fot. P. Golonka/ Resovia
Resovia pokonała rezerwy ŁKS-u Łódź 3-0. Po bezbarwnej pierwszej połowie gospodarze zadali trzy ciosy po zmianie stron i dopisali komplet punktów do ligowej tabeli.
Do starcia z rezerwami ŁKS-u Łódź Resovia przystępowała pod wodzą nowego szkoleniowca. Pawła Młynarczaka na ławce trenerskiej zastąpił Kamil Kuzera.
Pierwsza połowa przy Hetmańskiej nie była porywającym widowiskiem. Jako pierwsi próbowali zagrozić Rzeszowianie, kiedy po 13. minutach uderzył Bartosz Grasza, strzał był jednak daleki od ideału.
W odpowiedzi do interwencji został zmuszony Mikołaj Kwiatek, kiedy z bliskiej odległości główkował Lamine Coulibaly. Golkiper Resovii skrócił kąt i skutecznie interweniował przy bliższym słupku. Jak się później pierwszy i ostatni celny strzał w pierwszej odsłonie.
Po pół godzinie gry wrzutkę z prawej strony posłał Bartosz Zimnicki, lecz futbolówka tylko odbiła się od Jana Silnego i opuściła pole gry. W 35. minucie znów groźnie zrobiło się pod bramką gospodarzy, kiedy po dośrodkowaniu z rzutu rożnego w poprzeczkę trafił Wiktor Czerwiński.
Chwilę później bezpośrednim strzałem z rzutu wolnego próbował zagrozić Miłosz Strzeboński, lecz nie trafił w bramkę. Jeszcze przed gwizdkiem na przerwę gorąco zrobiło się na połowie Resovii. Mikołaj Kwiatek wyszedł z bramki, Lamine Coulibaly próbował go przelobować, lecz i tym razem piłka minęła bramkę.
Dziesięc minut po zmianie stron Resovia miała najlepszą sytuację w tym meczu. Po wrzutce z prawej strony, piłkę przedłużył Jan Silny. Przy bliższym słupku uderzał Gracjon Jaroch, lecz z bliskiej odległości trafił prosto w bramkarza.
W kolejnych minutach inicjatywa była po stronie gospodarzy. Piłkę przed polem karnym przejął Mateusz Czyżycki, lecz został powstrzymany w polu karnym. Chwilę później Mikołaj Szkiela posłał znakomite zagranie do Czyżyckiego, który jednak został przyblokowany, po czym piłkę nad poprzeczką przeniósł Miłosz Strzeboński.
W odpowiedzi zza pola karnego przymierzył Lamine Coulibaly, lecz pilka minęła bramkę. W 69. minuce kolejne ataki podopiecznych Kamila Kuzery w końcu znalazły swoje odzwierciedlenie na wyniku. Bramkarz gospodarzy zagrał wprost do Mateusza Czyżyckiego, który nie pomylił się w stuprocentowej sytuacji. 180 sekund później po rzucie rożnym piłkę głową do siatki skierował Jakub Banach i Resovia prowadziła już 2-0.
W 89. minucie Mateo Ortiz zagrał do Gracjana Jarocha, ten przymierzył po ziemi i futbolówka po raz trzeci wylądowała w siatce.
Do ostatniego gwizdka wynik już nie uległ zmianie. W swoim debiucie Kamil Kuzera poprowadził "Pasiaków" do zwycięstwa.
Resovia: 13. Mikołaj Kwiatek - 22. Kornel Rębisz, 23. Mateusz Geniec, 2. Jakub Banach, 66. Maciej Kowalski-Haberek, 19. Bartosz Grasza - 72. Mikołaj Szkiela (69 Dominik Banach), 31. Miłosz Strzeboński, 98. Mateusz Czyżycki (84 Javier Mateo Ortíz), 11. Bartosz Zimnicki (46 Gracjan Jaroch) - 69. Jan Silný (69 Dawid Bałdyga).
ŁKS II Łódź: (skład wyjściowy) 1. Łukasz Jakubowski - 13. Mikołaj Kotarba, 5. Aleksander Ślęzak, 15. Wiktor Czerwiński, 3. Szymon Frakowski - 17. Lamine Coulibaly, 11. Jan Kniat, 16. Victor Kabziński, 9. Alan Siwek, 23. Adrian Jurkiewicz - 7. Wiktor Rzemyszkiewicz.
Czytaj także
2026-04-21 14:38
Oficjalnie: Paweł Młynarczyk nie jest już trenerem Resovii
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.





















































































_1776713266.png)









