Pierwsza połowa spotkania w Niepołomicach była wyrównana i obfitowała w sytuacje z obu stron, choć żadna nie zakończyła się golem. Już w 2. minucie bliski szczęścia był Jonathan Junior, lecz ofiarną interwencją popisali się obrońcy Puszczy. Stal próbowała narzucić swój rytm, ale gospodarze odpowiadali groźnymi kontrami – najbliżej trafienia przed przerwą był Mateusz Cholewiak, którego strzał w sytuacji sam na sam świetnie obronił Marek Kozioł. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron Puszcza uderzyła błyskawicznie. W 48. minucie po wyrzucie z autu i zgraniu Adriana Piekarskiego Konrad Kasolik z bliska otworzył wynik meczu. Gospodarze poszli za ciosem i coraz śmielej atakowali, spychając Stal do defensywy. W 64. minucie Amarildo Gjoni wykorzystał bierność obrońców, efektownym strzałem podwyższając prowadzenie.
Kluczowym momentem meczu była 73. minuta, gdy drugą żółtą kartkę zobaczył Vladislav Krasouski. Grająca w osłabieniu Stal nie była w stanie powstrzymać rozpędzonej Puszczy – trzy minuty później Kosei Iwao dobił piłkę po rykoszecie i zrobiło się 3:0. Chwilę później siły się wyrównały po czerwonej kartce dla Kacpra Przybyłki, ale obraz gry nie uległ zmianie.
W końcówce gospodarze dołożyli czwarte trafienie. W 88. minucie kontratak skuteczną główką wykończył Mateusz Cholewiak. Stal stać było jedynie na gola honorowego – już w doliczonym czasie gry rzut karny po zagraniu ręką wykorzystał Oliwier Sławiński.
Puszcza Niepołomice wygrała w pełni zasłużenie, dominując szczególnie w drugiej połowie i pokazując skuteczność, której brakowało jej przed przerwą.





















































