Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia zgarnęła komplet punktów w starciu z PGE Projektem Warszawa. W 17. kolejce PlusLigi rzeszowianie ograli rywali przed własną publicznością bez straty seta.
Obie drużyny przystąpiły do spotkania, które słusznie reklamowano jako rewanż za półfinał Pucharu Polski, z podobnymi celami. Podopieczni Massimo Bottiego liczyli, że podtrzymają zwycięską serię w rywalizacji ze "Stołecznymi" i zaakcentują swoją obecność w ligowej czołówce. Z kolei Warszawianie mieli chrapkę na wygraną, która pozwoliłaby im wrócić na pierwsze miejsce w tabeli.
Pierwsze piłki inauguracyjnej odsłony należały do gospodarzy. W ich szeregach szczególnie wyróżniał się Artur Szalpuk, szczególnie zmotywowany przeciwko swojemu byłemu klubowi. Obok przyjmującego, dobrze na środku spisywał się Cezary Sapiński i gdy dłuższą wymianę zakończył Karol Butryn, Resovia objęła prowadzenie 7-2.
Wystarczyło jednak, by w polu serwisowym pojawił się Jan Firlej i przyjezdni odrobili straty. Goście poszli za ciosem- Bartosz Bednorz dwukrotnie ustrzelił rzeszowskich przyjmujących i Projekt był lepszy o jedno oczko, 13-12.
Zespoły grały punkt za punkt i choć Warszawianie prowadzili 20-18, po tym, gdy w boisko nie trafił Klemen Cebulj, to po zwycięstwo sięgneli miejscowi. Swoje zrobiły zagrywki Butryna, zaś w ostatniej akcji Marcin Janusz zatrzymał Bednorza, ustalając wynik na 25-23.
Druga odsłona także miała zacięty przebieg, lecz z czasem uwidoczniła się przewaga Resovii. Pasiaki popełniały mniej błędów i lepiej zagrywały, co pokazał Artur Szalpuk. Reprezentacyjny przyjmujący dwukrotnie ustrzelił swojego vis-a-vis, dzieki czemu Rzeszowianie mieli cztery punkty w zapasie, 12-8.
Zawodnicy Tommiego Tiilikainena zmniejszyli straty, gdy Karol Kłos zastopował Sapińskiego, doprowadzając do wyniku 17-19. Ten dystans okazał się jednak nie do odrobienia przez Warszawian. Ważne piłki kończyli Cebulj z Marcin Januszem, do tego w ataku zaciął się Bednorz, co przełożyło się na rezultat 25-21 dla Rzeszowian.
Trzeciego seta goście rozpoczęli z Bartoszem Gomułką, który zastąpił mało widocznego Linusa Webera. Reakcja gospodarzy była najlepsza z możliwych- wzmocniona zagrywka, w której przodowali Szalpuk wraz z Cezarym Sapińskim, sprawiła, że Resovia odskoczyła na 10-3.
Opiekun Warszawian wymienił niemal połowę wyjściowego składu, jednak siedmiokrotni mistrzowie Polski nic sobie z tego nie robili. Na prawym skrzydle nie do zatrzymania był Karol Butryn, do tego z każdą kolejną akcją coraz mocniej uderzał Klemen Cebulj i przyjezdni tracili już 9 punktów, 7-16.
Grający swobodnie Resoviacy nie zwolnili ani na moment i ostatecznie odprawili przeciwników do 14. MVP zawodów został wybrany Karol Butryn.
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (3), Klemen Cebulj (12), Danny Demyanenko (7), Karol Butryn (20), Artur Szalpuk (12), Cezary Sapiński (4), Erik Shoji (libero) oraz Paweł Zatorski, Jakub Bucki, Yacine Louati.
PGE Projekt Warszawa: Jan Firlej, Bartosz Bednorz (7), Yurii Semeniuk (4), Linus Weber (7), Kévin Tillie (7), Karol Kłos (4), Damian Wojtaszek (libero) oraz Michał Kozłowski, Bartosz Gomułka (5), Bartosz Firszt, Brandon Koppers (1), Jakub Strulak.
Sędziowie: Piotr Król-Marcin Weiner.
Widzów: 4150.
Czytaj także
2026-01-18 17:27
Dwa kolejne odejścia z KS-u Wiązownica
2026-01-18 17:34
Wieczysta Kraków blisko hitowego transferu
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.