fot. CF Sport
Rezygnacja Tomasza Matuszewskiego z funkcji wiceprezesa Naprzodu Jędrzejów to kolejny sygnał, że sytuacja klubu jest bardzo poważna. W rozmowie przed meczem z Pogonią-Sokołem Lubaczów jeden z głównych sponsorów nie tylko potwierdził swoje odejście z władz, ale też zapowiedział wycofanie wsparcia finansowego.
Sytuacja w Naprzodzie Jędrzejów robi się coraz bardziej napięta. Przed meczem z Pogonią-Sokołem Lubaczów CF Sport przeprowadził rozmowę z Tomaszem Matuszewskim, który poinformował o rezygnacji z funkcji wiceprezesa klubu. Co więcej, zadeklarował również wycofanie swojego wsparcia finansowego. Jego słowa pokazują, że w Jędrzejowie trwa bardzo trudny moment, a przyszłość klubu stoi pod dużym znakiem zapytania.
W krótkiej rozmowie przed spotkaniem Tomasz Matuszewski nie ukrywał rozczarowania obecną sytuacją wokół Naprzodu Jędrzejów. Zapytany o to, jak teraz będzie wyglądać funkcjonowanie klubu po jego rezygnacji, nie owijał w bawełnę.
- Przecież wszystko chyba widać - powiedział, odnosząc się do atmosfery wokół klubu i transparentów pojawiających się na trybunach.
Były już wiceprezes zasugerował przy tym, że odpowiedzialność za obecny stan rzeczy nie spoczywa wyłącznie na jednym środowisku. W jego opinii problem dotyczy zarówno władz miasta, jak i powiatu.
- Trzeba pamiętać też jeszcze o starostwie, prawda? Bo trzeba pamiętać, że miasto Jędrzejów to jest nie tylko miasto i gmina, ale to jest również powiat jędrzejowski. Także tutaj odpowiedzialność wydaje mi się nie tylko polega na mieście, ale na mieście i na powiecie - stwierdził.
Najmocniejsze słowa padły jednak wtedy, gdy rozmowa zeszła na kwestie finansowe. Matuszewski, który był jednym z głównych sponsorów Naprzodu, przyznał wprost, że nie zamierza dalej angażować swoich środków w dotychczasowej formule.
- Powiem szczerze, że nie wiem. Ja na pewno się, że tak powiem, swój tutaj wkład jeśli chodzi o finanse, no to wycofuję - powiedział.
Dodał również, że jego dalsza obecność była uzależniona od zmian w strukturach zarządu.
- Ja mówiłem, jeśli ten zarząd, który teraz jest, zostanie, to będę do końca czerwca. A jeśli on odejdzie, no to ja odchodzę również. A co dalej? Nie wiem. Po prostu sam nie wiem - podkreślił.
To deklaracja, która może mieć bardzo duże znaczenie dla najbliższej przyszłości Naprzodu. Jeśli klub straci jednego z kluczowych sponsorów, problemy organizacyjne mogą jeszcze bardziej się pogłębić.
Mimo wyraźnego rozgoryczenia Matuszewski zaznaczał, że nadal bardzo dobrze ocenia sam projekt związany z piłką w Jędrzejowie. W jego wypowiedzi nie brakowało żalu, ale też troski o lokalne środowisko sportowe.
- Jędrzejów to na pewno bardzo fajny projekt. Mega ludzie, mega społeczeństwo, które zasługuje na coś... - mówił.
Jak zaznaczył, nie chodzi nawet o wielkie ambicje sportowe czy marzenia o najwyższych ligach, ale o stworzenie w mieście odpowiednich warunków do rozwoju dla dzieci i młodzieży.
- Ja nie mówię tutaj o drugiej, pierwszej lidze i tak dalej. Chodzi o to, żeby się w tym mieście działo, tak? Żeby szczególnie dzieci, młodzież, którą tu zobaczycie, zaraz wyjdą na boisko, żeby te dzieci miały swoje miejsce w tym mieście - zaznaczył.
Były wiceprezes nie miał też wątpliwości, że zamieszanie wokół klubu odbija się na pierwszym zespole. Jego zdaniem zawodnicy, trener i sztab szkoleniowy znaleźli się w bardzo trudnym położeniu.
- Nie jest to łatwa na pewno sytuacja dla chłopaków, dla trenera, dla sztabu. No ale co zrobić? Są sytuacje takie w życiu i scenariusze, że to życie samo pisze, że nawet nie mamy na to wpływu - przyznał.
W tych słowach słychać było bezradność, ale też świadomość, że sport nie funkcjonuje w próżni i problemy organizacyjne prędzej czy później odbijają się na boisku.
Ostatecznie Naprzód Jędrzejów pokonała Pogoń-Sokół Lubaczów 1-0 po bramce Alana Piskorza. Więcej: "Transparenty na trybunach, zwycięstwo Naprzodu Jedrzejów. Pogoń-Sokół Lubaczów bez punktów".
Czytaj także
2026-03-30 12:13
Awizowane składy na sparing Wilków z Częstochową
Komentarze
⚠
Uwaga!
Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.