Ładowanie wyników…
2026-03-11 19:03:00

Liga Mistrzyń: Eczacibasi Dynavit Stambuł lepsze od DevelopResu Rzeszów

Fot. Monika Pliś/KS DevelopRes Rzeszów.
Fot. Monika Pliś/KS DevelopRes Rzeszów.
KS DevelopRes Rzeszów przegrał 1-3 z Eczacibasi Dynavit Stambuł w pierwszym ćwierćfinale Ligi Mistrzyń. Rzeszowianki zgarnęły inauguracyjnego seta, w pozostałych lepsze były rywalki. 
  
Starcie w mogącej pomieścić 4000 widzów hali Eczacibasi Spor Salonu otwierało dwumecz pomiędzy 23-krotnymi mistrzyniami Turcji a podopiecznymi Jeleny Blagojević. Rzeszowianki, choć były skazywane na pożarcie, liczyły że zdołają zaskoczyć rywalki i sprawić niespodziankę.

Otwarcie dla Rysic

Pierwsza odsłona miała bardzo wyrównany przebieg. Choć początkowo lepsze były miejscowe, to świetna postawa Taylor Bannister sprawiła, że z czasem przewaga przeszła na stronę gości.
 
Amerykanka skończyła 9 z 13 ataków w tej części rywalizacji, nic sobie nie robiąc z bloku rywalek. Ważne punkty dołożyła także Laura Jansen wraz z Nathalie Lemmens, co przyniosło wygraną przyjezdnych do 22.

Nokaut po zmianie stron

O drugiej partii Rysice wolałyby zapomnieć- dominacja przeciwniczek nie podlegała dyskusji już od samego początku. Zawodniczki Giulio Bregoliego rozpoczęły ją od prowadzenia 8-2, które stopniowo powiększały. 
 
Rewelacyjnie grę prowadziła Elif Şahin- dość powiedzieć, blok DevelopResu zdołał zaledwie raz zatrzymać gospodynie, które wykręciły 75% skuteczności i nie oddały ani jednego punktu po błędach własnych. 
 
Przyjezdne było stać na zdobycie zaledwie 12 oczek, w efekcie na tablicy wyników zrobiło się 1-1 w setach. 

Eczacibasi kontrolowało trzecią odsłonę  

Kolejna partia także należała do gospodyń. Turczynki odskoczyły na 6-3 przy serwisach Magdaleny Stysiak i nie pozwoliły Rzeszowiankom na odrobienie strat. Gdy tylko przyjezdne zbliżały się na 1-2 punkty, następowała ofensywa przeciwniczek, które za sprawą Ebrar Karakurt szybko wracały na kilkupunktowe prowadzenie. 
 
Po stronie Rysic coraz większe trudności ze zdobywaniem punktów miała Bannister. Udane wejście z ławki rezerwowych Julity Piaseckiej sprawiło, że goście zaprezentowali się lepiej niż w poprzedniej partii i ostatecznie przegrali do 20. 

DevelopRes postawił się rywalkom, ale ze zwycięstwa cieszyły się miejscowe

Czwarty set był najbardziej zacięty ze wszystkich. Po grze punkt do głosu doszły Turczynki, które dzięki zagrywkom Sinead Jack-Kısal wypracowało sobie prowadzenie 16-11.
 
Mistrzynie Polski nie złożyły jednak broni. Do amerykańskiej atakującej dołączyła Laura Heyrman wraz ze swoją rodaczką i po chwili przyjezdne odrobiły straty. Sprawy przybrały zaskakujący obrót, gdy blok przeciwniczek wykorzystała Bannister i to DevelopRes miał oczko w zapasie, 21-20.
 
Doszło do zaciętej końcówki, którą rozstrzygnęły na swoją korzyść gospodynie. Kluczowe okazały się serwisy Jack-Kisal- najpierw pojedynek z blokiem przegrała Heyrman, zaś w kolejnej akcji piłkę przechodzącą wykorzystała Dana Rettke, zapewniając triumf Eczacibasi. MVP zawodów wybrano Sinead Jack-Kisal.  
 
By awansować do Final Four, DevelopRes potrzebuje w rewanżu zwycięstwa w trzech lub czterech partiach oraz wygranej w "złotym secie". 

Eczacibasi Dynavit Stambuł - KS DevelopRes Rzeszów 3-1 (22-25, 25-12, 25-20, 25-23)

Eczacibasi Dynavit Stambuł: Elif Şahin (4), Ebrar Karakurt (14), Dana Rettke (11), Magdalena Stysiak (18), Yaprak Erkek (12), Sinead Jack-Kısal (15), Simge Şebnem Aköz (libero) oraz Meliha Diken, Kathryn Boden (1), Anna Smrek (2).
KS DevelopRes Rzeszów: Katarzyna Wenerska, Laura Jansen (7), Nathalie Lemmens (10), Taylor Bannister (21), Marrit Jasper (4), Laura Heyrman (8), Aleksandra Szczygłowska (libero) oraz Oliwia Sieradzka (5), Karina Chmielewska, Julita Piasecka (9). 
 
Sędziowie: Raquel Portela-vaylo Ivanov.
Widzów: 3214.

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.