Siarka Tarnobrzeg przegrała 1-3 z JKS-em Jarosław, mimo że do przerwy prowadziła. Po meczu Arkadiusz Maj, strzelec gola dla Siarki, ocenił spotkanie, opowiedział o swoich początkach w nowym klubie oraz stanie zdrowia. Zdradził również, jakie cele stawia sobie na ten sezon.
- Jak oceniasz ten mecz?
- Ogólnie ciężko coś powiedzieć po takim meczu. Wydaje mi się, że w pierwszej połowie mieliśmy kontrolę nad spotkaniem. Strzeliliśmy bramkę, wydawało się, że mamy wszystko poukładane, choć brakowało może jeszcze kropki nad „i”.
W drugiej połowie Jarosław wyszedł na nas bardziej ofensywnie i zaczął stwarzać sytuacje. Mieli też groźnego napastnika, który wywierał dużą presję na naszych obrońcach. Zabrakło nam chyba trochę doświadczenia. Mamy w zespole wielu młodych zawodników, więc takie rzeczy mają prawo się zdarzać.
Szkoda, że przegrywamy ten mecz 1-3, bo wydaje mi się, że mieliśmy również swoje sytuacje, żeby go wygrać. No ale cóż, taka jest piłka. Raz się wygrywa, raz przydarza się gorsze spotkanie. Na pewno nie załamujemy głów i będziemy walczyć w następnym meczu o kolejne trzy punkty.
- Jak się czujesz po przeprowadzce do Siarki Tarnobrzeg?
- Na pewno jest to dla mnie pewna nowość, bo ostatnie trzy lata spędziłem, można powiedzieć, u siebie w domu. Teraz jest to dla mnie coś nowego, ale lubię nowe wyzwania, więc jak najbardziej odbieram to na plus.
Miałem ostatnio taki okres, w którym grałem mniej, więc na pewno cieszę się, że tutaj dostaję więcej szans. Mam nadzieję, że w pełni wykorzystam swój potencjał i zobaczymy, co przyniesie przyszłość.
- Jak ze zdrowiem?
- Jest w porządku, na razie nie narzekam na nic poważniejszego. Miejmy nadzieję, że tak już zostanie i zdrowie będzie dopisywać.
- Jakie są Twoje cele na ten nowy sezon?
- Przede wszystkim chcę pomóc drużynie osiągnąć jak najlepszy wynik. Wiadomo, początek sezonu jest dla nas ciężki, ale tak jak mówiłem, mamy młody zespół i wielu zawodników, którzy dopiero zdobywają doświadczenie.
Z tygodnia na tydzień na pewno wygląda to coraz lepiej. Łapiemy już pewne automatyzmy. Jeśli chodzi o moje cele, to przede wszystkim chcę być zdrowy, łapać kolejne minuty i regularnie grać. Chciałbym też w końcu odblokować się strzelecko, a zobaczymy, co przyniesie przyszłość.
Rozmawiał Mateusz Stukus