Mecz rozpoczął się od wzajemnego badania sił, jednak to przyjezdni z Chełma szybciej znaleźli sposób na defensywę rywali. Już w 13. minucie Krystian Okoniewski wykorzystał okazję i umieścił piłkę w siatce, dając prowadzenie swojej drużynie. Jak się później okazało, był to jedyny gol tego popołudnia.
Bezskuteczny pościg Czarnych
Mimo ambitnych prób ze strony zawodników Czarnych Połaniec, w tym m.in. aktywnego w ataku Paszczeli czy kapitana Bawora, mur obronny dowodzony przez Adama Wilka i kapitana Adamskiego pozostał niezdobyty. Choć do przerwy wynik brzmiał 0:1, kibice w Połańcu liczyli na odmianę losów meczu w drugiej części gry.
Końcówka odmieniła losy meczu
Gdy sędzia zerkał już na zegarek, a fani Chełmianki szykowali się do świętowania, nastąpił przełom. W 93. minucie meczu Adam Kramarz odnalazł się pod bramką rywali i wpakował piłkę do siatki, doprowadzając do wyrównania.