Jutro Avia Świdnik rozegra kolejne spotkanie w Betclic 2. Lidze. W ramach 5. kolejki żółto-niebiescy podejmą na Stadionie Miejskim im. Czesława Krygiera Zawiszę Bydgoszcz. Będzie to starcie dwóch beniaminków, które bardzo dobrze rozpoczęły nowy sezon.
Zawisza wrócił na szczebel centralny
Najbliższy rywal Avii, podobnie jak żółto-niebiescy, jest beniaminkiem Betclic 2. Ligi. Historia bydgoskiego klubu w ostatnich kilkunastu latach była jednak wyjątkowo burzliwa.
Jeszcze w sezonie 2013/14 Zawisza świętował na Stadionie Narodowym zdobycie Pucharu Polski. W finale bydgoszczanie pokonali po rzutach karnych Zagłębie Lubin. Wydawało się wówczas, że klub, którego wychowankiem jest Zbigniew Boniek, na dłużej zadomowi się w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Tak się jednak nie stało. Po dwóch sezonach Zawisza spadł do I ligi, a późniejsze problemy finansowe i organizacyjne sprawiły, że klub praktycznie zniknął z piłkarskiej mapy Polski. Odbudowę musiał rozpocząć od B klasy. Ostatnich pięć sezonów spędził natomiast na poziomie III ligi.
Droga do awansu podobna do Avii
Historia Zawiszy z poprzedniego sezonu przypomina tę, którą napisali zawodnicy Avii. Bydgoszczanie byli jednym z głównych kandydatów do awansu, ale długo nie mogli być pewni promocji.
Decydujący krok wykonali dopiero w przedostatniej kolejce, kiedy przed własną publicznością pokonali bezpośredniego rywala – Wikęd Luzino. Dzięki temu po dziewięciu latach Zawisza wrócił na szczebel centralny.
Drużyna z Bydgoszczy bardzo dobrze prezentowała się również w Pucharze Polski. Dotarła o rundę dalej niż podopieczni Wojciecha Szaconia i zatrzymała się dopiero w półfinale. Tam sposób na Zawiszę znalazł późniejszy zdobywca trofeum – Górnik Zabrze.
Dwa zwycięstwa Zawiszy z rzędu
Zawisza przyjedzie do Świdnika po dwóch kolejnych zwycięstwach. Oba spotkania rozegrał na własnym stadionie. Najpierw pokonał Resovię 1-0, a następnie wygrał z Lechią Zielona Góra 2-1.
Po czterech kolejkach bydgoszczanie mają na koncie siedem punktów. To o dwa mniej od Avii, która z dorobkiem dziewięciu „oczek” zajmuje trzecie miejsce w ligowej tabeli.
Sobotnie spotkanie będzie więc pojedynkiem dwóch zespołów, które po awansie szybko odnalazły się na wyższym poziomie rozgrywkowym.
Doświadczenie w szeregach rywala
W kadrze Zawiszy nie brakuje zawodników mających za sobą występy na najwyższym poziomie rozgrywkowym. Wśród nich znajdują się między innymi Radosław Kanach oraz Łukasz Szramowski.
Istotnymi postaciami ofensywy zespołu są także Mateusz Stępień i Filip Kozłowski. Ten drugi zdobył w obecnym sezonie dwie ligowe bramki, czyli połowę wszystkich goli strzelonych dotychczas przez Zawiszę.
Avia po czterech kolejkach ma na koncie osiem trafień, ale w ostatnim spotkaniu po raz pierwszy od bardzo dawna nie znalazła drogi do bramki przeciwnika.
Koniec niezwykłej serii Avii
Ligowa porażka ze Stalą Stalowa Wola przerwała imponującą serię żółto-niebieskich. Avia zdobywała przynajmniej jedną bramkę w 67 kolejnych spotkaniach, licząc wszystkie rozgrywki.
W Stalowej Woli świdniczanie nie zdołali wpisać się na listę strzelców, choć sytuacji podbramkowych nie brakowało. Teraz drużyna Wojciecha Szaconia będzie chciała szybko odpowiedzieć na ostatnie niepowodzenie.
– Mierzymy się z Zawiszą, który złapał niezły rytm i wygrał dwa ostatnie mecze. My też mamy całkiem dobry start sezonu. Czeka nas zatem ciekawe starcie beniaminków. Naszym celem są trzy punkty. Wygrywając mecz, będziemy chcieli pokazać, że wymiar ostatniej porażki w Stalowej Woli był zbyt wysoki i nieadekwatny do naszych możliwości – mówi Wojciech Szacoń, trener Avii.
Historia przemawia za żółto-niebieskimi
Nie będzie to pierwsze spotkanie Avii ze Zawiszą, choć na kolejne starcie obu klubów kibice musieli czekać ponad cztery dekady. Po raz ostatni drużyny mierzyły się ze sobą w sezonie 1981/82.
Łącznie w ówczesnej II lidze, podzielonej na dwie grupy, Avia i Zawisza zagrały ze sobą dziesięć razy. Bilans zdecydowanie przemawia na korzyść zespołu ze Świdnika.
Żółto-niebiescy wygrali cztery spotkania, pięciokrotnie padał remis, a Zawisza zwyciężył tylko raz. Bilans bramkowy również jest korzystny dla Avii – 8:6.
Początek serii spotkań na S2
Mecz z Zawiszą rozpocznie serię trzech kolejnych spotkań Avii rozgrywanych na S2. Po sobotnim pojedynku świdniczanie podejmą jeszcze Lechię Zielona Góra, a następnie zmierzą się w Pucharze Polski z ekstraklasową Wieczystą.
Na pucharowe spotkanie dostępne są już bilety w przedsprzedaży dla posiadaczy karnetów. Mogą oni skorzystać zarówno z pierwszeństwa zakupu, jak i z promocyjnych cen.
Przedsprzedaż ogólna rozpocznie się 27 sierpnia. Przez cztery dni pozostali kibice również będą mogli kupić wejściówki taniej. Standardowa sprzedaż ruszy natomiast w poniedziałek, 31 sierpnia.
W sobotę widzimy się na S2
Spotkanie 5. kolejki Betclic 2. Ligi pomiędzy Avią Świdnik a Zawiszą Bydgoszcz zostanie rozegrane w sobotę na Stadionie Miejskim im. Czesława Krygiera. Pierwszy gwizdek sędziego zabrzmi o godzinie 13:00.
Przed żółto-niebieskimi szansa na szybki powrót na zwycięską ścieżkę oraz potwierdzenie bardzo dobrego początku sezonu. Naprzeciw stanie jednak rywal, który również nabrał rozpędu i do Świdnika przyjedzie po dwóch kolejnych ligowych zwycięstwach. Wszystko wskazuje więc na interesujące starcie dwóch ambitnych beniaminków.