Maciej Kikolski na radarze Motoru Lublin. Trwają negocjacje

Maciej Kikolski na celowniku Motoru Lublin (fot. Martyna Kowalska/ Widzew Łódź)
Maciej Kikolski na celowniku Motoru Lublin (fot. Martyna Kowalska/ Widzew Łódź)
Motor Lublin intensywnie pracuje nad wzmocnieniami przed nowym sezonem. Jednym z priorytetów jest pozyskanie nowego bramkarza, który wypełni lukę po Ivanie Brkiciu. W kręgu zainteresowań lubelskiego klubu znalazł się Maciej Kikolski z Widzewa Łódź.
 
Po odejściu Ivana Brkicia do Legii Warszawa działacze Motoru Lublin rozpoczęli poszukiwania nowego golkipera. Jednym z głównych kandydatów jest właśnie 21-letni Maciej Kikolski, który w minionym sezonie rozegrał dziesięć spotkań w barwach Widzewa i dwukrotnie zachował czyste konto.

Maciej Kikolski w Motorze Lublin? Możliwe wypożyczenie z opcją wykupu

Jak poinformował Tomasz Włodarczyk w „Programie Piłkarskim” na kanale Meczyki, rozmowy między klubami są już na zaawansowanym etapie.
 
Motor Lublin bardzo konkretnie rozmawia z Widzewem Łódź na temat Macieja Kikolskiego. Miałoby to być wypożyczenie z opcją wykupu. Te rozmowy są już mocno rozkręcone. Nie zdziwię się, jeśli Kikolski trafi właśnie do Motoru – powiedział Tomasz Włodarczyk. 
 
Maciej Kikolski to wychowanek Escolii Varsovia. W wieku juniorskim przeniósł się do Legionovii Legionowo, a potem dołączył do Miedzi Legnica. Następnie trafił do Legii Warszawa, gdzie zadebiutował w seniorskim futbolu. Na swoim koncie ma również występy w Radomiaku Radom, GKS-ie Tychy oraz Pogoni Siedlce. 

Motor Lublin szuka następcy Bartosza Wolskiego

To jednak nie koniec transferowych planów Motoru. Klub rozgląda się także za następcą Bartosza Wolskiego, który według medialnych doniesień ma przenieść się do GKS-u Katowice.
 
Jednym z kandydatów do wzmocnienia środka pola jest Adam Radwański. Pomocnik po rozstaniu z Zagłębiem Lubin pozostaje wolnym zawodnikiem, co czyni go szczególnie atrakcyjną opcją dla lubelskiego klubu.
 
Motor Lublin dość mocno chciałby pozyskać tego piłkarza. To też jest wolny zawodnik, więc nie trzeba byłoby za niego płacić – dodał Tomasz Włodarczyk.
Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.