Spotkanie 4 ligi podkarpackiej zakończyło się zwycięstwem JKS-u Jarosław nad Igloopolem Dębica 3-1. "Z Igloopolem się nie gra łatwo."
Pierwsi na prowadzenie wyszli zawodnicy z Jarosławia. W 18. minucie rzut karny wykonywał Jaba Pchakadze – jego strzał został obroniony, jednak przy dobitce głową był już bezbłędny. Gospodarze mieli kolejne okazje do zdobycia gola, ale świetnie w bramce spisywał się golkiper Igloopolu.
Zespół z Dębicy nie ograniczał się jedynie do defensywy. W doliczonym czasie pierwszej połowy doprowadził do wyrównania – po faulu w polu karnym jedenastkę pewnie wykorzystał Jan Kozłowski.
Igloopol postawił trudne warunki
Po przerwie goście nadal grali odważnie i potrafili zagrozić rywalom, szczególnie po stałych fragmentach gry. Lider długo miał problem ze sforsowaniem dobrze zorganizowanej defensywy Igloopolu.
Decydująca końcówka lidera
Kluczowe momenty przyszły w ostatnich minutach meczu. W 76. minucie Roman Mirosznyk wyprowadził JKS na prowadzenie, a cztery minuty później wynik spotkania ustalił Wojciech Reiman, który skutecznie wykończył akcję po podaniu Arleisona Martineza.
Lider potwierdził swoją siłę
Ostatecznie JKS Jarosław sięgnął po komplet punktów, choć zwycięstwo nie przyszło łatwo.

































































































_1776713266.png)

