Spotkanie 32. kolejki 4. ligi podkarpackiej pomiędzy KS-em Wiązownica a Czarnymi Jasło rozpoczęło się w najlepszy możliwy sposób dla gospodarzy. Już w 1. minucie na listę strzelców wpisał się Patryk Kiełt, który dał swojej drużynie prowadzenie 1-0 i ustawił tempo rywalizacji od pierwszych minut.
Tak szybki gol zapowiadał emocjonujące widowisko i rzeczywiście, mecz od początku był intensywny oraz wyrównany.
Odpowiedź Czarnych przed przerwą
Goście z Jasła nie zamierzali bardzo długo pozostawać w tyle. W 37. minucie skuteczną akcję wykończył Radosław Macnar, doprowadzając do wyrównania. Był to kluczowy moment pierwszej połowy, który przywrócił równowagę w spotkaniu.
Do przerwy wynik nie uległ już zmianie, a obie drużyny schodziły do szatni przy remisie 1-1.
Walka nie przyniosła żadnego rozstrzygnięcia
Druga połowa przyniosła walkę w środku pola i próby przechylenia szali zwycięstwa przez obie strony, jednak żadnej z drużyn nie udało się znaleźć drogi do siatki.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się podziałem punktów, który choć sprawiedliwy, to nie do końca satysfakcjonuje żadnej ze stron.
Tabela podgrzewa atmosferę na koniec sezonu
Po tym meczu sytuacja w tabeli robi się niezwykle ciekawa. Czarni Jasło, Stal Sanok oraz KS Wiązownica mają na koncie po 38 punktów. Najwyżej z tego grona plasuje się jednak zespół z Jasła, który ma najlepszy bilans. Taki układ zapowiada bardzo emocjonującą końcówkę sezonu.
































