2026-02-23 11:51:00

Marek Zub po 1-4 z Puszczą Niepołomice: "Piłkarstwa było mało"

fot. Stal Rzeszów/Robert Skalski
fot. Stal Rzeszów/Robert Skalski
Stal Rzeszów przegrała na wyjeździe z Puszczą Niepołomice 1-4. Po spotkaniu trener gości Marek Zub nie krył rozczarowania przebiegiem meczu. W krótkim, ale wymownym komentarzu zwrócił uwagę nie tylko na błędy swojego zespołu, lecz także na sposób prowadzenia zawodów.

"Piłkarstwa było mało"

Szkoleniowiec Stali Rzeszów rozpoczął konferencję od oszczędnej wypowiedzi.
 
- Mój komentarz dzisiaj będzie krótki, ponieważ mało też było w dzisiejszym meczu. Generalnie z naszej strony również w futbolu, a na sędziowaniu nie bardzo się znam. Tak samo jak i na takiej formie jak zapasy piłkarskie - powiedział Marek Zub na samym początku.
 
Trener podkreślił, że w jego ocenie więcej niż gry w piłkę było walki fizycznej i sytuacji budzących kontrowersje.
 
- Jedyne czego było dużo to bramek. Połowa bramek padła po typowych akcjach, które są znakiem markowym drużyny Puszczy. Natomiast dwie oczywiste po kontratakach, po naszych błędach - dodaje Zub.

Kartki i kontrowersje

W protokole meczowym nie brakowało napomnień, co stało się jednym z tematów podczas konferencji. Jeden z dziennikarzy zwrócił uwagę, że liczba kartek mogła sugerować wyjątkowo brutalne spotkanie.
 
Zub nie chciał wprost oceniać pracy arbitra, ale dał do zrozumienia, że decyzje miały wpływ na przebieg rywalizacji.
 
- Już poniekąd odpowiedziałem swoim komentarzem na tę sytuację. To miało absolutnie wpływ moment. Z mojej perspektywy było dużo nieporozumień, takich zadziwiających mnie przynajmniej sytuacji - komentuje.
 
Jednocześnie dodał, że nie czuje się ekspertem od sędziowania i wrócił do oceny samej gry, której, jak zaznaczył, było niewiele.

Kluczowy moment po przerwie

Do przerwy spotkanie było zamknięte, a inicjatywa momentami należała do Stali. Decydująca okazała się jednak pierwsza bramka dla gospodarzy.
 
- Kluczowym momentem oczywiście była pierwsza bramka. Byliśmy przygotowani na to, broniliśmy w pierwszej połowie wystarczająco skutecznie. W pewnym momencie straciliśmy, niedługo później druga bramka również po stałym fragmencie gry - mówi opiekun "Biało-niebieskich".
 
Szkoleniowiec podkreślił, że mimo niekorzystnego wyniku jego zespół próbował wrócić do gry.
 
- Robiliśmy zmiany, szukaliśmy naszej bramki kontaktowej, ale proste błędy i czerwona kartka przede wszystkim, która też w takich dziwnych okolicznościach została pokazana, spowodowała, że te bramki się później posypały - kontynuuje Zub.

"Lepiej 1-4 niż 0-4"

W końcówce Stal zdobyła bramkę honorową, co trener uznał za jedyny pozytywny akcent.
 
- W zasadzie to, co mogliśmy zrobić, to jeszcze mimo wszystko dążyć do tego, żeby tę bramkę honorową strzelić, co się udało. Zawsze to lepiej 1-4 niż 0-4 - cieszył się z małej rzeczy Marek Zub.

Wysoka porażka w Niepołomicach to dla rzeszowian bolesna lekcja. Teraz przed zespołem Marka Zuba czas na analizę błędów i szybkie wyciągnięcie wniosków przed piątkowym meczem z Ruchem Chorzów.

Czytaj także

Komentarze (3)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.