2026-01-18 18:36:56

Andrzej Paszkiewicz, po sparingu z Podhalem: To, co robimy zimą, to inwestycja długoterminowa w rozwój zespołu

fot. Pogoń-Sokół Lubaczów
fot. Pogoń-Sokół Lubaczów
Porażka w sparingu, ale praca trwa. Trener Pogoni-Sokoła Lubaczów Andrzej Paszkiewicz po meczu z Podhalem Nowy Targ.
 
Pogoń-Sokół Lubaczów przegrała wczorajszy mecz sparingowy z Podhalem Nowy Targ 1:4, o czym możecie przeczytać poniżej.
 
Wynik nie był jednak najważniejszy – dla sztabu szkoleniowego kluczowe pozostają proces, intensywność pracy oraz ocena zawodników. Po zakończeniu drugiego tygodnia przygotowań głos zabrał trener pierwszej drużyny, Andrzej Paszkiewicz, który szeroko podsumował dotychczasową pracę zespołu, cele na zimę oraz plany kadrowe.

Głód pracy i dobra atmosfera

– Wszyscy wrócili głodni po świętach. Oczywiście nie tylko jedzenia, ale przede wszystkim piłki. Widać energię i zaangażowanie, dlatego bardzo dobrze się pracuje – mówi trener Pogoni-Sokoła.

Szkoleniowiec potwierdził również stopniowy powrót kontuzjowanych zawodników.– Ziemnik wraca do pełnej dyspozycji, Golec jeszcze nie jest gotowy na sto procent, ale trenuje z zespołem i systematycznie zwiększamy dla niego obciążenia.

Cel: solidne przygotowanie do ligi

Zdaniem trenera kluczowe są nie sparingi, lecz długofalowe efekty pracy.– To inwestycja długoterminowa. Chcemy być kompleksowo przygotowani i dobrze punktować, kiedy ruszy liga. To będzie najważniejsze – podkreśla Paszkiewicz.

Dobór rywali w sparingach był przemyślany.– Chcieliśmy grać z możliwie dobrymi zespołami, ale bez robienia setek kilometrów. W środku tygodnia gramy z nieco słabszymi rywalami, a w weekendy z mocniejszymi. Do tego większość meczów rozgrywamy na dwa składy, żeby każdy mógł się pokazać.

Testy i wzmocnienia kadry

Tym razem klub postawił na jakość, a nie ilość testowanych zawodników.– Nie chcemy masowych testów. Celujemy w konkretne nazwiska, również młodych zawodników. Co tydzień testujemy tylko kilku piłkarzy, żeby móc ich dokładnie ocenić – tłumaczy trener.

Największe potrzeby kadrowe? Najpierw atak, bo „dziewiątka” była naszą newralgiczną pozycją. Szukamy też wzmocnień w środku obrony, głównie ze względu na kontuzje i ruchy transferowe.

Fundament pod rundę wiosenną

– Mamy dwa miesiące pracy i chcemy je maksymalnie, ale mądrze wykorzystać. Badania pokazują, że zawodnicy solidnie przepracowali okres świąteczny. Startujemy z wysokiego poziomu i teraz będziemy ten zespół dalej budować – podsumowuje Andrzej Paszkiewicz.

Całości wywiadu możecie posłuchać tutaj:

Czytaj także

Komentarze (7)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.