Fot. Monika Pliś.
Reprezentacja Polski znalazła się w gronie ośmiu najlepszych drużyn Starego Kontynentu. W 1/8 finału rozgrywanej w Stambule, Biało-Czerwone pokonały Portugalię, wygrywając w trzech setach.
Starcie podopiecznych Stefano Lavariniego z zespołem z Półwyspu Iberyjskiego rozpoczęło się z półgodzinnym opóźnieniem. Było to spodowane przedłużonym meczem Holandii ze Słoweniem, który "Oranje" wygrały po tie-breaku. To właśnie Marrit Jasper i spółka czekały na zwyciężczynie tego pojedynku.
Inauguracyjna odsłona toczyła się pod dyktando naszych siatkarek. Przy zagrywkach Magdaleny Stysiak Polki wyszły na prowadzenie 6-1, które dało im kontrolę nad wydarzeniami boiskowymi. Wprawdzie przeciwniczki zmniejszyły straty do dwóch oczek, gdy udanie zaatakowała Julia Kavalenka, to kolejne akcje należały do faworytek tej potyczki.
Od stanu 13-11 Biało-Czerwone zdobyły siedem punktów z rzędu i bez większego problemu zapisały partię na swoją korzyść. Kropkę nad i postawiła Magdalena Jurczyk wykorzystując piłkę przechodzącą.
Otwarcie następnego seta należało do zawodniczek Hugo Silvy. Portugalii wykorzystały chwilowe rozluźnienie po polskiej stronie i po bloku na Julicie Piaseckiej prowadziły 11-7. Wystarczyły jednak dwa ustawienia, by nasze siatkarki nie tylko odrobiły straty, ale i zyskały pięciopunktową przewagę, 18-13. Prym w tym fragmencie spotkania wiodła Stysiak, która zdobywała punkty nawet przebiciem oburącz z drugiej linii.
Był to przełomowy moment dla losów tej odsłony. Napędzone Polki nie pozwoliły rywalkom dojść do głosu i mimo początkowych trudności zwyciężyły do 17 po tym, gdy atakiem po rękach blokujacych popisała się Piasecka.
Początek trzeciej partii to mocne falowanie z obu stron. Portugalki rozpoczęły go od prowadzenia 6-0, w czym spory udział miała Alice Clemente posyłając dwie punktwe zagrywki. W polskiej ekipie pojawiła się Martyna Czyrniańska, co okazało się "strzałem w dziesiątkę", gdyż to dzięki niej zrobiło się 6-6.
W tym momencie rozpoczęła się gra punkt za punkt. Do stanu po 16 żaden z zespołów nie był w stanie wypracować sobie większej przewagi. Co prawda Portugalia odskoczyła na 4 oczka wykorzystując błędy naszych reprezentantek, to po chwili znów był remis, gdy asa serwisowego posłała Maja Koput.
Kluczowa dla losów tej odsłony i zarazem całego meczu okazała się podwójna zmiana w szeregach Polek. Alicja Grabka i Julia Szczurowska poprowadziły Polki do ćwierćfinału, decydujący punkt zdobyła właśnie atakująca.
Polska: Wenerska, Piasecka, Koput, Stysiak, Lampkowska, Jurczyk, Łysiak (libero) oraz Czyrniańska, Damaske, Obiała, Szczurowska, Grabka.
Portugalia: Cavalcanti, R. Garcez, Monteiro, Kavalenka, Maia, J. Garcez, Rodrigues (libero) oraz Clemente, Figueiras, Cassama.
Czytaj także
2026-09-03 18:08
Mistrzostwa Europy Siatkarek: Polska pokonała Holandię
2026-08-03 19:29
Biało-Czerwoni odwrócili losy finału Ligi Narodów! Zobacz skrót
2026-08-01 10:24
To była egzekucja! Polacy zagrają o złoto Ligi Narodów
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.