2020-08-23 18:55:57

Stal Stalowa Wola w szalonym meczu pokonała Wólczankę Wólka Pełkińska

Ten kto zjawił się dziś w Stalowej Woli, napewno nie był zawiedziony, bowiem zobaczył aż siedem goli. Obie ekipy szły cios za cios, ale ostatecznie górą była Stalówka.
 
Od początku spotkania to Stal Stalowa Wola była stroną przeważającą i kwestią minut było kiedy kibice będą cieszyć się z gola. Czekać nie musieli zbyt długo, a konkretnie w 5. minucie nastała wielka radość. Adam Waszkiewicz wrzucił piłkę w szesnastkę, a tam Michał Fidziukiekiwcz, który głową wpakował wpakował futbolówkę do siatki.
 
To dodało skrzydeł zielono-czarnym, którzy chcieli po raz kolejny pokonać golkipera Wólczanki Wólka Pełkińska. Miejscowi sprawiali lepsze wrażenie, ale nie przekładało się to na zdobycze bramkowe. Podopieczni Daniela Myśliwca cierpliwie czekali na swoje szanse i w 16. minucie podjęli próbę. Na strzał zdecydował się Mateusz Podstolak, ale czujny w bramce był Maciej Siudak.
 
Wraz z upływającym czasem, na murawie zaczęło panować coraz większe zamieszanie, w którym lepiej zdawali się odnajdywać goście. Czarno-czerwoni zaczęli coraz śmielej sobie poczynać i w końcu dopięli swego. Piłkę w głąb pola karnego otrzymał Krzysztof Pietluch, który wykorzystał błąd Stalówki w defensywie i umieścił futbolówkę w siatce.
 
Stal była mocno podrażniona i błyskawicznie ruszyła do ataku. Zespół dowodzony przez Szymona Szydełko dwoił się i troił, ale nadal było 1-1. Miejscowi cały czas napierali i próbowali różnych sposobów na pokonanie Wiktora Bieńka. W 41. minucie zaskoczyć go próbował Adam Waszkiewicz, lecz piłka minimalnie przeleciała nad bramką.
 
Chwilę później to Stalówka ponownie była w natarciu. Rafał Surmiak zdecydował się na dośrodkowanie w pole karne, ale tam nikt nie dopadł do futbolówki i ta ostatecznie wyszła za linię końcową. Miejscowi nie byli zadowoleni i po zmianie stron, szybko ruszyli na bramkę Wólczanki.
 
Prawą stroną pobiegł Adam Waszkieiwcz który zagrywał do Oliwiera Pilicha, ale ten dał rady pokonać bramkarza. Stal przeważała i dość często przebywała na połowie rywala, któremu jednak udawało się uniknąć utraty gola. Goście z Wólki Pełkińskiej także mieli swoje okazję i niedługo po tym groźnie uderzył Mateusz Olejarka, ale piłka obiła poprzeczkę.
 
Stal Stalowa Wola nie zatrzymywała się i cały czas atakakowała na bramkę rywala. W końcu dopięła, a z piłką pobiegł popularny "Waszka", który mocno huknął i umieścił piłkę siatce. Na trybunach nastała wielka radość, a kibice miejscowych liczyli na kolejne gole. Groźnie zrobiło się w 65. minucie. Futbolówkę dostał "Fidziu", który szybko odegrał do Wiktora Stępniowskiego. Ten próbował uderzać, ale ta próba została zablokowana.
 
Niewykorzystane sytuacje się mszczą i po chwili świetnie w polu karnym zachował się Kamil Bała, który na boisku pojawił się dosłownie chwilę wcześniej. Urodzony w Jarosławiu 20-letni pomocnik otrzymał piłkę w szesnastce i następnie bez namysłu umieścił ją w bramce. Nudy nie było, a Stalówka błyskawicznie chciała odzyskać prowadzenie.
 
Wólczanka także miała chrapkę na komplet punktów i czasem gościł w szesnastce Stali, jednak tam w obronie dobrze spisywał się Szymon Jarosz. Zielono-czarni ruszyli do ataku i częściej zaczęli bywać na stronie przyjezdnych. Stalówka napierała i w końcu dopieła swego, a zamieszanie w polu karnym wykorzystał obrońca urodzony w Bielsku-Białej.
 
Ponownie nastała radość przy Hutniczej 10A, a Stal chciała dłużej utrzymać prowadzenie. Czarno-czerwoni próbowali jeszcze powalczyć o chociażby punkt. To im się udało, a w 84. minucie świetnie w szesnastce miejscowych odnalazł się Krzysztof Pietluch, który pewnym strzałem pokonał Macieja Siudaka.
 
Stalówka się zdenerwowała i w końcówce meczu postawiła wszystko na jedną kartę. Gospodarze coraz mocniej napierali, a po chwili nastała ogromna radość w Stalowej Woli, a piłkę w siatce umieścił Michał Fidziukiewicz. Kibice zgromadzeni na dzisiejszym meczu z pewnością nie mogli się nudzić, bowiem piłkarze zaserwowali prawdziwą futbolową ucztę.
 
Ostatnie minuty meczu trzymały w napięciu, bowiem Stal chciała jeszcze podwyższyć prowadzenie. Do stracenia także nie miała nic Wólczanka Wólka Pełkińska, która chciała uratować oczko w tym szalonym starciu. Więcej goli już nie padło, a cenne trzy oczka do swojego dorobku punktowego dopisała Stalówka.
 
1-0 Michał Fidziukiewicz (5)
1-1 Krzysztof Pietluch (33)
2-1 Adam Waszkiewicz (61)
2-2 Kamil Bała (66)
3-2 Szymon Jarosz (78)
3-3 Krzysztof Pietluch (84)
4-3 Michał Fidizukiewicz (87)

Czytaj także

Komentarze

Komentarze: 12

Rozwiąż działanie =

Kibic 2020-08-23 19:02:03 31 2

Jest się czym szczycić ze taka męczarnia za nami z wolczanka...

Kibic 2020-08-23 19:02:03 31 2

Jest się czym szczycić ze taka męczarnia za nami z wolczanka...

Kibic 2020-08-23 19:06:05 21 2

Panie trenerze Szydełko...linia obrony to jest jakas tragedia. Prosze się tym zająć w pierwszej kolejności.

~anonim 2020-08-23 19:21:16 14 1

Kur. ..waaaa ooobroooonaaaaa! !!!!!

olo 2020-08-23 19:50:06 12 7

Śmiem twierdzić, że Krzysiu Pietluch grając w Stali czy Resovii spokojnie wyrobiłby dwucyfrową liczbę bramek. Obrone Stalowej po prostu ośmieszał

~anonim 2020-08-23 19:54:49 11 2

Jak mu patelnie wyłożyli to strzelił.Bramki na konto Siudaka .Ta drużyna to tylko Fidziu

~anonim 2020-08-23 20:20:25 11 1

Dramat!!!!! Środek tabeli to będzie wszystko.

~anonim 2020-08-23 21:39:08 4 1

sedzia oczywiscie musial pomoc gol na 3 2 z dwu metrowego spalonego

~anonim 2020-08-23 21:40:06 4 2

edzio juz klocki uklada, bramki ze spalonych

luks 2020-08-24 08:54:39 4 2

Był to mecz dwóch bardzo przeciętnych drużyn. Gra defensywna w wykonaniu obu zespołów katastrofalna, niewiele lepiej w ofensywie, mimo kilku goli. Na temat Stalówki nie będę się wypowiadał - spadek do trzeciej, a własciwie czwartej ligi to najlepszy komentarz na temat funkcjonowania klubu ze Stalowej Woli. Co do Wólczanki, to działacze tego klubu podążają taką samą drogą i w takim samym kierunku, jaki kilka tygodni wcześniej obrali ich koledzy ze Stalowej Woli. I pomyśleć, że zespół ten w poprzednim sezonie o mały wlos nie awansował do wyższej ligi. Niestety, to już historia!!!!!!!

gosiek 2020-08-24 09:41:57 3 7

Wolczanka to wiejski klubik i takim pozostanie.To epizodyczny wystrzal.Jakie sa perspektywy dla takich klubow powyzej 3 ligi?Zadne.Nawet jakby wszystko wygrywali.Stalowka ma trudny okres ale to klub z tradycja,historia i da rade.Jakie spalone gamonie?.Jakie spalone?

Jstalówkę 2020-08-24 10:10:30 4 0

Nawet Jacek Gmoch to ładnie rozrysował Spalone były yce na rowerach

Vielitz 2020-08-24 15:14:00 2 1

szydełko weź ty się chłopie do normalnej pracy gdzieś

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij

Ta strona używa ciasteczek (cookies), dzięki którym nasz serwis może działać lepiej. Rozumiem