Wojtek Reiman przesądził o wygranej JKS-u Jarosław z Sokołem Nisko. "Cały tydzień poświęciliśmy na wypracowanie sposobów na rozmontowanie tak ustawionej obrony" stwierdził trener JKS-u, Walerij Sokolenko.
Sokół Nisko przegrał na własnym stadionie z liderem 4. ligi podkarpackiej, JKS-em Jarosław. Goście objęli prowadzenie już w 11. minucie, gdy Wojciech Reiman skutecznie wykorzystał rzut wolny. Bramkarz gospodarzy był blisko interwencji, jednak piłka znalazła drogę do siatki.
Skuteczny lider
Druga bramka padła po dobrze rozegranej akcji. Nazar Verbnyy dośrodkował z bocznej strefy boiska, a Reiman pewnym strzałem głową podwyższył wynik.
Gol na zakończenie
W doliczonym czasie gry wynik ustalił Mateusz Surmiak. Po podaniu Oliwiera Pilcha napastnik JKS-u oddał precyzyjny strzał między nogami obrońcy, pokonując Łukasza Konefała po raz trzeci.
Po zwycięstwie nad Sokołem Nisko trener JKS-u Jarosław, Walerij Sokolenko, zwrócił uwagę na specyfikę rywala i przygotowania swojego zespołu do tego spotkania.
— „Sokół Nisko to chyba jedyna drużyna w tej lidze, która gra w ustawieniu 1-5-2-3. Dlatego musieliśmy się do tego odpowiednio przygotować” — podkreślił szkoleniowiec.
Plan zrealizowany został na boisku
Jak zaznaczył trener, cały mikrocykl treningowy był podporządkowany znalezieniu sposobu na sforsowanie defensywy gospodarzy.
— „Cały tydzień poświęciliśmy na wypracowanie sposobów na rozmontowanie tak ustawionej obrony” dodał.
Kontrola i skuteczność to mocne cechy JKS-u Jarosław
Zdaniem szkoleniowca jego drużyna zrealizowała założenia taktyczne i miała wystarczającą liczbę okazji do zdobycia bramek.
— „Uważam, że kontrolowaliśmy przebieg gry i stworzyliśmy wystarczająco dużo sytuacji bramkowych, aby wygrać ten mecz” — ocenił Sokolenko.
Trener JKS-u zwrócił również uwagę na obecność kibiców, którzy wspierali zespół na wyjeździe.
— „Na słowa uznania zasługują również nasi kibice, którzy licznie pojawili się na stadionie w Nisku” — zakończył.