fot. Daniel Tracz/ Stal Stalowa Wola
Niepokojące informacje docierają ze Stalowej Woli tuż przed wznowieniem drugoligowych rozgrywek. Według medialnych doniesień na portalu Weszło piłkarze Stali mają zaległości finansowe i rozważają protest.
Stal Stalowa Wola zakończyła pierwszą część sezonu na szóstym miejscu. Już w najbliższy weekend piłkarze Macieja Musiała mają wrócić do drugoligowych rozgrywek.
Według informacji przekazanych przez portal Weszło piłkarze "Stalówki" nie otrzymują wynagrodzeń na czas i planują strajk.
- W Stalowej Woli są dwumiesięczne zaległości w wypłatach. Piłkarze nie chcą wyjść na trening - czytamy na stronie Weszlo.com.
Informacje przekazane przez dziennikarzy Weszło miały zostać potwierdzone u zawodników, którzy liczą na nagłośnienie całej sprawy.
- Zawodnicy twierdzą, że w przeszłości też zdarzały się takie „obsuwki” i opóźnienia. W poprzednim przypadku widmo protestu i problemów wizerunkowych Stali oraz Stalowej Woli sprawiły, że należności szybko zostały uregulowane - czytamy w dalszej części artykułu.
Jak udało nam się ustalić zaległości w Stalowej Woli mogą sięgać jednego miesiąca.
Powrót do ligowych rozgrywek zaplanowano na najbliższy weekend. Stal Stalowa Wola ma zmierzyć się na wyjeździe z KKS-em Kalisz (21 lutego, godz. 16:00). Jak dotąd zespół prowadzony przez Macieja Musiała zgromadził 26 punktów w 19 meczach, notując sześć zwycięstw, osiem remisów oraz pięć porażek.
Więcej informacji w całej sprawie: Drugoligowiec zalega z pensjami. Piłkarze chcą protestować [NEWS].