Początek meczu dla JKS-u Jarosław
Początek spotkania należał do gośći. Jaba Phkhakadze dostał piłkę za plecy obrońców Siarki, jednak Kacper Józefiak zdołał zażegnać niebezpieczeństwo. W odpowiedzi chwilę później Piotr Mroziński w ostatnim momencie wybił piłkę Adrianowi Kromce, który znalazł się w groźnej sytuacji w polu karnym.
W 18. minucie błąd przy przyjęciu piłki popełnił obrońca Siarki Patryk Czerech. Wykorzystał to Phkhakadze, który oddał pierwszy celny strzał w tym spotkaniu, ale na posterunku był Tomasz Pytlak. Sześć minut później zawodnik JKS-u ponownie znalazł się w dogodnej sytuacji. Tym razem w ostatniej chwili skuteczną interwencją wślizgiem popisał się Bartosz Biś.
Siarka Tarnobrzeg wyszła na prowadzenie
W 26. minucie po rzucie wolnym w polu karnym znalazł się Arkadiusz Maj. Jego uderzenie zostało zablokowane i Igor Wilk nie miał problemów z interwencją. Minutę później Siarka dopięła jednak swego. Gospodarze przeprowadzili akcję lewą stroną, Bruno Wacławek dograł piłkę po ziemi do niepilnowanego Arkadiusza Maja, a ten dał Siarce prowadzenie.
W 42. minucie Kacper Czapla uderzył celnie z około 25 metrów, ale Wilk sparował piłkę na rzut rożny. Po kornerze Czapla dograł do Bartosza Bisia, który z kilku metrów przeniósł futbolówkę nad poprzeczką. Tuż przed przerwą Czapla ponownie zagroził bramce gospodarzy, jednak Wilk znów skutecznie interweniował. Po wyrównanej pierwszej połowie Siarka Tarnobrzeg prowadzi z JKS-em Jarosław 1-0.
Na początku drugiej połowy do odrabiania strat rzucili się podopieczni Valerija Sokolenki. Już w pierwszej minucie po zmianie stron Phkhakadze ruszył z piłką i dograł wzdłuż linii bramkowej. Futbolówka trafiła pod nogi Grzegorza Janczaka, który mocnym strzałem z pięciu metrów uderzył prosto w bramkarza. Chwilę później na bramkę uderzył Jarosław Czernych, ale jego próba okazała się nieskuteczna.
Mocna końcówka JKS-u
W kolejnych minutach gra toczyła się głównie na połowie Siarki, jednak niewiele z tego wynikało. Osiemnaście minut przed końcem kolejną sytuację sam na sam miał Jaba Phkhakadze. Tym razem zdecydował się na strzał, ale uderzył niecelnie. W 76. minucie, tuż przed polem karnym, Patryk Czerech sfaulował Phkhakadze i otrzymał drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę. Chwilę później do wyrównania doprowadził Mateusz Podstolak, który popisał się skutecznym, bezpośrednim uderzeniem z rzutu wolnego.
W 81. minucie JKS Jarosław otrzymał rzut karny. Adrian Kromka sfaulował Andrzeja Prokicia na skraju pola karnego. Jedenastki nie wykorzystał jednak Podstolak. Jego strzał obronił Tomasz Pytlak. W doliczonym czasie gry zakotłowało się w polu karnym Siarki. Po dośrodkowaniu z rzutu rożnego piłkę głową do bramki skierował Krystian Wrona. Wynik meczu w ostatniej akcji spotkania na 3-1 dla gości ustalił Oliwier Pilch.