fot. Gieksa Foto
GKS Katowice awansował do półfinału STS Pucharu Polski. Podopieczni Rafała Górka po serii rzutów karnych wyelimowali Widzew Łódź!
Mecz GKS-u Katowice z Widzewem Łódź w ćwierćfinale STS Pucharu Polski od początku dostarczał dużych emocji i nie brakowało w nim zwrotów akcji. Obie drużyny miały swoje momenty, a kibice zobaczyli zarówno piękne bramki, jak i niewykorzystane stuprocentowe sytuacje.
Po niespałne pół godzinie gry cieszyli się gospodarze. Po dośrodkowaniu w pole karne doszło do zamieszania w powietrzu, a piłka trafiła w okolice piątego metra. Najlepiej odnalazł się tam Łukasz Klemenz, który pewnym strzałem pod poprzeczkę otworzył wynik spotkania. Obrońca GKS-u zachował zimną krew i nie dał bramkarzowi żadnych szans. Asystą w tej sytuacji popisał się niezawodny Bartosz Nowak.
Katowiczanie mogli pójść za ciosem. Tuż przed końcem pierwszej połowy po efektownej kontrze Ilja Szkurin posłał dalekie podanie do Nowaka, a ten dograł w pole karne do wracającego Białorusina. Sytuacja sam na sam zakończyła się jednak kapitalną interwencją Bartłomieja Drągowskiego, który uratował Widzew przed utratą drugiej bramki.
Po zmianie stron goście doprowadzili do wyrównania. Osiem minut po wznowieniu gry dobrze rozegrany stały fragment przyniósł efekt. Juljan Shehu przerzucił ciężar gry na lewą stronę do Samuela Kozlovskyego, który miał sporo miejsca i swobodnie wprowadził piłkę w pole karne. Na drugim słupku świetnie odnalazł się Andi Zeqiri, zamykając akcję i doprowadzając do remisu. Rafał Strączek był bliski skutecznej interwencji, ale futbolówka wpadła do siatki.
W 62. minucie Widzew miał znakomitą okazję na objęcie prowadzenia. Po przechwycie przed polem karnym w idealnej sytuacji znalazł się Sebastian Bergier. Napastnik stanął oko w oko ze Strączkiem, jednak jego strzał trafił prosto w bramkarza GKS-u, który wygrał ten pojedynek.
Dogrywka przyniosła kolejne wielkie emocje. W szóstej minucie dodatkowego czasu gry po krótkim rozegraniu na prawej stronie dośrodkował Klemenz, a Michał Wdowik popisał się efektowną przewrotką i umieścił piłkę w siatce. Gol był niezwykle widowiskowy, jednak po analizie sędzia dopatrzył się spalonego i bramka nie została uznana.
Końcówka nie przyniosła już rozstrzygnięcia. Po znakomitej okazji w 122. minucie, kiedy po akcji Mariusz Fornalczyk i strzale Jordi Alvarez piłka minimalnie przeleciała nad poprzeczką, sędzia chwilę później zakończył dogrywkę. Obie drużyny miały swoje momenty, były gole, była nieuznana bramka po efektownej przewrotce, były stuprocentowe sytuacje, ale po 120 minutach wciąż nie poznaliśmy zwycięzcy.
W serii rzutów karnych lepszy okazał się GKS Katowice! Wygrali 4-2.
GKS Katowice: Strączek – Czerwiński (106. Kuusk), Jędrych, Klemenz – Wasielewski, Rasak, Kowalczyk (84. Milewski), Galan (84. Jirka) – Marković (54. Wędrychowski), Nowak – Szkurin (84. Wdowiak)
Widzew Łódź: Drągowski – Andreou, Wiśniewski, Kapuadi – Krajewski (90+1. Isaac), Lerager (90+1. Selahi), Shehu, Kozlovsky (106. Cheng) – Kornvig – Bergier (114. Fornalczyk), Zeqiri (84. Alvarez)
Czytaj także
2026-03-03 12:53
Zmiany kadrowe w Polonii Przemyśl
2026-03-03 13:42
Maciej Musiał: Jesteśmy zawiedzeni tym, jak to wyglądało
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.