fot. Avia Świdnik
- Te uczucia są mocno mieszane. Radość to złe słowo. Na pewno duma z zawodników, że na przestrzni naszego całego udziału w Pucharze byliśmy w stanie momentami grać tak jak byśmy chcieli, ale z drugiej strony też lekki smutek, bo wiadomo, że chcieliśmy przejść dalej - mówił Wojciech Szacoń po meczu pucharowym z Rakowem Częstochowa.
- To są mieszane odczucia, bo z jednej strony nie mamy prawa dzisiaj być smutni, bo nie mogliśmy mieć wielkich oczekiwań wobec tego meczu, że zdemolujemy tutaj Raków Częstochowa. Natomiast jest lekki smutek, bo zawsze jak się przegrywa mecz, to nie można przejść wobec tego bez emocji - mówił Wojciech Szacoń.
- Naprawdę wierzyłem. Jak strzeliliśmy bramkę na 1-1 to czułem wewnętrznie taką energię, która była już z nami w poprzednich meczach. Myślałem, że ten mentalny kop nas poprowadzi dalej. Później widziałem też już problemy fizyczne z naszej strony i bardzo szybka odpowiedź Rakowa Częstochowa.
- Te uczucia są mocno mieszane. Radość to złe słowo. Na pewno duma z zawodników, że na przestrzni naszego całego udziału w Pucharze byliśmy w stanie momentami grać tak jak byśmy chcieli, ale z drugiej strony też lekki smutek, bo wiadomo, że chcieliśmy przejść dalej. Jeśli przegrywasz mecz, to nie możesz być zadowolony - dodał opiekun Avii Świdnik.
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.