1 maja 1975 roku Stal Rzeszów napisała jedną z najpiękniejszych kart w historii podkarpackiego sportu. Biało-niebiescy sięgnęli po Puchar Polski, pokonując w finale ROW II Rybnik po rzutach karnych. Do dziś żadna podkarpacka drużyna nie powtórzyła tego sukcesu.
Dokładnie 51 lat temu, w Święto Pracy 1975 roku, piłkarze Stali Rzeszów rozegrali finał, który na zawsze zapisał się w historii klubu. Na stadionie Cracovii w Krakowie zespół prowadzony przez Joachima Krajczyka zmierzył się z ROW-em II Rybnik. Po 120 minutach walki, nerwów i ogromnej presji o wszystkim zdecydowały rzuty karne.
To właśnie tam Stal Rzeszów zdobyła Puchar Polski, wtedy nazywany także Pucharem Tysiąca Drużyn. Była pierwszą drugoligową drużyną w historii, która sięgnęła po to trofeum.
Film o największym sukcesie Stali Rzeszów
Z okazji rocznicy przypominamy nasz dokument poświęcony temu wyjątkowemu wydarzeniu. W programie udział wzięli Dominik Pasternak oraz byli piłkarze Stali Rzeszów: Zdzisław Napieracz i Jan Domarski. To opowieść nie tylko o samym finale, ale też o drodze, którą biało-niebiescy przeszli, aby znaleźć się na szczycie polskiego futbolu.
Zobacz film na naszym kanale YouTube i wróć z nami do 1 maja 1975 roku.
Finał Stal Rzeszów - ROW II Rybnik. 120 minut walki i rzuty karne
Finał w Krakowie nie był efektownym widowiskiem pełnym finezyjnych akcji. Był za to meczem walki, charakteru i ogromnej odporności psychicznej. Boisko było grząskie i nierówne, a zawodnicy musieli uważać nie tylko na rywali, ale też na trudne warunki.
- To był mecz walki, typowej walki. Z nastawieniem, żeby nie stracić gola. W tych warunkach ciężko było o finezyjne zagrania - wspominał Zdzisław Napieracz.
Po 90 minutach nie było bramek. Dogrywka także nie przyniosła rozstrzygnięcia. Po raz pierwszy w historii Pucharu Polski do wyłonienia zwycięzcy potrzebne były rzuty karne.
Jako pierwszy do piłki podszedł Zdzisław Napieracz i pewnie pokonał bramkarza rywali. Później kapitalną interwencją popisał się Henryk Jałocha. Ostatecznie Stal Rzeszów wygrała konkurs jedenastek 3-2 i mogła rozpocząć świętowanie.
.jpg)
Napieracz, Dziama, Jałocha. Bohaterowie historycznego triumfu
W serii rzutów karnych ogromne znaczenie miała skuteczność rzeszowian i postawa Henryka Jałochy. Bramkarz Stali już wcześniej był jednym z bohaterów pucharowej drogi, zwłaszcza w ćwierćfinałowym meczu ze Stalą Mielec.
W finale decydujące trafienie dające Stali Rzeszów historyczny triumf zanotował Andrzej Dziama. Po jego strzale było jasne, że Puchar Polski pojedzie do Rzeszowa.
Kibice wbiegli na murawę i razem z piłkarzami świętowali największy sukces w historii klubu. To był moment, który do dziś pozostaje jednym z symboli sportowego Rzeszowa.
Droga Stali Rzeszów do Pucharu Polski
Sukces z 1975 roku nie był przypadkiem. Stal Rzeszów miała za sobą bardzo mocną pucharową drogę. Najpierw pokonała Kolejarza Prokocim 3-0, a hat-trickiem popisał się Marian Kozerski. Później biało-niebiescy wyeliminowali Szombierki Bytom, wygrywając 2-1.
Jednym z najważniejszych meczów był pojedynek z ROW-em Rybnik. Stal przegrywała po golu Szymury, ale w końcówce wyrównał Janusz Krawczyk. W dogrywce ten sam zawodnik zdobył bramkę dającą awans.
Prawdziwą sensacją był jednak ćwierćfinał ze Stalą Mielec, w której grali między innymi Jan Domarski, Grzegorz Lato i Henryk Kasperczak. Rzeszowianie wygrali 2-0 po golach Janusza Krawczyka i Krysińskiego, a na trybunach zasiadło ponad 20 tysięcy kibiców.
W półfinale Stal Rzeszów zmierzyła się z Pogonią Szczecin. Na Stadionie Miejskim w Rzeszowie pojawiło się około 30 tysięcy osób. Po bezbramkowych 90 minutach gospodarze rozbili rywali w dogrywce. Bramki zdobyli Miller i Napieracz, a Stal awansowała do wielkiego finału.

30 tysięcy kibiców i Rzeszów, który żył piłką
Dokument pokazuje także, jak wielkim wydarzeniem była wtedy piłka nożna w Rzeszowie. Na mecze Stali przychodziły tłumy, a spotkania przy jupiterach były dla kibiców prawdziwym świętem.
Stal Rzeszów miała za sobą lata gry w ekstraklasie, spadek, przebudowę zespołu i wielki powrót. Trener Joachim Krajczyk poukładał drużynę, która w jednym sezonie zdobyła Puchar Polski i awansowała z powrotem do najwyższej ligi.
- Bardzo mało było konfliktów w szatni. Sukces to nie był przypadek. Przez tyle lat byłem w paru klubach i stwierdzam, że już nigdy takiej szatni nie było - wspominał Zdzisław Napieracz.
Jedną z najważniejszych postaci tamtej Stali był trener Joachim Krajczyk. To on zbudował zespół, który potrafił rywalizować z wyżej notowanymi przeciwnikami, grał twardo, ambitnie i do końca.
Krajczyk wcześniej zdobył Puchar Polski jako zawodnik Legii Warszawa, a w 1975 roku sięgnął po to trofeum jako trener Stali Rzeszów. W Rzeszowie zapamiętano go jako szkoleniowca, który nie tylko znał piłkę, ale też potrafił rozumieć ludzi.
Największy sukces w historii rzeszowskiej piłki
Triumf z 1 maja 1975 roku pozostaje wydarzeniem wyjątkowym. Stal Rzeszów została zdobywcą Pucharu Polski, a kilka tygodni później wywalczyła także awans do pierwszej ligi. Był to sezon pełen dramaturgii, emocji i sportowej chwały.
Po 51 latach ten sukces nadal robi ogromne wrażenie. Nie tylko dlatego, że żadna rzeszowska drużyna go nie powtórzyła. Przede wszystkim dlatego, że była to historia drużyny, która miała charakter, świetną szatnię i kibiców gotowych iść za nią wszędzie.
Całą historię Pucharu Polski zdobytego przez Stal Rzeszów w 1975 roku zobaczycie w naszym filmie dokumentalnym na YouTube.































































































