Kibice zgromadzeni na stadionie Siarki nie mogli narzekać na brak emocji. Gospodarze od pierwszego gwizdka narzucili tempo, niemal rozstrzygając losy spotkania z Pogonią-Sokołem Lubaczów jeszcze przed upływem dziesiątej minuty. Choć goście szukali swoich szans w drugiej połowie, komplet punktów zasłużenie został w Tarnobrzegu.
Nokautujący początek Siarkowców
Spotkanie rozpoczęło się od prawdziwego wstrząsu .W 3.minucie meczu po składnej akcji lewą stroną boiska, piłka trafiła po dośrodkowaniu na 7. metr do Szymona Majewskiego, który bez zastanowienia huknął pod poprzeczkę, nie dając bramkarzowi przyjezdnych najmniejszych szans na interwencję.
Warto zaznaczyć, że do składu Pogoni-Sokoła wrócili Oskar Majda oraz Adam Imiela. Siarka nie zamierzała jednak poprzestawać na jednobramkowym prowadzeniu. W 9. minucie sędzia podyktował rzut wolny w dogodnej odległości od bramki Pogoni.
Do piłki podszedł Paweł Mróz i popisał się fenomenalnym uderzeniem niemal po zemi– piłka znalazła się w siatce, a na tablicy wyników widniało już 2:0. Goście z Lubaczowa sprawiali wrażenie kompletnie oszołomionych otwarciem meczu.
Dominacja potwierdzona przed przerwą
Choć z czasem gra nieco się uspokoiła, Siarkowcy wciąż kontrolowali wydarzenia na boisku. Tuż przed gwizdkiem kończącym pierwszą połowę, defensywa Pogoni popełniła fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki z własnej strefy. Prezent od rywali wykorzystał silnym uderzeniem Bruno Wacławek, który w 45. minucie podwyższył na 3:0, praktycznie zamykając mecz przed udaniem się do szatni.
Ambitna pogoń gości w końcówce
W drugiej odsłonie Siarka Tarnobrzeg nie spuściła z tonu, 4 celne strzały wybronił jednak bramkarz gości. Odpowiedzi nadal szukali piłkarze z Lubaczowa, którzy coraz śmielej zapuszczali się pod pole karne gospodarzy. Być może był to efekt potrójnej zmiany dokonanej w przerwie spotkania.
W 76. minucie ich starania przyniosły efekt. Po precyzyjnej asyście Oskara Majdy, drogę do siatki odnalazł Yehor Khromykh, zdobywając honorowe trafienie pod poprzeczkę dla swojej drużyny. Mimo że bramka na 3:1 przywróciła cień nadziei gości, defensywa z Tarnobrzega nie pozwoliła już sobie na więcej.
1-0 Szymon Majewski (3)
2-0 Paweł Mróz (9)
3-0 Bruno Wacławek (45+)
3-1 Yehor Kromykh (76)