Ładowanie wyników…

Chełmianka wygrała z Akademią Wisły Kraków. Ireneusz Pietrzykowski i Piotr Cichocki komentują zwycięstwo

fot. Akademia Piłkarska Wisły Kraków / Bartek Ziółkowski
fot. Akademia Piłkarska Wisły Kraków / Bartek Ziółkowski

Chełmianka Chełm nie zwalnia tempa. Podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego pokonali na wyjeździe Wisłę II Kraków 2-0 i odnieśli siódme zwycięstwo w siódmym meczu sezonu. Po spotkaniu szkoleniowiec biało-zielonych studził jednak emocje i przekonywał, że jego drużyna nadal ma nad czym pracować. Głos zabrał również zdobywca drugiej bramki Piotr Cichocki. Rozmowy z trenerem i zawodnikiem Chełmianki przeprowadził CFsport.

Siódmy mecz i siódme zwycięstwo Chełmianki

Chełmianka objęła prowadzenie w 25. minucie. Bramkarz Wisły II Jakub Kowalski, próbując rozpocząć akcję swojego zespołu, trafił piłką w głowę Krystiana Okoniewskiego, a ta wpadła do siatki.

Wynik spotkania ustalił w 67. minucie Piotr Cichocki, który popisał się mocnym uderzeniem z narożnika pola karnego.

Dzięki zwycięstwu 2-0 Chełmianie zachowali komplet 21 punktów. Po siedmiu kolejkach mieli również imponujący bilans bramkowy 13-1 oraz sześć spotkań zakończonych bez straty gola.

Ireneusz Pietrzykowski studzi nastroje

Trener Chełmianki przyznał, że seria zwycięstw buduje drużynę, ale jednocześnie podkreślił, że po siedmiu kolejkach nie można jeszcze wyciągać zbyt daleko idących wniosków.

– Jeszcze po siedmiu kolejkach nikt nie awansował ani nikt nie spadł. Bardzo fajnie, że wygrywamy, bo takie zwycięstwa budują zespół. Próbujemy dalej – powiedział Ireneusz Pietrzykowski w rozmowie z CFsport.

Szkoleniowiec nie zgodził się również z opinią, że Chełmianka jest obecnie zespołem idealnym.

– Bez przesady. To na pewno nie jest idealny zespół i nie jest to idealna gra. Powiedziałbym nawet, że pierwsza połowa to był chaos razy chaos. To była taka kopanina, że ciężko było na to patrzeć. Fajnie jednak, że prowadziliśmy 1-0 – ocenił trener biało-zielonych.

Druga połowa pokazała właściwe oblicze Chełmianki

Znacznie więcej powodów do zadowolenia Ireneusz Pietrzykowski miał po przerwie. Chełmianka dłużej utrzymywała się przy piłce, kreowała sytuacje i po trafieniu Piotra Cichockiego mogła spokojnie kontrolować końcowy fragment meczu.

– Druga połowa wyglądała już tak, jak chcemy grać. Było dużo posiadania piłki i dużo sytuacji. Myślę, że pod tą częścią spotkania można się zdecydowanie podpisać. Po pierwszej połowie widać natomiast, że nadal mamy dużo pracy – zaznaczył Ireneusz Pietrzykowski.

Po zmianie stron goście mieli wyraźną przewagę, a w końcówce mogli zdobyć także trzecią bramkę. Najlepszej okazji nie wykorzystał Danny Babor, którego strzał w sytuacji sam na sam obronił bramkarz Wisły II.

Zmiana ustawienia po wypadnięciu podstawowego obrońcy

Chełmianka przystąpiła do spotkania bez Rafała Jakubowskiego. Nieobecność podstawowego defensora sprawiła, że sztab szkoleniowy zdecydował się zmodyfikować ustawienie drużyny.

– Wypadł nam Rafał Jakubowski, czyli podstawowy obrońca, dlatego musieliśmy poszukać innych rozwiązań. Zmieniliśmy ustawienie na 3-4-3. Oczywiście było to ustawienie wyjściowe, bo w trakcie gry rotujemy poszczególnymi wariantami – wyjaśnił Ireneusz Pietrzykowski.

Trener zdradził też, że jego zespół był przygotowany na sposób rozgrywania piłki przez rezerwy Wisły. Krakowianie próbowali rozpoczynać akcje krótkimi podaniami od własnej bramki, co ostatecznie przyczyniło się do utraty pierwszego gola.

– Wiedzieliśmy, że Wisła ma dobrze wyszkolonych technicznie zawodników i potrafi utrzymywać się przy piłce. Byliśmy przygotowani na jej niskie budowanie. Dobry pressing Pawła Tomczyka, a później właściwe ustawienie Krystiana Okoniewskiego sprawiły, że wykorzystaliśmy tę sytuację – tłumaczył szkoleniowiec.

Piotr Cichocki: Cieszę się, że tym razem wpadło

Jednym z bohaterów spotkania został Piotr Cichocki. Obrońca już w pierwszej połowie próbował zaskoczyć bramkarza strzałem z dystansu, ale piłka przeleciała obok słupka. Po przerwie jego kolejna próba zakończyła się golem na 2-0.

– Próbowałem dzisiaj tych strzałów. W pierwszej połowie piłka przeleciała bardzo blisko słupka, a w drugiej już wpadła. Cieszę się, że udało się zdobyć bramkę i że mamy kolejne trzy punkty – powiedział Piotr Cichocki w rozmowie z CFsport.

Zawodnik nie chciał jednak zastanawiać się, która drużyna będzie w stanie przerwać zwycięską serię lidera.

– Robimy swoją robotę, cały czas dobrze ją wykonujemy i patrzymy z meczu na mecz. Jak widać, na razie nam to wychodzi – podkreślił Piotr Cichocki.

Twarda nawierzchnia utrudniała grę

Zdaniem zdobywcy drugiego gola warunki na boisku nie sprzyjały płynnej i kombinacyjnej grze. Spotkanie zostało rozegrane na twardej, sztucznej nawierzchni, na której piłka często odskakiwała.

– Wiemy, jak jakościową mamy drużynę. Chcieliśmy grać w piłkę, chociaż boisko trochę nam nie pomagało. Piłka mocno skakała, a sztuczna nawierzchnia była dosyć twarda. Mimo tego plan został zrealizowany, mamy trzy punkty i wywozimy zwycięstwo z Krakowa – zaznaczył Piotr Cichocki.

Obrońca Chełmianki pozytywnie ocenił również postawę całej defensywy. Wisła II miała problemy ze stworzeniem klarownych sytuacji, a jedyne większe zagrożenie pojawiało się po szybkich atakach lub błędach gości.

– Myślę, że kontrolowaliśmy wszystko z tyłu. Wiedzieliśmy, że Wisła ma mocne kontrataki i może nam zagrozić po naszych stratach. Zachowaliśmy jednak spokój i ponownie wygraliśmy na zero z tyłu – podsumował Piotr Cichocki.

Awans? Najpierw następny mecz

Po siedmiu kolejnych zwycięstwach Chełmianka wyrasta na jednego z najpoważniejszych kandydatów do walki o awans. Ireneusz Pietrzykowski nie zamierza jednak składać daleko idących deklaracji.

– Zgodzę się, że naszym celem jest wygranie następnego meczu. A gdzie nas to zaprowadzi, zobaczymy – zakończył trener Chełmianki.

Co dalej? Chełmianka zagra z Siarką, Wisła II podejmie KSZO

W następnej, ósmej kolejce Betclic 3. Ligi Chełmiankę czeka kolejne interesujące spotkanie. W sobotę 12 września o godz. 14:00 podopieczni Ireneusza Pietrzykowskiego podejmą u siebie Siarkę Tarnobrzeg. Tarnobrzeżanie w poprzedniej kolejce pokonali na wyjeździe Wieczystą II Kraków 2-0.

Wisła II Kraków również zagra przed własną publicznością. Też w sobotę, dwie godziny wcześniej rezerwy „Białej Gwiazdy” zmierzą się z KSZO 1929 Ostrowiec Świętokrzyski, które po siedmiu kolejkach zajmuje drugie miejsce w tabeli i pozostaje niepokonane.

Dla Chełmianki będzie to okazja do przedłużenia kapitalnej serii, bo Chełmianie po siedmiu spotkaniach mają komplet 21 punktów. Wisła II, która po porażce 0-2 z liderem plasuje się na szóstym miejscu z dorobkiem 11 punktów, spróbuje natomiast wrócić na zwycięską ścieżkę.

Więcej o meczu: Wisła II Kraków - Chełmianka Chełm
Więcej o lidze: III liga, gr. IV
Z tego meczu

Transmisja, kursy i informacje meczowe powiązane z tym spotkaniem:

Czytaj także
Komentarze
Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.