- Dokładnie tak, jak mówisz. Misja była trudna, ale podjęliśmy rękawicę. W ośmiu meczach, w których prowadziłem zespół, przegraliśmy tylko raz. Teraz mieliśmy serię siedmiu spotkań bez porażki.
Jak wspomniałeś, drużyna punktowała niemal ze średnią dwóch punktów na mecz. To jest średnia raczej pod awans, a nie pod utrzymanie. Niestety zespoły z dołu tabeli również się obudziły i punktowały bardzo równo.
Niedosyt na pewno jest, ale muszę powiedzieć, że naprawdę dobrze mi się tutaj pracowało. Miałem fantastyczny zespół, bardzo miło wspominam ten czas i tę przygodę z ludźmi tutaj. Wykonaliśmy naprawdę kawał dobrej roboty.
Nie patrząc już na tabelę, tylko na mój okres tutaj, uważam, że wszyscy wykonaliśmy fantastyczną pracę. Jestem z całego serca dumny z zawodników. Startowaliśmy w bardzo trudnym momencie. Mieliśmy siedem punktów straty do Cracovii II i bodajże pięć punktów straty do Sokoła Kolbuszowa Dolna. Odrobiliśmy punkty do Cracovii i zmniejszyliśmy dystans do Kolbuszowej. Są trzy punkty różnicy między nami a tym zespołem, więc tutaj naprawdę dobra robota całej drużyny.
Patrzymy dalej. Zajęliśmy miejsce, które nie daje nam szczęścia, ale w piłce nożnej dzieją się różne rzeczy. Zawsze może być jakiś zespół, który ma dość rozgrywek albo ktoś ma inny pomysł na klub. Może tym razem szczęście uśmiechnie się do Stali Kraśnik.
Trzeba też wspomnieć, że być może rozmawialibyśmy teraz w innych nastrojach, gdyby Resovia nie straciła bramki 30 sekund przed końcem meczu. Wtedy na pewno mielibyśmy jeszcze nadzieję i wierzylibyśmy, że poprzez zespół, który awansuje z barażu, jedno miejsce zostanie zachowane. Tak jak w tamtym roku Pogoń-Sokół Lubaczów utrzymała się dzięki awansowi Podhala Nowy Targ.
Niestety zabrakło 30 sekund i teraz czekamy na to, co wydarzy się dalej. Raz jeszcze dziękuję kibicom, zarządowi, zawodnikom i wszystkim ludziom, którzy nas wspierali, a także wspierali mnie. Było to dla nas bardzo ważne w tych trudnych chwilach.
Patrzymy z optymizmem na przyszłość. Wykonaliśmy naprawdę kapitalną robotę i myślę, że los nam to odpłaci.
- Tego nie wie nikt. Tak naprawdę wszystko będzie się pewnie rozstrzygało w najbliższych tygodniach. Wielu zawodnikom skończyły się kontrakty, a na chwilę obecną nikt z nimi nie podejmował rozmów. Dlatego każdy z nas na ten moment się żegna.
Chyba trzeba zacząć od uporządkowania pewnych spraw, zanim zacznie się kompletować drużynę na przyszły sezon.
- Trzeba też określić jakąś wizję klubu. Jak ma wyglądać dalsze ratowanie Stali Kraśnik? Czy ktokolwiek chce dalej ratować Stal Kraśnik?
- To pytanie trzeba zadać, bo to zależy przede wszystkim od miasta i od tego, jakie kroki zostaną podjęte dalej. Wtedy będzie wiadomo, w którą stronę może iść klub.
Ja na chwilę obecną nie jestem w stanie odpowiedzieć na takie pytanie. Wydaje mi się, że trzeba będzie poczekać na spotkania i rozmowy władz klubu z miastem.
- Gratulacje zwycięstwa dzisiaj i niezłego pobytu tutaj w Kraśniku. Możemy chyba zaprosić na najbliższy program Piłkarskie Bagienko, który pewnie nagramy około środy, w godzinach popołudniowych.
- Zapraszamy serdecznie. Będzie to już prawie podsumowanie wszystkich rozgrywek. Na później zostaną nam tylko oczekiwania na mecze barażowe, ale na chwilę obecną podsumujemy to, co działo się w ostatnich dwóch tygodniach. A działo się sporo, więc na pewno będzie dużo ciekawych informacji.









_1776713266.png)



























































