Cracovia przeżywa bardzo nerwowy okres. Według informacji, które jako pierwszy podał Piotr Rzepecki z portalu 365dniopilce.pl, trener Luka Elsner miał poinformować radę drużyny o chęci odejścia z klubu. Rezygnacja szkoleniowca miała jednak nie zostać przyjęta.
Wokół Cracovii od kilku tygodni narasta coraz więcej znaków zapytania. Jak poinformował Piotr Rzepecki z portalu 365dniopilce.pl, wewnątrz klubu ma panować coraz większe napięcie, a trener Luka Elsner poważnie rozważa zakończenie pracy przy Kałuży.
Według tych doniesień rada drużyny miała usłyszeć, że słoweński szkoleniowiec chce odejść z Cracovii. Złożona rezygnacja nie miała jednak zostać zaakceptowana. Trzeba przy tym podkreślić, że są to informacje nieoficjalne, ale sam fakt pojawienia się takich sygnałów pokazuje, jak trudna atmosfera ma obecnie panować w klubie.
Zmiany na szczycie i chaos organizacyjny
Problemy Cracovii mają nie dotyczyć wyłącznie wyników sportowych. Początek 2026 roku przyniósł poważne zmiany na najwyższych szczeblach. Klub nadal nie ma prezesa po odwołaniu Mateusza Dróżdża, a w międzyczasie pojawiły się kolejne zawirowania organizacyjne i wizerunkowe.
Duże emocje wywołały również okoliczności związane z obchodami 120-lecia klubu. Wokół tej sprawy ma panować spory chaos, a niejasna komunikacja tylko podsyca niepokój wśród kibiców i osób związanych z Cracovią.
W ostatnich tygodniach głośno było też o zmianach we władzach klubu. Stanowiska wiceprezesów objęli David Amdurer i Murat Colak, a swoją rezygnację złożyła Elżbieta Filipiak, wdowa po profesorze Januszu Filipiaku, przez lata utożsamianym z Cracovią.
Elsner miał mieć dość sytuacji w klubie
Według ustaleń 365dniopilce.pl Luka Elsner nie jest zadowolony z kierunku, w którym zmierza klub. Słoweniec miał obejmować zespół, który funkcjonował stabilnie i miał jasno określone sportowe cele. Tymczasem dziś sytuacja wygląda zupełnie inaczej.
Zimą z Cracovii odeszli ważni zawodnicy. Filip Stojilković trafił do Pisy, a Mikkel Maigaard zasilił Wieczystą Kraków. W tle pojawiały się również informacje o opóźnieniach w wypłatach oraz planach kolejnych sprzedaży, które mają poprawić sytuację finansową klubu.
To wszystko ma wpływać na postawę szkoleniowca, który jak wynika z medialnych doniesień chciałby skupić się wyłącznie na pracy sportowej. Tymczasem w Cracovii coraz mocniej mają dawać o sobie znać kwestie organizacyjne, właścicielskie i finansowe.
Właściciel nie uspokoił nastrojów
Nadzieje na uspokojenie sytuacji miała dać wizyta Roberta Płatka w Krakowie. Według informacji Piotra Rzepeckiego, nowy właściciel pojawił się w klubie przed meczem z Piastem Gliwice, ale jego obecność nie przyniosła oczekiwanego efektu.
Wręcz przeciwnie, z przekazów płynących z klubu wynika, że przemowa właściciela nie porwała drużyny, a wspomnienie o konieczności szukania oszczędności miało jeszcze bardziej zwiększyć niepewność w szatni.
Niepokojące sygnały także z zagranicy
Wątpliwości wokół nowego właściciela Cracovii mają nie ograniczać się wyłącznie do sytuacji w samym klubie. Jak czytamy w tekście Piotra Rzepeckiego z portalu 365dniopilce.pl, niepokojące sygnały płyną również z Danii, a konkretnie z Sønderjyske, czyli klubu, z którym Robert Płatek był wcześniej związany.
"Wciąż pozostają nierozwiązane sprawy związane ze zmianą właściciela. Nie chcę mówić o tym więcej" - komentował Markus Kristoffer Hansen, współwłaściciel i dyrektor klubu.
Według informacji przytoczonych przez portal North Schleswiger, Amerykanin ma być winny jeszcze Sønderjyske 3,9 mln szwedzkich koron, czyli około 1,5 mln złotych. Tego typu doniesienia dodatkowo podsycają obawy o stabilność i przyszłość projektu budowanego obecnie w Cracovii.
Mecz z Wisłą Płock może mieć ogromne znaczenie
Choć Cracovia zajmuje obecnie szóste miejsce w tabeli, jej forma w rundzie rewanżowej pozostawia sporo do życzenia. "Pasy" wygrały po przerwie zimowej tylko raz i zdobyły zaledwie sześć punktów. Gorzej w ostatnich tygodniach punktują tylko nieliczni.
W tej sytuacji spotkanie z Wisłą Płock może mieć ogromne znaczenie. Nie chodzi jednak wyłącznie o wynik sportowy. Coraz więcej wskazuje na to, że przyszłość Luki Elsnera może zależeć nie tylko od rezultatów, ale przede wszystkim od tego, czy sytuacja wokół klubu wreszcie się ustabilizuje.
Jeśli chaos organizacyjny będzie się pogłębiał, Cracovia może wkrótce stanąć nie tylko przed koniecznością wyboru nowego prezesa, ale także nowego trenera.