Od początku spotkania inicjatywa należała do gości. Pogoń-Sokół częściej utrzymywała się przy piłce i potrafiła stworzyć kilka groźnych sytuacji. Strzałów celnych również było więcej po stronie przyjezdnych, jednak długo brakowało skuteczności.
Gospodarze, mimo trudnej sytuacji w tabeli i widma spadku, zaprezentowali się solidnie w defensywie. Dobrze zorganizowana linia obrony oraz pewne interwencje bramkarza sprawiły, że do przerwy utrzymał się bezbramkowy remis.
Szybki cios po przerwie
Po zmianie stron tempo gry wyraźnie wzrosło. Zawodnicy z Lubaczowa przyspieszyli akcje ofensywne i zaczęli częściej dochodzić do dogodnych sytuacji.
Przełamanie nastąpiło w 54. minucie, kiedy Artem Ploshchynskyi skutecznie wykończył akcję i otworzył wynik spotkania. Ten gol dodał gościom pewności siebie.
Trzy minuty, które ustawiły mecz
Zaledwie chwilę później było już 2-0. W 57. minucie na listę strzelców wpisał się Bartosz Zbroiński, podwyższając prowadzenie swojej drużyny.
Dwubramkowa przewagapozwoliła zespołowi Kacpra Grzesika kontrolować wydarzenia na boisku.
Kropka nad „i” w doliczonym czasie
W końcówce spotkania Świdniczanka próbowała jeszcze zmienić losy meczu, jednak brakowało jej skuteczności i pomysłu na obronę rywali.
Ostateczny cios padł już w doliczonym czasie gry. Wynik na 3-0 ustalił Paweł Herkt, przypieczętowując zasłużone zwycięstwo gości.
Świdniczanka: Shpakivskyy,Tomosiak, Woder, Poleszak, Konojacki, Białek, Łuczuk, Szymala, Kutyła, Figiel (67' Guzewicz), Mykytyn.
III liga, gr. IV - 31.–32. kolejka:
III liga, gr. IV - tabela:
Pogoń-Sokół: Kostrzewski, Czepielik, Szczyrek, Gul, Chełmecki (71' Płonka), Marciniec, Jaślar, Ploshchynskyi (90' Herkt), Bielenda (76' Mazurek), Majda, Zbroiński (76' Masar)



























_1776713266.png)



























