fot. YouTube
Resovia wygrała z rezerwami ŁKS-u Łódź 3-0, a Kamil Kuzera udanie rozpoczął pracę przy Wyspiańskiego. Nowy szkoleniowiec "Pasiaków" po meczu podkreślał, że za drużyną był bardzo intensywny tydzień, a kluczowa okazała się reakcja po przerwie.
"To był bardzo emocjonujący tydzień"
Kamil Kuzera w swoim pierwszym meczu w roli trenera Resovii poprowadził zespół do zwycięstwa 3-0 nad ŁKS-em II Łódź. Po spotkaniu szkoleniowiec przyznał, że ostatnie dni były dla drużyny bardzo wymagające.
- To był bardzo emocjonujący tydzień. Wiele w tych kilku dniach się wydarzyło. Tych dobrych rzeczy, ale też tych organizacyjnych, które typowo w zespole musiały zajść. Powiem szczerze, troszeczkę nam się to przełożyło na tę pierwszą połowę - powiedział Kamil Kuzera.
Trener Resovii zaznaczył, że w pierwszej części gry było widać u zawodników dużą chęć zwycięstwa, ale też nerwowość.
- Widać było po tych chłopakach wielkie serducho, wielką chęć zwycięstwa. Natomiast troszeczkę ten mecz, gdzie chcieliśmy się bardzo dobrze pokazać u siebie i po prostu go wygrać, zagrać w ładny sposób, popętał nam nogi - ocenił.
Resovia poprawiła pressing po przerwie
Po bezbramkowej pierwszej połowie Resovia po zmianie stron zagrała znacznie skuteczniej i zdobyła trzy bramki. Kuzera zdradził, że w przerwie sztab wprowadził korekty, przede wszystkim w wysokim pressingu.
- Powiedzieliśmy sobie kilka prostych, ale skutecznych rzeczy. Troszeczkę przeorganizowaliśmy przede wszystkim ten pressing wysoki, który w pierwszej połowie nam kulał. Przy dobrej organizacji i niezłej kulturze gry przeciwnika mieliśmy spory problem - mówił.
Szkoleniowiec był zadowolony z reakcji drużyny po przerwie.
- Druga połowa, wróciliśmy do tego i zaczęliśmy robić fragmentami to, co chcielibyśmy widzieć częściej w naszym zespole. Złożyło się to na trzy bramki, na które zespół bardzo mocno zapracował - dodał.
"Musimy z tej ligi wyciągnąć absolutnego maksa"
Kuzera podkreślał również, że Resovia znajduje się w trudnym momencie sezonu i nie ma czasu do stracenia.
- Mamy każdy dzień wykorzystać do maksa, bo jest krótki okres, ta liga niedługo się kończy. Musimy z tej ligi wyciągnąć absolutnego maksa. Zdajemy sobie sprawę, w jakim miejscu jesteśmy, z odpowiedzialności i z tego, w jakim klubie jesteśmy - powiedział trener "Pasiaków".
Nowy szkoleniowiec docenił także piłkarzy, którzy pojawili się na boisku z ławki rezerwowych.
- Bardzo dobra reakcja zmienników, którzy wnieśli nam dużo fajnej energii. Każdy tę szansę w Resovii dostanie. Każdy będzie miał czas, żeby pokazać przydatność do zespołu i dołożyć cegiełkę do tego, żebyśmy wspólnie, jako cały klub, poszli do przodu - podkreślił.
Dlaczego Kamil Kuzera wybrał Resovię?
Kamil Kuzera został również zapytany o to, co przekonało go do podjęcia pracy w Resovii. Szkoleniowiec przyznał, że kluczowe były rozmowy z osobami zarządzającymi klubem i przedstawiona mu wizja dalszego rozwoju.
- Czasami jest coś, co wydaje nam się niemożliwe. Trzeba na swojej drodze spotkać ludzi, którzy przedstawią to, co chcą robić, jakie klub ma plany na to, jak będzie dalej. Te konkretne rozmowy spowodowały to, że dzisiaj tutaj jestem i jestem naprawdę z tego powodu bardzo zadowolony - powiedział Kamil Kuzera.
Nowy trener "Pasiaków" podkreślił, że debiut po dłuższej przerwie był dla niego wyjątkowym przeżyciem.
- Dla mnie to był wyjątkowy dzień po sporej przerwie. Ci chłopcy sprawili mi naprawdę dużą radość i dali takiego dodatkowego kopa do tego, żeby poświęcić im jeszcze więcej czasu, jeszcze więcej pracować i przede wszystkim starać się ich rozwijać - dodał szkoleniowiec Resovii.
Kamil Kuzera o stylu gry Resovii
Kuzera został zapytany również o swoją filozofię pracy i to, czy Resovia będzie zespołem grającym wysoko, agresywnie i intensywnie.
- Ja uwielbiam pressing wysoki i wiem, że to jest coś, co zawodnicy uwielbiają, kochają. Czasami się po prostu tego obawiają. Bardzo ważna jest świadomość tego, co robimy, po co to robimy w treningu i po co pewne rzeczy chcemy robić - tłumaczył.
Jednocześnie trener zaznaczył, że piłka nożna nie opiera się wyłącznie na wysokim pressingu.
- Piłka nożna to nie tylko pressing wysoki, to też umiejętne bronienie w niskiej obronie i to dzisiaj fajnie nam działało. Zaangażowanie w piłce nożnej musi być na 120 procent. Jeżeli będzie dobra mobilność, dobre poruszanie i dobra agresja, to z piłką zaczniemy robić kroki do przodu - mówił.
Na koniec Kuzera podkreślił, że kluczowa będzie odwaga jego zawodników.
- Zespół musi być świadomy tego, co robimy, odpowiedzialny w tym, co robimy, a na samym końcu musimy być po prostu odważni, bo piłka nożna jest dla odważnych ludzi. Ta odwaga czasami daje takie efekty jak dzisiaj - zakończył Kamil Kuzera.