fot. facebook.com/KSHutnik
Po świetnej inauguracji sezonu i pokonaniu rezerw Śląska Wrocław oraz wyjazdowym remisie z Sokołem Kleczew Podhale podejmowało Hutnika, który jak dotąd również zgromadził na swoim konie cztery punkty, dzięki zwycięstwu nad Świtem i remisie z Sandecją.
Kibice zgromadzeni na trybunach stadionu w Nowym Targu od początku mogli zobaczyć prawdziwy popis w wykonaniu oby zespołów. Już w siódmej minucie na prowadzenie gości wyprowadził Oskar Kordykiewicz. Długo z tej bramki przyjezdni się jednak nie nacieszyli, bowiem niespełna trzy minuty później wyrównał Michał Surzyn.
Emocje na boisku były ogromne i to nie tylko przy polach karnych. Mecz był twardy i pełen walki, ale jednocześnie stał na niezłym poziomie sportowym. Napracować musieli się bowiem sporo bramkarze obu drużyn. Przeważać zaczynało jednak coraz mocniej w kolejnych minutach Podhale.
Nie przełozyło się to jednak na zdobycz bramkową, a na przerwę w lepszych nastrojach schodzili zawodnicy zespołu z Krakowa. W 37. minucie Bartosz Florek wyprowadził bowiem Hutnik na prowadzenie!
Po przerwie gospodarze rzucili się od odrabiania strat. Przeważali, długo utrzymywali się przy piłce na połowie rywali i oddawali strzał za strzałem - większość z tych prób była jednak niecelna.
Goście tego meczu przyzwyczaili nas już w tym sezonie, że w niskiej obronie czują się doskonale. Zawodnicy Hutnika byli poza tym zabójczo skuteczni. W 54. minucie bramkę na 3-1 zdobył wprowadzony niespełna dwie minuty wcześniej na boisko Nazar Ponomarenko, a pięć minut później podwyższył jeszcze nigeryjczyk Valentine Nweke.
Podhale odkryło się jeszcze bardziej z czego w 66. minucie skorzystał Oskar Zawada trafiając na 5-1. Te trzy bramki to jedyne trzy celne strzały zawodników gości w drugiej części meczu.
W końcówce frustracja wylewała się z niektórych zawodników gospodarzy, którzy od 74. minuty musieli grać w osłabieniu po czerwonej kartce, którą otrzymał Peter Vosko. Nie przeszkodziło im to jednak w zdobyciu jeszcze jednej bramki. W doliczonym czasie gry wynik meczu na 5-2 ustalił bowiem Tobiasz Kubik.
Hutnik po dzisiejszej wygranej jest chwilowo na pierwszym miejscu w ligowej tabeli. Podhale tuż za strefą barażową o awans do wyższej klasy rozgrywkowej.
Podhale Nowy Targ: Styrczuła - Baniowski, Kubik, Kurzeja, Lipień (57. Talar), Nowak (65. Marcinho), Salak, Seweryn (61. Łukasz), Surzyn (57. Sobaczak), Vaclavik (Bród), Vosko
Hutnik Kraków: Mędrala - Bracik, Budziński, Florek (70. Lelek), Kordykiewicz (67. Bil), Motrych (52. Ponomarenko), Nweke, Ściuk (70. Pietruszka), Soja, Sowiński (67. Gałek), Zawada
Sędziował: Mateusz Stępniak
Żółte kartki: Nowak, Marcinho, Vosko (czerwona kartka) - Sowiński, Motrych, Nweke, Florek, Bil
Czytaj także
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.