Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia pokonała Cuprum Stilon Gorzów w 16. kolejce PlusLigi. Rzeszowianie triumfowali 3-0 i zmazali plamę po nieudanym finale o Puchar Polski.
Rzeszowscy siatkarze przystąpili do starcia z gorzowianami bez Lukasa Vasiny oraz Dawida Wocha. Przyjmujący boryka się z naderwaniem więzadła rzepki, z kolei środkowy ze względu na poważne uszkodzenie kolana nie zagra do końca sezonu.
Ponadto trener Massimo Botti desygnował do gry od pierwszej minuty Cezarego Sapińskiego, który zastąpił Mateusza Porębę. Pozycję libero zajął natomiast Erik Shoji.
Rzeszowianie dowieźli wygraną
Otwarcie inauguracyjnej odsłony obfitowało w walkę punkt za punkt. Wśród gospodarzy dobrze spisywał się Eduardo Neves Chizoba, z kolei goście mogli liczyć na Artura Szalpuka i Sapińskiego.
To właśnie przy zagrywkach środkowego przyjezdni wypracowali sobie trzypunktową przewagę- kontrataki pewnie wykorzystali Klemen Cebulj oraz Danny Demyanenko i na tablicy wyników było 14-11.
Prowadzenie Resovii urosło do sześciu oczek, gdy za linią 9. metra pojawił się Słoweniec. Wydawało się, że przy stanie 19-13 "Pasiaki" spokojnie dowiozą wygraną, ale wtedy ostro do pracy wzięli się przeciwnicy. Najpierw Mathis Henno zmniejszył straty, po czym gorzowianie dwukrotnie zapunktowali blokiem i było już tylko 21-22.
Miejscowi mogli wyrównać, ale siatki dotknął Daniel Gąsior i team ze stolicy Podkarpacia miał dwa setbole. Decydujący punkt zdobył Cebulj, ustalając wynik na 25-23.
Asseco Resovia miała wszystko pod kontrolą
Druga partia miała bardzo podobny przebieg. Dzięki dwóm blokom Cezarego Sapińskiego, przez dłuższy czas 1-2 punkty przewagi mieli Resoviacy. Na lewym skrzydle pokazał się Artur Szalpuk i siedmiokrotni mistrzowie Polski, powiększyli dystans do czterech oczek, 14-10.
Następnie reprezentacyjny przyjmujący przymierzył z zagrywki i przewaga gości wynosiła już 5 punktów. Był to przełomowy moment dla tej części rywalizacji.
Grający coraz swobodniej goście punktowali oponentów z pola serwisowego (Jakub Bucki oraz Danny Demyanenko) i pewnie zmierzali po prowadzenie 2-0 w setach. W końcówce Marcin Janusz zaproponował kilka "pajpów", co przełożyło się na zwycięstwo do 19.
Resoviacy sięgnęli po trzy punkty
Przyjezdni mocno weszli w kolejną partię, o czym boleśnie przekonał się Kamil Kwasowski. Gracz Cuprum miał spore problemy z przebiciem się przez rzeszowski blok i jego zespół przegrywał 2-6.
Na środku siatki pewnie poczynał sobie Cezary Sapiński, który najpierw popisał się efektownym "gwoździem", po czym zablokował atak z lewego skrzydła, w efekcie Resoviacy odskoczyli na 10-3.
Z czasem odważniej zaczęli sobie poczynać zawodnicy Huberta Henno. Kilkukrotnie zapunktował Marcin Kania, do tego na zagrywce "wstrzelił się" Chizoba i miejscowi zbliżyli się na 11-15. Trener Botti poprosił o przerwę, po czym przewagę gości odbudował Jakub Bucki, który uderzał nie do obrony z drugiej linii.
Seria rzeszowskiego atakującego w praktyce przesądziła o losach tego meczu. Obaj szkoleniowcy dali pograć zmiennikom, co nie przeszkodziło Rzeszowianom zwyciężyć do 19. Statuetkę MVP otrzymał Artur Szalpuk.
Cuprum Stilon Gorzów - Asseco Resovia Rzeszów 0-3 (23-25, 19-25, 19-25)
Cuprum Stilon Gorzów: Thiago Veloso, Mathis Henno (14), Patryk Niemiec (4), Eduardo Neves Chizoba (11), Kamil Kwasowski (6), Marcin Kania (5), Szymon Gregorowicz (libero) oraz Mateusz Maciejewicz, Daniel Gąsior (6), Wojciech Więcławski, Marcin Waliński (1), Hubert Węgrzyn, Kamil Dębiec (libero).
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz, Klemen Cebulj (9), Danny Demyanenko (7), Karol Butryn (6), Artur Szalpuk (14), Cezary Sapiński (10), Erik Shoji (libero) oraz Paweł Zatorski, Jakub Bucki (7), Wiktor Nowak, Yacine Louati (1), Beau Graham, Mateusz Poręba.
Sędziowie: Mateusz Broński-Paweł Morawski.
Widzów: 2638.