Handball Stal Mielec przegrała przed własną publicznością z PGE Wybrzeżem Gdańsk 24-28. Mielczanie przez większość spotkania toczyli wyrównany bój z brązowym medalistą poprzedniego sezonu, a o wyniku przesądziła dopiero końcówka.
Handball Stal Mielec przystępowała do spotkania osłabiona problemami kadrowymi, ale od pierwszych minut nie było tego widać na parkiecie. Gospodarze rozpoczęli bardzo dobrze i w 11. minucie, po trafieniu Mikołaja Kotlińskiego, prowadzili już 6-2.
PGE Wybrzeże Gdańsk z czasem zaczęło odrabiać straty. Goście doprowadzili do remisu jeszcze przed przerwą, a pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 13-13.
Po zmianie stron żadna z drużyn długo nie potrafiła uzyskać większej przewagi. W 45. minucie Jakub Sikora dał Stali prowadzenie 19-18, a jeszcze na dziewięć minut przed końcem, po bramce Arkadiusza Ossowskiego, mielczanie byli o jedno trafienie lepsi.
Decydujący fragment należał jednak do zespołu z Gdańska. Wybrzeże wykorzystało słabszy okres gospodarzy i szybko zbudowało kilkubramkową przewagę. Stal nie zdołała już odwrócić losów meczu i ostatecznie przegrała 24-28.
Najskuteczniejszym zawodnikiem gospodarzy był Michał Przybylski, który zdobył sześć bramek. Cztery trafienia dołożył Ossowski.