Ładowanie wyników…
2026-03-04 22:03:00

Kolejny ważny test przed ITA TOOLS Stal Mielec

fot. Kamila Bik/ITA TOOLS Stal Mielec
fot. Kamila Bik/ITA TOOLS Stal Mielec
Walka o punkty w sezonie zasadniczym Tauron Ligi dobiega końca. W czwartkowe popołudnie kibice w Mielcu będą świadkami ważnego starcia, w którym miejscowa ITA TOOLS Stal podejmie Sokół & Hagric Mogilno. Stawką tego meczu jest przybliżenie się gospodyń do gry w fazie pucharowej.
 
Po ponad miesięcznej przerwie od gry przed własną publicznością – ostatni raz kibice w Mielcu widzieli swoje zawodniczki w akcji 2 lutego – siatkarki ITA TOOLS Stali powracają do domowej hali. Podopieczne trenera Dominika Stanisławczyka przystępują do tego spotkania w dobrych nastrojach. W poprzedniej kolejce pewnie wypełniły plan minimum, bez większych problemów pokonując w trzech setach drużynę z Nowego Dworu Mazowieckiego, która jest już niemal pewna spadku z ligi.
 
To zwycięstwo pozwoliło mielczankom na powrót do prestiżowej pierwszej ósemki Tauron Ligi, jednak sytuacja w tabeli pozostaje niezwykle napięta. Z przewagą zaledwie jednego punktu nad dziewiątą MOYA Radomką Radom, Stal nie może pozwolić sobie na dekoncentrację. Z drugiej strony, przed zespołem otwiera się szansa na awans w hierarchii ligowej – strata do siódmego Metalkasu Pałacu Bydgoszcz wynosi zaledwie dwa punkty, a do szóstego LOTTO Chemika Police tylko trzy. Aby realnie myśleć o przeskoczeniu rywalek, czwartkowe spotkanie z ekipą z Mogilna musi zakończyć się dopisaniem do konta ITA TOOLS Stali kompletu trzech punktów.
 
Zadanie wydaje się ułatwione przez zamieszanie w szeregach przeciwnika. Sokół & Hagric Mogilno, zajmujący obecnie dziesiątą lokatę, przyjeżdża do Mielca w środku kadrowego trzęsienia ziemi. Po sensacyjnej i dotkliwej porażce 0:3 z ostatnim w tabeli EcoHarpoonem, do dymisji podał się trener Mateusz Grabda – postać doskonale znana mieleckim kibicom. Misję ratowania sezonu w Mogilnie powierzono Marcinowi Ogonowskiemu, którego wspierać będzie Kacper Ławicki.
 
Dla gospodyń czwartkowy mecz ma również wymiar ambicjonalny. Będzie to okazja do rewanżu za dramatyczny pojedynek z 5 grudnia. Wówczas mielczanki prowadziły już 2:0, by ostatecznie przegrać po tie-breaku. Teraz, niesione dopingiem własnej hali i stabilniejszą formą, mielczanki będą chciały udowodnić swoją wyższość.
 
Spotkanie rozpocznie się w czwartek o godzinie 17:30. Kibice, którzy nie pojawią się w hali, będą mogli śledzić przebieg rywalizacji na antenie Polsat Sport 2.
 

Czytaj także

Komentarze

Uwaga! Teraz komentarze są domyślnie ukryte, aby poprawić komfort korzystania z serwisu. Kliknij przycisk „Zobacz komentarze”, aby je wyświetlić i dołączyć do dyskusji.