Stal Rzeszów pokonała Podbeskidzie Bielsko-Biała 3-0 w STS Pucharze Polski. Bohaterem spotkania został Szymon Pukała, który pojawił się na boisku z ławki rezerwowych i zdobył wszystkie trzy bramki dla gospodarzy. Po meczu młody napastnik nie ukrywał ogromnej radości.
- Gdyby ktoś powiedział przed tym meczem, że wejdziesz z ławki rezerwowych i zdobędziesz hat-tricka, uwierzyłbyś w taki scenariusz?
- Nie wiem, czy bym uwierzył. Cieszę się, że tak się potoczyło. Jestem bardzo zadowolony.
- Mieliście trochę niefortunny początek sezonu, ale później przyszło zwycięstwo z Unią Skierniewice. Czy ta wygrana dała wam takiego kopa i dodatkową motywację, żeby kolejne mecze były jeszcze lepsze?
- Myślę, że na pewno. Poprawiło to też morale w szatni. Pracujemy dalej i lecimy do przodu.
- Na koniec trochę mniej poważnie. Co sądzisz o nowej jednostce czasu? Jeden „Pukała” to dziesięć minut na zdobycie hat-tricka.
- Ciekawa, na pewno ciekawa. Fajnie, cieszę się, że to się tak potoczyło. Chyba dzisiaj nie zasnę.
Rozmawiała Patrycja Budzisz