Avia Świdnik poniosła drugą z rzędu porażkę w rozgrywkach Betclic 2. Ligi. Podopieczni Wojciecha Szaconia przegrali przed własną publicznością z Rekordem Bielsko-Biała 0-1. O wyniku spotkania przesądziła bramka Jakuba Rysia, zdobyta w 35. minucie.
Mocne otwarcie Świdniczan
Avia rozpoczęła niedzielne spotkanie bardzo aktywnie. Gospodarze od pierwszych minut starali się narzucić rywalom własne warunki i przez pierwszy kwadrans często gościli w pobliżu pola karnego Rekordu.
Jedną z lepszych okazji Świdniczanie stworzyli w 17. minucie. Dominik Pisarek uwolnił się spod opieki Mateusza Brody, ale jego uderzenie z ostrego kąta zatrzymał Wiktor Kaczorowski. Bramkarz gości zachował czujność i nie pozwolił Avii udokumentować przewagi golem.
Rekord odpowiedział i objął prowadzenie
Po około 20 minutach coraz odważniej zaczęli atakować Bielszczanie. Najpierw po dośrodkowaniu Mateusza Tekielego piłki w polu bramkowym nie zdołał opanować Kacper Kasprzak. Chwilę później groźnie uderzał Jakub Ryś, a bramkarz Avii Łukasz Jakubowski odbił piłkę przed siebie. Dobitkę Dawida Mazurka zablokowali obrońcy gospodarzy.
Decydująca akcja nastąpiła w 35. minucie. Daniel Ściślak zagrał do Kacpra Kasprzaka, ten wycofał piłkę przed pole karne, a nadbiegający Jakub Ryś precyzyjnym strzałem umieścił ją przy dalszym słupku.
Jeszcze przed przerwą Rekord mógł podwyższyć prowadzenie. Po rzucie rożnym wykonywanym przez Jakuba Rysia główkował Jan Sobociński, ale futbolówka zatrzymała się na słupku.
Avia szukała wyrównania
Po zmianie stron gospodarze ponownie ruszyli do zdecydowanych ataków. Po akcji Andrija Remeniuka i wycofaniu piłki przed pole karne nad poprzeczką uderzył Kacper Jodłowski.
W 54. minucie bliski doprowadzenia do remisu był Andrij Remeniuk. Zawodnik Avii uderzył bezpośrednio z rzutu wolnego z około 25 metrów, jednak Wiktor Kaczorowski popisał się efektowną interwencją i odbił piłkę.
Później z ostrego kąta próbował jeszcze Dominik Skiba, ale bramkarz Rekordu po raz kolejny nie dał się zaskoczyć. Bielszczanie w końcowej części spotkania skoncentrowali się przede wszystkim na defensywie i skutecznie bronili jednobramkowego prowadzenia.
Wojciech Szacoń: „Cały czas czegoś nam brakuje”
Po spotkaniu trener Avii Wojciech Szacoń nie ukrywał rozczarowania kolejną porażką. Zaznaczył jednak, że drużyna nie zamierza się poddawać i nadal będzie szukała sposobu na poprawę wyników.
– My ze swojej strony – ja, drużyna i sztab – robimy wszystko, żeby każdy kolejny mecz wygrać. Uważam, że niedużo nam brakuje do tego, żeby łapać punkty. Cały czas jednak czegoś brakuje i musimy znaleźć to „coś”, bo po prostu szkoda. My też chcemy trenować w dobrej atmosferze i wygrywać – dla kibiców, dla samych siebie oraz dla klubu. Robimy dużo, ale cały czas nam czegoś brakuje. Jest to trudny moment, natomiast my się nie poddamy – powiedział Wojciech Szacoń.
Żółte kartki: 18' Kamiński, 57' Assuncao 80' Niepsuj
Avia pojedzie do Kleczewa
Dla Avii była to druga kolejna ligowa porażka 0-1. W poprzedniej kolejce Świdniczanie ulegli na wyjeździe GKS-owi Tychy. Kolejną okazję do przełamania zespół Wojciecha Szaconia będzie miał w piątek, 18 września. Avia zagra na wyjeździe z Sokołem Kleczew. Początek spotkania dziewiątej kolejki Betclic 2. Ligi zaplanowano na godz. 18:00.