2020-05-20 14:19:00

Eugeniusz Niemiec, prezes Wisłoka Wiśniowa: Są rzeczy, które związek robi niepotrzebnie

Eugeniusz Niemiec (z prawej) uważa, że brak spadków z 4 ligi podkarpackiej to nieporozumienie. (fot. Wisłok Wiśniowa)
Eugeniusz Niemiec (z prawej) uważa, że brak spadków z 4 ligi podkarpackiej to nieporozumienie. (fot. Wisłok Wiśniowa)
- Szkoda, że przed werdyktem o zakończeniu sezonu nikt się nas o nic nie pytał. Na przykład czy chcemy, żeby były spadki czy też nie chcemy. Powinni wysłać takie zapytania i po głosowaniu można było podjąć decyzję - mówi Eugeniusz Niemiec. Prezes Wisłoka Wiśniowa opowiedział nam o swojej chorobie, o chęci pozostania w Wisłoku oraz skrytykował Podkarpacki ZPN za niektóre działania.
 
- Jak wygląda sytuacja w Wisłoku Wiśniowa?
 
- Wszystko na ten moment jest w porządku. Wczoraj mieliśmy spotkanie krótkie z zawodnikami i trenerem. Chłopaki chwilkę pokopali  i poruszali się na boisku. Ponadto ustalili, że od 1 czerwca wznowią treningi. Rewolucji kadrowej nie będzie u nas. Jeszcze jest za wcześnie, aby mówić czy ktoś odejdzie oraz czy ktoś przyjdzie. Póki co nie przewidujemy dużych zmian.
 
- W zimie wiele się mówiło, że może się Pan wycofać ze sponsorowania tej ekipy. Czy teraz również się Pan nad tym zastanawia?
 
- Moje zdrowie nieco się polepszyło. Nie wiadomo na jak długo, udało się mnie uratować. Na ten moment biorę udział w życiu społecznym i mogę powiedzieć, że zostaję w Wiśniowej i będziemy walczyć o jak najlepszy wynik.
 
- Jak z Pana zdrowiem, bo swego czasu wiele niepokoju wprowadziły informacje, że boryka się Pan z ciężką chorobą?
 
- Powiem tak. Robiłem ostatnio badania i wyniki były w miarę dobre. Lekarz powiedział mi, że wszystko jest opanowane i nie ma żadnych przerzutów i komórek nowotworowych. Czy to się nie odnowi za pół roku czy rok? Czy też za dwa lata? Tego nikt nie wie. Muszę przechodzić co chwilę badania. Jestem po dwóch operacjach, które się udały. Czuję się bardzo dobrze, chodzę i zaczynam pracować.
 
- W jednej z rozmów wspominał Pan, że ma propozycję aby zostać prezesem w innych klubach? O jakie kluby chodzi?
 
- Tak to prawda. Mam propozycję z innych klubów, ale na razie jestem tutaj, bo mam duży sentyment do Wisłoka Wiśniowa. Po za tym wie Pan jak to w nowym miejscu... W Wiśniowej znam każdy kąt.
 
- O jakie kluby chodzi?
 
- Nie chcę o tym mówić. Miałem propozycję z kilku zespołów. Nie będę o tym rozmawiał, bo zaraz zaczną się dywagacje. Po co to komu?
 
- A jakaś podpowiedź. Czy to kluby z wyższej ligi, 4 ligi czy niższej?
 
- Są to kluby z tej ligi oraz niższych klas rozgrywkowych, tylę mogę powiedzieć. Nie mniej jak już wspominałem, póki co zostaje w Wisłoku Wiśniowa.
 
- Jak wygląda kwestia porozumienia z piłkarzami? Czy mieli płacone na bieżąco czy jednak musiał Pan obciąć im pensję?
 
- Dogadaliśmy się z zawodnikami. Wiem Pan, my oficjalnie nie płacimy w ogóle. Natomiast mogę powiedzieć, że każdy jest zadowolony.
 
- Czy rozmawiał Pan z zawodnikami i trenerem na temat przyszłego sezonu?
 
- W przyszły piątek mamy spotkanie i wówczas każdy zawodnik ma się określić czy zostaje czy nie. Także po 29 maja będzie wiadomo więcej.
 
- Czy trener Krzysztof Korab nadal będzie prowadził Wisłok w przyszłym sezonie?
 
- Tak. Po wstępnych rozmowach jest chęć dalszego prowadzenia drużyny przez Krzysztofa Koraba. Powiedział, że jeśli nie ucieknie mu pół drużyny to nadal będzie szkoleniowcem Wisłoka.
 
- Jak przyjął Pan decyzję o zakończeniu rozgrywek z awansem KS Wiązownica, ale bez spadków? 
 
- Dla mnie to jest nieporozumienie. Związki teraz, już po fakcie, wysłały mailem zapytania jakim systemem chcemy grać w przyszłym sezonie. Przysłali trzy propozycje. Szkoda natomiast, że przed werdyktem o zakończeniu sezonu nikt się nas o nic nie pytał. Na przykład czy chcemy, żeby były spadki czy też nie chcemy. Powinni wysłać takie zapytania i po głosowaniu można było podjąć decyzję. Takie jest moje zdanie. Związek zdecydował inaczej i ja się nie będę z nimi kopał. Musimy to uszanować i tyle. Był pewien kształt rozgrywek, który się sprawdzał. Teraz w nowym sezonie będzie 22 ekipy i aż 8 drużyn będzie spadać.
 
Jednak nie tylko u nas tak się dzieje, widzimy co jest w 3 lidze. Tam również były inne ustalenia, a wyszło inaczej. Nie mamy zbyt wielkiego wpływu na to, co tam się dzieje. Czasem nie wiem dlaczego podejmowana są takie, a nie inne decyzje.
 
- Jak Pan ocenia pracę Mieczysława Golby oraz Podkarpackiego ZPN-u w czasie przerwy w rozgrywkach?
 
- Nie chcę się publicznie na ten temat wypowiadać. Są pewne rzeczy, jak to zakończenie sezonu. To powinno być skonsultowane. Ponadto są pewne rzeczy, które związek robi niepotrzebnie. Są one powielane z roku na rok.
 
- O co dokładnie chodzi?
 
- Na przykład kwestia weryfikacji boisk. Co roku są weryfikowane i co roku są brane z tego tytułu pieniądze. Według mnie powinno być tak, że jeśli drużyny nie zgłasza żadnych zmian i przeróbek to powinniśmy wysyłać pismo, że stadion oraz boisko nie uległy żadnym zmianom. Ja uważam, że jeśli są jakieś prace to wtedy można weryfikować. W sytuacji jak jest rozbudowa, zmiana powierzchni, przeniesienia bramek i tak dalej to rozumiem. Natomiast po co, co roku sprawdzać to samo? To jest robione tylko po to, żeby można było ściągać pieniądze od klubów...
 
- Mowił Pan, że dostaliście propozycję wariantów na rozgrywki 4 ligi z ZPN-u. Na który będziecie głosować?
 
- Zdecydowaliśmy się na wariant II, czyli w pierwszej rundzie każdy gra z każdym. Natomiast w drugiej rundzie podział na grupę mistrzowską, czyli 8 drużyn oraz spadkową z 14 zespołami. Tak rozmawialiśmy w klubie i zdecydowaliśmy, że to jest najlepszy wariant.
 
- Zmianiając temat, wrócili do gry w niemieckiej Bundeslidze. Czy oglądał Pan jakieś mecze?
 
- Oglądałem tylko mecz Bayernu.
 
- Jak Pan ocenia ten powrót na boiska?
 
- Powiem tak. Gdybym nie wiedział, że to mecz Bundesligi to stwierdziłbym, że to zwykła kopanina. Może ktoś mieć inne zdanie, ktoś kto jest większym znawcą. Wydaje mi się, że kibice napędzają to wszystko. Bez nich wygląda to średnio, bez polotu. Było widać dużo niecelnych podań oraz nieporozumień na boisku. Również bardzo mało sytuacji podbramkowych...

Rozmawiał Maciej Decowski-Niemiec

Czytaj także

Komentarze

Komentarze: 9

Rozwiąż działanie =

Robson 2020-05-20 14:21:28 36 0

Widać że gościu ma poukładane w głowie , więcej takich ludzi w piłce .
Zdrowia życze !

Robson 2020-05-20 14:21:28 36 0

Widać że gościu ma poukładane w głowie , więcej takich ludzi w piłce .
Zdrowia życze !

Leon 2020-05-20 15:07:59 8 8

W 4 lidze 21 drużyn. Targowiska się wycofują

/////////////// 2020-05-20 18:12:35 4 6

20 Czarni nie dostali licencji.

GOŚĆ !!! 2020-05-20 18:56:55 14 0

Panie Gienku życzę dużo zdrowia ,
a jeśli chodzi o obecny związek to .......
pan jest profesjonalista a Golba i jego świta to ......zupełni amatorzy !!!!

irek 2020-05-20 19:28:57 10 0

Pozdrowienia z Dębicy dużo zdrowia,ludzi z pasją i czujących sport potrzeba jak najwięcej w tej amatorskiej piłce-powodzenia.

Hydraulik z Kombatantów 2020-05-20 21:02:52 1 6

Gdyby nastąpiły spadki to dopiero byłby larum, że okradziono kluby z możliwości walki o utrzymanie. Co do pracy Pana Mietka jest takie słynne powiedzenie " kto nie z Mieciem tego zmieciem" ;) ale akurat tu związek podjął jedyną racjonalną decyzję no i wariant 2 powinien być stosowany w każdej lidze co będzie miała więcej drużyn.

~anonim 2020-05-21 08:00:33 9 0

Czytam wypowiedzi prezesa już nie pierwszy raz i trzeba przyznać że to chyba najbardziej ogarnięty prezes w tej lidze

fakt 2020-05-21 09:49:18 2 2

"golonkowy " Prezes też nie był zły

fajne 2020-05-21 11:55:48 1 1

"oficjalnie nie płacimy w ogóle..." za piwo grają :)

Redakcja portalu podkarpacieLIVE nie ponosi jakiejkolwiek odpowiedzialności za treść komentarzy. Każdy użytkownik reprezentuje własne poglądy i opinie biorąc pełną odpowiedzialność za ich publikację.

Czytaj następny news zamknij