Miasto Szkła Krosno długo prowadziło i jeszcze w końcówce miało mecz pod kontrolą, ale ostatecznie przegrało u siebie z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski 80:87 w 24. kolejce Orlen Basket Ligi. Krośnianie po fatalnym fragmencie w ostatnich minutach ponieśli kolejną bolesną porażkę, która jeszcze bardziej komplikuje ich sytuację w walce o utrzymanie.
Spotkanie rozpoczęło się po myśli gospodarzy. Miasto Szkła Krosno lepiej weszło w mecz i po pierwszej kwarcie prowadziło z Tasomix Rosiek Stalą Ostrów Wielkopolski 25-22. Zespół prowadzony przez Marosa Kovacika imponował przede wszystkim skutecznością w rzutach za trzy punkty. Przewaga nie była duża, ale krośnianie potrafili utrzymać ją także w drugiej odsłonie, którą wygrali 26-25. Po dwudziestu minutach na tablicy wyników było 51-47.
Goście znów lepsi po przerwie
Po zmianie stron obraz gry zaczął się stopniowo zmieniać. Zespół z Ostrowa Wielkopolskiego po raz kolejny pokazał, że druga połowa potrafi być jego mocną stroną. Goście wygrali trzecią kwartę 19:17 i przed decydującą częścią meczu minimalnie zmniejszyli straty.
W czwartej kwarcie krośnianie osiągnęli siedmiopunktową przewagę i na 5:30 przed końcem prowadzili 77-70. Chwilę później, przy stanie 77-72, po akcji podkoszowej walkę z obręczą przegrał Ivica Radić. Od tego momentu gospodarze zdobyli już tylko trzy punkty, a goście odpowiedzieli piętnastoma. To właśnie ten fragment przesądził o zwycięstwie przyjezdnych.
Ważną rolę odegrał Trenton Gibson, który był jednym z najskuteczniejszych zawodników Stali. Zdobył 17 punktów w niespełna 20 minut i trafił trzy rzuty za trzy. Taki sam dorobek po stronie gości miał również Quan Jackson, choć spędził na parkiecie wyraźnie więcej czasu.
W ekipie gospodarzy najlepiej punktował Jairus Hamilton, autor 19 punktów. Co ciekawe, przed tym spotkaniem zmagał się z problemami zdrowotnymi i jego występ stał pod znakiem zapytania. Charles Jackson III dołożył 13 punktów, a Radić zakończył mecz z dorobkiem 11. Warto dodać, że on również wystąpił mimo problemów zdrowotnych i grał na środkach przeciwbólowych.
Sytuacja krośnian robi się coraz trudniejsza
Dla Miasta Szkła to porażka, która mocno komplikuje sytuację zespołu w tabeli. Krośnianie nadal zajmują ostatnie miejsce w Orlen Basket Lidze, a do zakończenia sezonu zasadniczego pozostało już tylko sześć spotkań.
Walka o utrzymanie wciąż trwa, ale margines błędu jest coraz mniejszy. Miasto Szkła potrzebuje zwycięstw, a jednocześnie musi liczyć na potknięcia rywali, przede wszystkim GTK Gliwice. Obecnie scenariusz pozostania w lidze wymaga od zespołu z Krosna niemal bezbłędnej końcówki sezonu. Z kolei Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski awansowała na piąte miejsce w tabeli i do końca będzie liczyć się w walce o fazę play-off.
Miasto Szkła Krosno – Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski 80-87 (25-22, 26-25; 17-19, 12-21)
Miasto Szkła Krosno: J. Hamilton 19, C. Jackson III 13, I. Radić 11, M. Jankowski 9, B. Shungu 8, J. Wójcik 6, J. Góreńczyk 5, M. Shaver Jr 5, L. Bockler 2, M. Chrabota 2.
Tasomix Rosiek Stal Ostrów: T. Gibson 17, Q. Jackson 17, L. Sakota 16, D. Gołębiowski 15, M. Pluta 8, M. Mejeris 6, D. Brembly 5, N. Czoska 2, E. Reid III 1.