
Czytaj także
2026-05-09 16:55
Trzy gole w Dębicy. Cenna wygrana "Morsów"
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.

























































































_1776713266.png)





