Fot. Asseco Resovia Rzeszów/Facebook.
Asseco Resovia Rzeszów stoi przed ogromną szansą awansu do półfinału PlusLigi. Już w Wielką Sobotę rzeszowianie mogą zakończyć ćwierćfinałową rywalizację z Indykpolem AZS Olsztyn. Warunek jest jeden– zwycięstwo na wyjeździe. W serii do dwóch wygranych „Pasiaki” prowadzą 1:0.
Zespół prowadzony przez Massimo Bottiego przystąpi do spotkania w Olsztynie po bolesnej porażce z Ziraatem Bankasi Ankara, która przekreśliła marzenia o dalszej grze w Lidze Mistrzów. Choć wynik był jednoznaczny, Resovia w wielu momentach była w stanie postawić się tureckiemu potentatowi.
Podobnie jak w pierwszym meczu w Rzeszowie, goście mieli okazje, by urwać rywalom choćby seta. W kluczowych momentach górę wzięło jednak opanowanie i indywidualne umiejętności zawodników z Ankary.
Teraz „Pasiaki” skupiają się już wyłącznie na walce w play-off PlusLigi. W pierwszym meczu ćwierćfinałowym w hali im. Jana Strzelczyka Resovia wygrała zdecydowanie, a kluczem do sukcesu okazało się zneutralizowanie lewego skrzydła Indykpolu AZS Olsztyn. Najbardziej odczuł to Moritz Karlitzek, który aż pięć razy został zatrzymany przez rzeszowskich blokujących.
To właśnie blok oraz zagrywka były elementami, które zrobiły największą różnicę. Świetnie spisał się Yacine Louati- Francuz zdobył aż cztery punkty blokiem i dołożył sześć asów serwisowych, co jest jego rekordem.
Na siatce wspierał go Karol Butryn, a ważne punkty dorzucili również środkowi. Jeśli Rzeszowianie utrzymają podobny poziom w tych elementach, droga do półfinału PlusLigi stanie przed nimi otworem.
Indykpol AZS Olsztyn z pewnością nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Drużyna Daniela Plińskiego znacznie lepiej prezentuje się przed własną publicznością w hali Urania.
To właśnie tam Moritz Karlitzek regularnie zdobywał punkty zagrywką. W rundzie zasadniczej Niemiec, wspólnie z Pawłem Halabą, potrafił znaleźć sposób na Resovię.
Dużo do udowodnienia ma także Jan Hadrava. Kapitan „Akademików” nie zaliczy poprzedniego spotkania do udanych- zakończył je z zaledwie 16-procentową efektywnością w ataku i nie pojawił się na boisku w trzecim secie.
O tym, czy w tej parze dojdzie trzeciego spotkania, przekonamy się w sobotnie popołudnie. Zmagania poprowadzi para Agnieszka Michlic-Piotr Skowroński. Zawody, które rozpoczną się o 14:45 będą transmitowane przez Polsat Sport 1 oraz platformę Polsat Box Go.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.