2026-01-10 20:31:06

TAURON Puchar Polski: Asseco Resovia Rzeszów uzupełniła skład finału!

Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Fot. Asseco Resovia Rzeszów.
Asseco Resovia bez straty seta pokonała PGE Projekt Warszawa w drugim półfinale Final Four Pucharu Polski. Tym samym rzeszowianie mogą zakończyć trwającą 39 lat serię bez zdobycia tego trofeum.  
 
Spotkanie "Stołecznych" z Pasiakami kończyło pierwszy dzień zmagań o siatkarski Puchar Polski. Na zwycięzcę tego starcia czekała Bogdanka LUK Lublin, która po zaciętym boju ograła Indykpol AZS Olsztyn.
 
Ze względu na długą rywalizację w pierwszej parze, drugi półfinał rozpoczął się z ponad 40-minutowym opóźnieniem. Obie drużyny przystąpiły do niego w niepełnych składach. W ekipie z Warszawy zabrakło Jakuba Kochanowskiego, z kolei z kolei rzeszowianie nie mogli liczyć na Lukasa Vasinę oraz Dawida Wocha

Asseco Resovia zgarnęła pierwszą odsłonę 

Zdecydowana większość akcji na otwarcie pojedynku kończyła się w pierwszym uderzeniu, stąd wynik oscylował wokół remisu. Marcin Janusz postawił na grę skrzydłami, w której odnaleźli się Klemen Cebulj i Karol Butryn. Jan Firlej mógł liczyć na Bartosza Bednorza- po ataku reprezentanta Polski, Projekt objął prowadzenie 14-12. 
 
Asseco Resovia doprowadziła do remisu, a następnie przy serwisach Mateusza Poręby miała dwa oczka w zapasie, 21-19. Spora w tym zasługa bloku, który najpierw zmusił do błędu Linusa Webera a następnie zatrzymał Karola Kłosa. Sytuacja warszawian stała się coraz trudniejsza, gdy pomylił się Bednorz. 
 
Tommi Tiilikainen wykorzystał obie przerwy, lecz nie wybiło to rywali z rytmu. Piłkę setową dał Resoviakom Cebulj, który po chwili posłał asa, ustalając wynik inauguracyjnej odsłony na 25-21. 

Festiwal bloków w drugim secie dla Rzeszowian

Po zmianie stron inicjatywa przeszła w ręce Projektu. Stołeczni zaczęli lepiej grać w bloku o czym w krótkim czasie przekonali się Danny Demyanenko i Karol Butryn. Przełożylo się to na prowadzenie 8-5.
 
Przewaga warszawian zniknęła wraz z pojawieniem sie na zagrywce Cebulja. Słoweniec serwował jak natchniony i "Pasiaki" odrobiły straty. 
 
Minęło 180 sekund i ponownie lepsi o trzy oczka byli gracze z Warszawy. Przez blok rywali nie przebił się Szalpuk, którego po chwili ustrzelił Jan Firlej i było 12-9.
 
Massimo Botti poprosił o czas i jego podopieczni dopadli przeciwników. Najpierw swojego vis-a-vis zablokował Mateusz Poręba, a gdy w sam narożnik trafił z zagrywki Yacine Louati, Resovia objęła prowadzenie 16-15. "Swój punkt" w bloku zdobył także rzeszowski rozgrywający, powstrzymując Kevina Tillie i team z Rzeszowa miał dwa punkty przewagi. 
 
Końcówkę na swoją korzysć rozstrzygnęli siedmiokrotni mistrzowie Polski. Kolejną "czapą" popisał się Poręba, na lewym skrzydle swoje robił Artur Szalpuk, co wystarczyło do wygranej 25-22.  

1,2,3! Asseco Resovia w finale  

Trzecia partia żywcem przypominała zapasy. W szeregach Resovii solidnie poczynał sobie Karol Butryn zaś Projekt odpowiadał grą pasywnym blokiem i uderzeniami Bartosza Bednorza
 
Szala zwycięstwa zaczęła się przechylać na rzeszowską stronę, gdy Danny Demyanenko zastopował Webera. Warszawianie zdołali jednak doprowadzić do remisu po udanym kontrataku w wykonaniu Bartosza Gomułki.
 
O swojej obecności ponownie przypomniał Butryn, który dwukrotnie wygrał pojedynek z blokiem przeciwników. Resoviacy mieli dwa punkty w zapasie, choć Projekt był bliski wyrównania jak choćby przy stanie 19-20, gdy potrójny blok zatrzymał Bednorza. 
 
Zawodnicy Tiilikainena dopięli swego niemal w ostatniej chwili. Z pozoru nieudana zagrywka Yuriia Semeniuka trafiła w samą linię i na tablicy wyników zrobiło się 22-22. Rzeszowianie nie pozwolili się jednak ograbic ze zwycięstwa. Zdobyli kolejne trzy punkty i mogli fetować wygraną. MVP zawodów zostal wybrany Marcin Janusz.

PGE Projekt Warszawa - Asseco Resovia Rzeszów 0-3 (21-25, 22-25, 22-25)

PGE Projekt Warszawa: Jan Firlej (2), Bartosz Bednorz (14), Yurii Semeniuk (7), Linus Weber (13), Kévin Tillie (6), Karol Kłos (6), Damian Wojtaszek (libero) oraz Michał Kozłowski, Bartosz Gomułka (2).
Asseco Resovia Rzeszów: Marcin Janusz (1), Klemen Cebulj (14), Danny Demyanenko (6), Karol Butryn (19), Artur Szalpuk (12), Mateusz Poręba (4), Paweł Zatorski (libero) oraz Yacine Louati (1), Erik Shoji, Jakub Bucki. 
 
Sędziowie: Wojciech Maroszek-Marek Lagierski.

Czytaj także

Komentarze (6)

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.