Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Nie tak wyobrażali sobie final TAURON Pucharu Polski siatkarze Asseco Resovii Rzeszów. Drużyna ze stolicy Podkarpacia stanowiła tło dla Bogdanki LUK Lublin, która w trzech setach sięgnęła po pierwsze trofeum w tym roku.
Starcie pomiędzy mistrzami Polski a Rzeszowianami zapobiegało się pasjonująco. Lublinian prowadził doskonale znany w stolicy Podkarpacia Stephane Antiga, który zdobył już pierwsze trofeum dla teamu z Lubelszczyzny. Z kolei opiekun "Pasiaków" Massimo Botti wygrał z Bogdanką mistrzostwo Polski oraz Challenge Cup w ubiegłym sezonie.
Otwarcie finałowych zmagań należało do mistrzów Polski. Wilfredo Leon zablokował Karola Butryna, następnie dolożył dwa asy serwisowe i LUK prowadził 9-2. Atakujący Resovii nie był w stanie przedrzeć się blok rywali, po kolejnej "czapie" na nim zrobiło się 11-3 i obie przerwy wykorzystał opiekun Rzeszowian.
Resoviacy w niczym nie przypominali drużyny, która tak pewnie poczynała sobie wczorajszego wieczoru. Blok na Mateuszu Porębie i kolejny niecelny atak Butryna sprawiły, że na tablicy wyników zrobiło się 18-7. Ostatecznie lider PlusLigi zwyciężył w inauguracyjnej odsłonie do 15...
Po zmianie stron w dalszym ciągu rządzili podopieczni Stephana Antigi. W ataku robił co chciał Kewin Sasak, a że Leon nie wstrzymywał ręki na zagrywce, LUK wygrywał 7-2.
Nieco ożywienia w poczynania Resovii wniósł Jakub Bucki, który pojawił się w miejsce Butryna. Skrzydłowy dobrze wprowadził się do gry, a kiedy potrójny blok zatrzymał Jacksona Younga, "Pasiaki" traciły trzy oczka, 6-9.
Wspomniany dystans był najniższym, do jakiego udalo się doprowadzić rzeszowianom. Trener Botti szukał rozwiązań wśród rezerwowych, obecność Yacine Louatiego oraz Cezarego Sapińskiego pomogła Resoviakom w wywalczeniu 20 punktów. Wygrana Lublinian ani przez moment nie była zagrożona a wynik ustalił Wilfredo Leon.
W trzeciej partii ciężar gry wziął na siebie Klemen Cebulj. Słoweniec trzymał skuteczność zarówno z piłek rozegranych jak i na kontratakach, dzięki czemu Rzeszowianie objęli prowadzenie 6-4. Przyjmujący posłał asa serwisowego i przewaga Pasiaków do trzech oczek, ale rywale odrobili straty w dwóch ustawieniach.
Aleks Grozdanov zaskoczył skrótem Erika Shojiego i LUK wyszedł na prowadzenie 15-13. Siedmiokrotni mistrzowie Polski doprowadzili do remisu dzięki Cebuljowi, ale na więcej nie było ich stać.
Stopniowo kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi przejęli Lublinianie, którzy przy serwisach Marcina Komendy odskoczyli na 22-18. Na takie dictum Asseco Resovia nie znalazła riposty i po niecelnym ataku Jakub Buckiego przegrała do 20 i cały mecz do zera w setach.
Bogdanka LUK Lublin: Marcin Komenda (2), Wilfredo Leon (15), Aleks Grozdanov (7), Kewin Sasak (12), Jackson Young (11), Fynnian McCarthy (5), Thales Hoss (libero) oraz Daenan Gyimah.
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz, Klemen Cebulj (13), Danny Demyanenko (4), Karol Butryn (1), Artur Szalpuk (2), Mateusz Poręba (1), Paweł Zatorski (libero) oraz Yacine Louati (5), Erik Shoji, Jakub Bucki (6), Cezary Sapiński (6).
Sędziowie: Szymon Pindral-Sławomir Gołąbek.
Widzów: 12852.
Czytaj także
2026-01-06 20:15
WIDEO: Asseco Resovia Rzeszów - SVG Lüneburg 3-0 [SKRÓT MECZU]
2026-01-09 18:07
Marsz po Puchar Polski zacząć czas [ZAPOWIEDŹ]
Komentarze (5)
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.